,
Obserwuj
Świat

Co dalej ze Strefą Gazy? Ekspertka surowo o słowach Trumpa. "Mówił tylko o sobie"

3 min. czytania
14.10.2025 18:54

- Kwestie zagrożenia palestyńskiego zawsze były kartą przetargową w utrzymywaniu się u władzy przez premiera Netanjahu - mówiła w Radiu TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka krytycznie oceniła wystąpienia Donalda Trumpa w izraelskim parlamencie.

fot. Evelyn Hockstein/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego - według dr Agnieszki Bryc - są małe szanse na trwałe rozwiązanie pokojowe między Izraelem a Hamasem?
  • Czego zabrakło w przemówieniu Donalda Trumpa w izraelskim parlamencie?
  • Dlaczego dla premiera Izraela podtrzymanie konfliktu z Hamasem ma znaczenie polityczne?

W Szarm el-Szejk w Egipcie podpisano w poniedziałek plan pokojowy dla Strefy Gazy zaproponowany przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykański przywódca - przemawiając przed izraelskim parlamentem, Knesetem - powiedział, że na Bliskim Wschodzie po dwóch latach wojen zapanował pokój, co jest początkiem nowej ery. Jego wystąpienie było wielokrotnie przerywane oklaskami.

Tego entuzjazmu nie podzieliła jednak dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, która krytycznie oceniła wystąpienie Trumpa. Jej zdaniem to, co dostaliśmy, "to był trochę taki stand-up łamany z mową coachingową w jakiejś korporacji". - Zabrakło mi poważnej przemowy, poważnego polityka, który by wskazał, w jakim kierunku należy iść, jak Amerykanie proponują rozwiązać realnie ten konflikt - powiedziała w audycji "Off Czarek".

Jak mówiła ekspertka, Trump nie odniósł się w ogóle (w swoim przemówieniu) do kwestii państwa palestyńskiego. - On przede wszystkim mówił o sobie, potem mówił dużo o swojej ekipie i o tym, jak bardzo zmieniają się Stany Zjednoczone i jak bardzo fantastycznie będzie tutaj, na Bliskim Wschodzie, bo za jego sprawą otwiera się nowa era pokoju, dobrobytu, miłości, a twarzą tego jest premier Izraela - podkreśliła Bryc.

Redakcja poleca

Wielki przełom czy raczej "minimum". Co się wydarzyło na Bliskim Wschodzie?

Pierwsza część planu pokojowego na Bliskim Wschodzie zakładała zawieszenie broni, częściowe wycofanie się wojsk izraelskich ze Strefy Gazy oraz wymianę zakładników między Hamasem a Izraelem. Według Agnieszki Bryc to "absolutne minimum". Ekspertka zwróciła jednak uwagę, że Izrael wypuścił z więzień nie tych, których chciał Hamas, bo zabrakło wśród nich Marwana Bargutiego, który był szansą na trwałe rozwiązanie tego konfliktu. Z kolei Hamas zgodził się oddać ostatnich żywych zakładników i dwie trumny ze szczątkami. Zostało jeszcze 26 ciał pozostałych nieżyjących zakładników.

- Można więc powiedzieć, że każda ze stron zachowała takie karty przy sobie, którymi jeszcze może rozgrywać, czyli Izrael - Bargutiego, a Hamas ciągle może poszukiwać ciał pozostałych izraelskich zakładników wziętych do niewoli - dodała. I wskazała, że "obie strony zgodziły na coś, na co i tak by się zgodziły".

Według gościni TOK FM kolejne punkty porozumienia mogą być "niemożliwie do zrealizowania". Obejmują m.in. złożenie broni przez Hamas, przekazanie władzy w Strefie Gazy tymczasowej administracji palestyńskiej pod nadzorem międzynarodowym, stworzenie sił stabilizacyjnych i odbudowę tego terytorium.

- Pozostałe punkty [porozumienia] są okazją do tego, żeby nie pozwolić procesowi pokojowemu się ożywić. Można bardzo łatwo sabotować to porozumienie - oceniła Bryc. Zwróciła uwagę, że "prowadzenie mikrowojen zawsze było modus operandi premiera Netanjahu". Przypomniała, że premier Izraela z jednej strony walczył z Hamasem, ale z drugiej podtrzymywał go przy życiu, pozwalając np. Katarczykom przekazywać Hamasowi kilkadziesiąt milionów dolarów na ich potrzeby.

- On zarządzał niestabilnością tak bardzo skutecznie, że kwestie zagrożenia palestyńskiego zawsze były dla niego dobrą kartą w utrzymywaniu się przy władzy - powiedziała. Dlatego może mu wcale nie zależeć na tym pokoju, choć oficjalnie będzie tak mówił. Zwłaszcza, że za nieco ponad rok czekają go wybory. 

Słuchaj całej rozmowy:

Źródło: TOK FM