Czy USA się faszyzuje? "Brutalizacja języka przekłada się też na działania obywateli"
Profesor Radosław Rybkowski, politolog z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ ocenił w "Poranku TOK FM", że Stany Zjednoczone "bardzo mocno się radykalizują i brutalizują w dyskursie politycznym, który przekłada się na sposoby myślenia i działania obywateli". - Zdecydowanie zwiększyła się liczba gróźb i ataków na polityków zasiadających w kongresie, w ciągu roku wzrosła o 5,5 tys. - powiedział.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy w USA następuje radykalizacja działań obywateli?
- Dlaczego spada poparcie dla Donalda Trumpa?
"New York Times" w ubiegłym tygodniu opublikował sondaż, który pokazuje, że Donald Trump cieszy się poparciem 40 proc. Amerykanów, podczas gdy źle ocenia go 56 proc. Podobnie źle oceniany przez wyborców jest niemal każdy aspekt jego polityki, w tym podejście do imigracji, gospodarki, czy polityki zagranicznej. Według badania, najgorsze oceny wyborcy wystawiają Trumpowi w kwestii polityki dotyczącej kosztów życia (34 proc. ocen pozytywnych, 64 proc. negatywnych), wojny w Ukrainie (34-58 proc.) i publikacji akt afery Jeffreya Epsteina (22-66 proc.).
- Kwestia Wenezueli w niewielkim stopniu sprawiła, że poparcie dla Donalda Trumpa zmalało, zdecydowanie większym czynnikiem wydaje się to, co się dzieje w Minneapolis - ocenił gość TOK FM. Prof. Radosław Rybkowski, politolog z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zaznaczył jednak, że "standardem" jest, że poparcie dla prezydenta w ciągu pierwszego roku prezydentury zaczyna maleć. I dodał, że jest bardzo widoczny "trend rosnącego braku akceptacji dla działań Donalda Trumpa". - Myślę, że czynnikiem który działa nieustająco jest to, że z perspektywy obywateli nie widać poprawy sytuacji - powiedział Rybkowski.
I wskazał, że np. Donald Trump mówi, że nie ma inflacji, a inflacja jest, "choć jest powyżej celów inflacyjnych". - Ale to, że tempo inflacji spada nie znaczy, że spadają ceny towarów, bezrobocie jest jak na Stany Zjednoczone na za wysokim poziomie, nowe miejsca pracy nie powstają i Amerykanie odczuwają to na własnej skórze, na własnej kieszeni i na własnych możliwościach - podkreślił gość TOK FM.
Brutalizacja działań
Jego zdaniem zapowiedź Trumpa w sprawie poprawy dostępu do ochrony zdrowia "będzie oznaczała tak naprawdę ograniczenie dostępu do ochrony zdrowia i ubezpieczenia medycznego". - Nawet dla zwolenników Donalda Trumpa, którzy na niego głosowali, to z wyjątkiem buńczucznej polityki prowadzonej wobec zagranicy oraz własnych obywateli, sukcesów widzianych na talerzu nie ma - dodał.
Rybkowski ocenił, że Stany Zjednoczone "bardzo mocno się radykalizują i brutalizują w dyskursie politycznym, który przekłada się na sposoby myślenia i działania obywateli". Jak mówił, tę radykalizację widać np. w danych policji, która zajmuje się ochroną Kapitolu. - Z raportu za rok 2024 widać, że zdecydowanie zwiększyła się liczba gróźb i ataków na polityków zasiadających w kongresie, bo w ciągu roku wzrosła o 5,5 tys.(...) Czyli brutalizacja języka dyskursu politycznego przekłada się też na działania obywateli i to jest coś, co można określić faszyzacją, ale przede wszystkim brutalizacja działań - dodał.
Źródło: PAP, Fot.Mark Schiefelbein/Associated Press/East News