Warszawa bez ogólnomiejskiej Wigilii. Spotkanie dla samotnych zorganizuje prywatna fundacja
W Hali Expo w Warszawie trwają ostatnie przygotowania do największej stołecznej Wigilii. Weźmie w niej udział 2,5 tysiąca osób. Wydarzenie organizuje Fundacja Wolne Miejsce. Podobnych spotkań w całym kraju ma się odbywać aż 40 - w różnych miejscach w Polsce. - Mamy ręce pełne roboty, by przygotować tyle wieczerzy dla osób potrzebujących - mówi Mikołaj Rykowski, prezes Fundacji Wolne Miejsce.
- Wyjątkiem tu jest nasza Warszawa, gdzie niestety nie mamy wsparcia urzędu miasta, pana prezydenta i musimy sami opłacać też budynek, w którym przyjmujemy osoby, które przychodzą do nas na Wigilię - dodaje Rykowski.
Fundacja Wolne Miejsce jest w konflikcie z władzami Warszawy, o czym pisaliśmy wielokrotnie na TOKFM.PL. Kością niezgody stała się - jak wynika z relacji miejskich urzędników - nierozliczona dotacja na przygotowanie 6 tys. paczek świątecznych dla potrzebujących w czasie pandemii COVID-19. Do tego doszła sprawa czynszu za lokal na Mokotowie, gdzie mieścił się sklep socjalny "Spichlerz" prowadzony przez fundację. Wiele osób - w szczególności tych, którzy korzystali z pomocy organizacji i samego sklepu - liczyło, że konflikt uda się załagodzić. Do porozumienia nie doszło. Sklep socjalny został zamknięty.
Świąteczny cud
Sami organizatorzy fakt, że udało się zorganizować Wigilię w Warszawie, określają 'świątecznym cudem'. Brakowało bowiem ok. 100 tys. złotych - chociażby na wynajem hali. Pieniądze wyłożył jeden z darczyńców. - Tomasz Gołębiewski, który ufundował wynajem hali wraz ze sprzętem, przekazał, że też jest osobą samotną i to go skłoniło, by pomóc - opowiada Rykowski. Drzwi Hali Expo otwarte będą od 14.00. Godzinę później wszystko się zacznie od modlitwy, złożenia życzeń i połamania się opłatkiem. Będą potrawy wigilijne, ciasto, paczki, ale - jak podkreślają organizatorzy - przede wszystkim będzie okazja i szansa, aby usiąść z drugim człowiekiem i nie spędzać tego wieczoru samotnie.
Miejskie spotkania przejęły dzielnice
Miasto w kosztach Wigilii nie partycypuje, bo - jak słyszymy - przyjęło inną strategię. - Faktycznie nie ma takiej centralnej Wigilii dla potrzebujących, ale wigilie są w każdej dzielnicy - informuje Aldona Machnowska-Góra, wiceprezydentka Warszawy. - W moim odczuciu to dobrze, bo to najważniejsze, żeby mniej eventu, a więcej kontaktu z osobami z jakiegoś lokalnego środowiska było w czasie Bożego Narodzenia - dodaje.
Spotkania w dzielnicach mają być zarządzane przez lokalne Ośrodki Pomocy Społecznej. Gdy pytamy o szczegóły, dowiadujemy się, że będą to raczej kameralne wigilie - głównie dla osób starszych.
- W ponad 25 spotkaniach wigilijnych wzięło udział 2 tysiące naszych mieszkańców. Przygotowaliśmy dla tych najbardziej potrzebujących blisko 3 tysiące paczek świątecznych - tłumaczy burmistrz dzielnicy Bielany Grzegorz Pietruczuk.
Przyznaje, że czasem jest problem z dotarciem do odpowiednich ludzi, bo nie wszyscy potrzebujący o tę pomoc poproszą. - Często się zdarza, że informują nas sąsiedzi, znajomi czy też organizacje pozarządowe. Mówią, że są takie osoby, które z różnych przyczyn nie zgłaszają do Ośrodka Pomocy Społecznej. I wtedy my wkraczamy jako urząd dzielnicy - opowiada dalej Pietruczuk.
Na Woli Wigilia odbyła się już w czwartek, w Śródmieściu spotkanie miało miejsce w sobotę w hali przy Konwiktorskiej - trzeba było mieć wejściówkę pobraną z urzędu dzielnicy. Przygotowano miejsca dla 300 osób.
Nie wszędzie jednak wigilie są organizowane. Na Bemowie słyszymy, że nie ma takiego zapotrzebowania. - Nie organizujemy takich spotkań. Jest co prawda jedno, ale to prywatna inicjatywa - mówi Natalia Walka z bemowskiego urzędu.