Z małego miasta stali się "wielkim hubem". Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na Rzeszów?
- O pełnoskalowej wojnie w Ukrainie mówi się w kontekście nie tylko dramatycznych wydarzeń, lecz również w odniesieniu do głębokich przemian w regionach sąsiednich - wśród nich Rzeszowa;
- Miasto, które do tej pory funkcjonowało jako regionalne centrum Podkarpacia, w ciągu niespełna trzech lat uległo wizerunkowej transformacji;
- W mediach Rzeszów zaczął być nierozerwalnie kojarzony ze słowami "miasto frontowe", "hub logistyczny" czy w końcu "Miasto-Ratownik". "Financial Times" nazwał Rzeszów "globalnym centrum pomocy dla Ukrainy". Jak to wszystko wpłynęło na markę miasta?
Od ponad 20 lat Rzeszów korzysta z hasła: "Rzeszów - Stolica Innowacji" i nadal to właśnie ono jest osią wizerunku stolicy Podkarpacia.
Kamil Czyż - dyrektor wydziału Marki Miasta, Współpracy Gospodarczej i Turystyki Urzędu Miasta - podkreśla, że Rzeszów wizerunkowo opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to produkcja i różne przedsiębiorstwa z tym związane. - Nasze miasto to 90 proc. produkcji lotniczej w kraju. A produkcja lotnicza to wysoko wyspecjalizowana produkcja innowacyjna, więc wypełnia nam to treść "Stolicy Innowacji" - wyjaśnia Czyż.
Drugi filar to innowacje wprowadzane przez miasto. - Chociażby wprowadzenie inteligentnego systemu transportowego czy - ostatnio - otwarte centrum operacji cyberbezpieczeństwa - dodaje.
Wybuch wojny i nowy wizerunek miasta
Wizerunek Rzeszowa uległ jednak potężnemu przeformułowaniu po agresji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Stolica Podkarpacia dla wielu uciekających przed wojną była wówczas pierwszym bezpiecznym przystankiem. W krótkim czasie do Rzeszowa dotarło około 100-105 tys. uchodźców z Ukrainy. Po czasie ratusz ustalił, że liczba mieszkańców miasta ogółem wzrosła po wojnie o jedną piątą - czyli ok. 40 tys. osób.
- Wtedy [w 2022 r.] nie mieliśmy czasu, żeby spisywać jakąkolwiek nową strategię. Byliśmy zajęci pomocą uchodźcom z Ukrainy. Musieliśmy reagować na sytuację, która zmieniała się z minuty na minutę - wspomina Czyż.
Trafiają tu czasem prosto z frontu. A potem lecą dalej 'podbniebnym szpitalem'. 'Tu czuć współpracę'
Ale gdy działania pomocowe były już bardziej usystematyzowane, trzeba było wpisać nową sytuację w wizerunek miasta. Tym bardziej, że w mediach Rzeszów zaczął być nierozerwalnie kojarzony ze słowami "miasto frontowe", "hub logistyczny" czy w końcu "Miasto-Ratownik" - taki tytuł przyznano stolicy Podkarpacia przez prezydenta Ukrainy. Prasa zagraniczna - jak "Financial Times" - nazwała Rzeszów "globalnym centrum pomocy dla Ukrainy".
W ciągu kilku miesięcy Rzeszów zmienił się z małego miasta, opartego na tradycji, w otwartą i wielokulturową przestrzeń, gdzie mówi się nie tylko w języku polskim czy ukraińskich, ale też po angielsku, francusku, niemiecku czy norwesku. To zasługa obecność wojsk NATO, ale też wzmożonej liczby wizyt światowych dygnitarzy.
- Musieliśmy się jakoś odnaleźć w tej nowej rzeczywistości - mówi Kamil Czyż. - Z pomocą przyszło nam hasło "Innowacja" będące w naszym DNA. To wpisuje się przecież w umiejętność przystosowania się do zmieniających warunków - dodaje.
Tak Jasionka żegna Amerykanów. 'Tam czuli się jak królowie'
Rzeszów - Skrzyżowanie Nowej Europy
Nie tak dawno ratusz w Rzeszowie opracował nowe studium marki miasta, które ma uwzględniać sytuację, w jakiej znalazła się stolica Podkarpacia po 2022 roku. Wymyślono nowy brand: Rzeszów - Skrzyżowanie Nowej Europy, choć głównym hasłem nadal pozostaje "Stolica Innowacji".
Czyż wskazuje jednak, że nowe hasło łączy teraźniejszość z przeszłością, bo historycznie przez Rzeszów przebiegały szlaki komunikacyjne łączące zachód średniowiecznej Europy z Rusią Kijowską, a także nordycką północ z Węgrami i dalej z Bałkanami.
- I to nam zostało do dziś. Na początku wieku powstała autostrada A4, teraz cały czas buduje się Via Carpathia, czyli S19. Mamy lotnisko w Jasionce, które też jest na ustach całego świata. Tu nic się nie zmienia. A do tego jeszcze dochodzi sens metaforyczny "skrzyżowania" - tłumaczy Czyż.
W ten weekend w Radiu TOK FM prześwietlamy, w jaki sposób władze miast podchodzą do budowania marek swoich miejscowości. Dlaczego to ważne? Bo w skali kraju idą na to poważne pieniądze. Zapowiedzi często są szumne, a efekty mizerne.