,
Obserwuj
Śląskie

Tychy szykują rewolucję w centrum miasta. "70 procent chce się poruszać wyłącznie pieszo"

3 min. czytania
02.09.2022 10:47
Słynna Zieloną Oś w Tychach czekają duże zmiany. Miasto ogłasza konkurs na zagospodarowanie trzyhektarowej przestrzeni. To początek prac nad zupełnie nowym centrum miasta. Ma być bardziej ekologiczne, wielofunkcyjne i zgodnie z sugestiami mieszkańców.
|
|
fot. Kamil Peszat

Zielona Oś, którą chce odmienić miasto, to trzyhektarowy obszar między wykopem kolejowym, a deptakiem na osiedlach N i O. Magistrat zapowiedział właśnie konkurs na projekt tego terenu. - Ma to być miejsce organizacji wydarzeń miejskich, wypoczynku, rekreacji. Ma łączyć część północną miasta i południową, być bezpiecznym bulwarem - mówi nam Michał Lorbiecki, pełnomocnik prezydenta ds. nowego centrum miasta.

Przez najbliższe 2-3 miesiące będą trwały prace nad przygotowaniem formalnym i merytorycznym konkursu. Później, już po jego ogłoszeniu, będzie czas na składanie wniosków, potem ich ocenę przez sąd konkursowy. Urząd szacuje, że wszystko może potrwać około 10 miesięcy. Następnie autorzy zwycięskiej koncepcji zostaną zaproszeni do dalszych prac - już przy projekcie wykonawczym.

Nowe centrum

Odmieniona Zielona Oś ma być jednym z elementów większego projektu, nad którym pracują już tyscy urzędnicy - chodzi o budowę nowego centrum miasta - w rejonie alei Jana Pawła II. O tym, jak ten teren będzie wyglądał, zadecydują m.in. mieszkańcy. Tyski magistrat już na początku roku przeprowadził ankietę w tej sprawie. Jak się okazało, 85 procent respondentów stanowiły osoby między 18. a 60. rokiem życia. Miasto chce też jednak poznać zdanie dzieci i seniorów. - Jest taka idea, że jeśli miasto będzie dostosowane do ośmio- i osiemdziesięciolatków, to będzie dostosowane do potrzeb wszystkich. Będzie najbardziej uniwersalne - podkreśla Lorbiecki. Dlatego będą jeszcze przygotowane oddzielne warsztaty, właśnie dla dzieci i seniorów.

Jak przyznaje nasz rozmówca, wyniki wspomnianej ankiety zaskoczyły urzędników. Okazało się bowiem, że aż 70 procent ankietowanych chce się poruszać po centrum wyłącznie pieszo. - Jesteśmy świadomi, że nasze miasto jest bardzo wygodne do przemierzania samochodem. Mamy bardzo szerokie jezdnie i było dla nas ogromnym zaskoczeniem, że tyszanie sami potrzebują przestrzeni, w której będą się poruszać pieszo - opowiada pełnomocnik.

Co ciekawe - tylko nieco ponad 8 procent mieszkańców wskazało, by w ogóle dopuścić tam ruch aut. - Nie spodziewaliśmy się takiej reakcji, zwłaszcza że teraz przez ten teren przebiega cztero-, a nawet sześciopasmowa arteria komunikacyjna, która ma charakter obwodnicowy i w żaden sposób nie przypomina centrum miasta. To będzie się musiało zmienić - zapowiada Lorbiecki.

'Przestrzeń ożywiona, zachęcająca do spotkań'

Głównym założeniem nowego centrum jest to, żeby było różnorodne i wielofunkcyjne. W budynkach, które tam staną, mają być zarówno usługi, jak i miejsca pracy czy mieszkania. Ważne jest, by aktywizować przestrzeń. - Przy deptakach czy placach mamy usługi, z których chętnie korzystamy, które się wręcz wylewają na chodniki. Tak ma być też w nowym centrum. To ma być przestrzeń ożywiona, zachęcająca do spotkań - opisuje Lorbiecki.

Nowe centrum i projektowana w nim Zielona Oś ma być też pewną odpowiedzią miasta na zmiany klimatu. - Muszą być to nie tylko trawniki czy drzewa, ale też niecki retencyjne, ogrody deszczowe. Musimy odchodzić od betonowych rynków. Miasta muszą być odporne na kryzysy klimatyczne - podkreśla nasz rozmówca.

To jest zadanie strategiczne, które może potrwać nawet kilkanaście lat. Na razie miasto zaczyna od regulacji prawnych związanych z planem miejscowym, z przygotowaniem tego terenu do otwarcia inwestycyjnego. Musi zadbać też o infrastrukturę, która wymaga uporządkowania.