,
Obserwuj
Śląskie

W Katowicach chcą stworzyć nowe parki, ale martwią się o przetarg. "Z tym bywa ostatnio różnie"

3 min. czytania
05.10.2022 09:56
W ciągu dwóch lat w Katowicach mają powstać dwa zupełnie nowe parki, a dwa kolejne będą zrewitalizowane. Miasto właśnie ogłosiło przetarg na te inwestycje. Chce zapłacić wykonawcy w sumie 45 mln złotych. - Mamy nadzieję, że się zgłosi, bo z tymi przetargami w tym roku jest bardzo różnie - obawiają się urzędnicy.
|
|
fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Prace w Katowicach mają objąć ponad 20 hektarów. Metamorfozę ma przejść park na Wełnowcu, który zostanie powiększony. - Jest tam też część dzika, przy górkach, przy hałdach, która też będzie w pełni zagospodarowana i stanie się konkretną częścią parku - wyjaśnia nam rzecznik prasowy Zakładu Zieleni Miejskiej Michał Szafraniec. - Dołożymy tam ścieżek, powstanie mały pumptrack, nowe place zabaw czy nowy wybieg dla psów - dodaje.

W planach jest też miejsce do zjeżdżania na sankach czy strefa relaksu z hamakami i miejscami do wypoczynku. Oprócz nasadzeń drzew, krzewów, pnączy i bylin ma też powstać ogród deszczowy, dzięki któremu będzie można prowadzić plenerowe lekcje na temat przyrody.

- Park na Wełnowcu to miejsce często odwiedzane przez mieszkańców, lubiane. Mocno je uatrakcyjnimy i poszerzymy o te dzikie tereny, które będą bardzo przyjemnym miejscem do spacerów, wypoczynku czy jazdy na rowerze - podkreśla nasz rozmówca.

Wybiegi dla psów stałym elementem krajobrazu miasta

Kolejnym miejscem, które zyska dodatkowe walory jest teren rekreacyjny w pobliżu rzeki Ślepiotki o powierzchni około trzech hektarów. Ma zachować swój leśno-łąkowy charakter, ale zostanie uporządkowany - z myślą o bezpieczeństwie mieszkańców. Zyska również wiele nowych funkcji. Odnowione zostaną ścieżki, powstanie kładka nad samą rzeką, plac zabaw czy mała architektura. Będzie też wybieg dla psów. -To element, który na stałe się wpisał w krajobraz miasta. Mamy wybiegów dla psów coraz więcej, pojawiają się też w zielonym budżecie. Jest na nie zapotrzebowanie - zauważa Szafraniec. - Ważne, by pies nie musiał cały czas chodzić na smyczy, ale miał przyjemne zielone miejsce, gdzie może się wybiegać, pobawić z innymi psami. To element potrzebny, który nie psuje walorów estetycznych parków - dodaje.

Dwa zupełnie nowe parki w Katowicach

Mieszkańcy Bogucic, Zawodzia i Dąbrówki Małej zyskają zupełnie nowy park w okolicy ulic Leopolda i Le Ronda. - Tam jest teraz teren zielony ze stawem, niezagospodarowany w żaden sposób. My go w całości przerobimy na park - zapowiada Szafraniec. - Pojawi się tam plac zabaw, siłownia plenerowa, dodatkowe kładki, miejsce na jeziorze do obserwacji ptaków wodnych. Będzie też dużo nasadzeń nowych roślin i drzew. Powstanie zupełnie nowa przestrzeń zielona na terenie miasta. Mamy nadzieje, że będzie często przez mieszkańców odwiedzana - zapowiada nasz rozmówca. W ramach prac oczyszczony zostanie też staw znajdujący się na tym terenie.

Nowy park powstanie także w Kostuchnie, pomiędzy ulicami Smugową, Wantuły, Lnianą i Adamczyka. Teren, który teraz nie jest zagospodarowany, zyska przestrzeń służącą rekreacji i wypoczynkowi, ale także funkcjom edukacyjno-przyrodniczym. Znajdą się tu m.in. punkt widokowo-obserwacyjny, strefa z grami edukacyjnymi czy miejsca do uprawiania sportów.

Miasto liczy, że tym razem przetarg rozstanie rozstrzygnięty bez komplikacji

- Były wcześniej prowadzone ankiety wśród mieszkańców. Pytaliśmy, co widzieliby w tych miejscach. Projektant starał się uwzględnić te życzenia, oczywiście godząc to z ograniczeniami infrastrukturalnymi. Robimy to dla mieszkańców, więc ich głos jest ważny przy tych projektach - podkreśla Szafraniec. Nowe miejsca rekreacji mają być dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.

Dwa nowe parki i rewitalizacja dwóch kolejnych miejsc zostały objęte wspólnym przetargiem. Miasto chce przeznaczyć na te prace 45 milionów złotych. Przetarg został już ogłoszony.

- Do listopada jest termin składania ofert. Mamy gotowe projekty i wszystkie niezbędne pozwolenia na budowę. Teraz czekamy na wykonawców. Mamy nadzieję, że się zgłoszą, bo z tymi przetargami w tym roku jest bardzo różnie. Albo nikt się nie zgłasza, albo ceny są wyższe niż zakładane - zauważa nasz rozmówca. Liczy, że w ciągu dwóch lat uda się udostępnić mieszkańcom wspomniane tereny.