,
Obserwuj
Podkarpackie

"Dalej jesteśmy wydutkani przez władzę". Rolnicy wracają z wielką blokadą. Znamy datę

2 min. czytania
05.11.2024 18:04
Rolnicy z Podkarpacia wznowią protest na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce. Wśród głównych powodów protestu wymieniają: kolejne nierentowne - z ich punktu widzenia - umowy handlowe Unii Europejskiej i niedotrzymanie zobowiązań przez ministra rolnictwa. Kiedy spodziewać się blokady?
|
|
fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

W ubiegłym roku rolnicy z Podkarpackiej Oszukanej Wsi protestowali przeciwko niekontrolowanemu napływowi zboża z Ukrainy. Wtedy dołączyli do nich także transportowcy, którzy nie zgadzali się, żeby tranzytem towarów z Ukrainy przez Polskę zajmowali się ukraińscy kierowcy, od których nie były wymagane niezbędne zezwolenia. Protest na granicy trwał wiele tygodni i polegał na tym, że raz na godzinę przepuszczano kilka samochodów ciężarowych. To powodowało, że TIR-y jadące do Ukrainy - a niebędące pomocą humanitarną lub wojskową - stały w kolejkach sięgających nawet i do Rzeszowa.

Protest został zawieszony w styczniu - po tym, jak minister rolnictwa Czesław Siekierski zaakceptował postulaty rolników. Chodziło m.in. o uruchomienie dopłat do kukurydzy, zwiększenie akcji kredytowej do kredytów płynnościowych i utrzymanie wysokości podatku rolnego na poziomie z roku 2023.

Kiedy i gdzie protest rolników?

- Zeszliśmy wtedy z granicy, bo pan minister z panią wojewodą [Teresa Kubas-Hul - red.] i w mojej obecności podpisaliśmy porozumienie, ale nadal nie doczekaliśmy się jego realizacji - mówi TOK FM Roman Kondrów, lider Podkarpackiej Oszukanej Wsi.

Dlatego rolnicy postanowili do blokady wrócić. Rozpoczną swój protest 23 listopada na przejściu dla pieszych na drodze DK 28 przy wiadukcie kolejowym na wjeździe do Medyki. Zgromadzenie zostało tam już zgłoszone - aż do 31 grudnia i ma mieć charakter całodobowy. - Będziemy blokować tiry, a samochody osobowe i autobusy będą przepuszczane, żeby płynność była zachowana - informują rolnicy z Podkarpackiej Oszukanej Wsi.

Dramatyczna sytuacja rolników z zalanych terenów. 'Nie można dopuścić, by ta żywność trafiła do sprzedaży'

- Będziemy robić nacisk na rząd, bo jest źle, ale na razie jest protest ostrzegawczy - zaznacza Kondrów. Jak dodaje, rolnicy skończą blokować ruch na przejściu, gdy minister (bądź osoba przez niego upoważniona) spotka się z nimi i wyjaśni sprawę. - Ale tym razem tego przypilnujemy, bo do tej pory obiecywali wszystko, a potem nic z tego nie wynikało. Cały czas uważają, że wszystko jest dobrze, a prawda jest zupełnie inna, bo dalej jesteśmy wydutkani przez władzę - uważa nasz rozmówca.

Kondrów zastrzega, że 23 listopada protesty mogą odbyć się także w innych miejscach w Polsce i w całej Europie. - Jesteśmy w kontakcie z rolnikami - stwierdza.