,
Obserwuj
Świat

Nakaz aresztowania Netanjahu i dowódcy Hamasu. "Duże symbolicznie posunięcie"

2 min. czytania
21.11.2024 16:53
Jest nakaz aresztowania premiera Benjamina Netanjahu, byłego ministra obrony Izraela Joawa Galanta oraz dowódcy Hamasu Mohammeda Deifa. - Międzynarodowy Trybunał Karny próbuje pokazać, że wszyscy zbrodniarze powinni być karani jednakowo - komentowała w TOK FM Karolina Wójcicka.
|
|
fot. Israel Sun/REPORTER / Kobi Gideon/REPORTER

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał nakazy aresztowania premiera Izraela Benjamina Netanjahu, byłego ministra obrony tego kraju Joawa Galanta oraz dowódcy Hamasu Mohammeda Deifa. Wszyscy troje zostali oskarżeni przez Trybunał w Hadze o zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości w związku z wojną w Strefie Gazy i atakiem Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku.

Zdaniem Karoliny Wójcickiej z "Dziennika Gazety Prawnej" to "duże symbolicznie posunięcie MTK". - Przede wszystkim dlatego, że MTK od lat był oskarżany o stronniczość i pewne podwójne standardy. To znaczy: wrogów karzemy, a naszym sojusznikom, a za takiego jest uważany na Zachodzie Izrael, można więcej. Dlatego ten ruch ze strony prokuratora generalnego MTK próbuje pokazać, że traktuje wszystkie strony sporu tak samo i że wszyscy zbrodniarze powinni być karani jednakowo - mówiła w TOK FM.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Argumenty, że nie można zrównywać Hamasu z Izraelem, mogą być nietrafione"

Gdy haski trybunał zapowiadał wnioski, to nie brakowało krytyki. Formułowano dwa zarzuty: zrównanie agresora z ofiarą oraz zrównanie organizacji terrorystycznej, jaką jest Hamas z państwem Izrael. - Izba Reprezentantów w Stanach Zjednoczonych nawet przegłosowała projekt ustawy o usankcjonowaniu pracowników MTK, którzy nad tym wnioskiem pracowali. Co nie zmienia faktu, że wielu ekspertów prawa międzynarodowego podkreśla, że demokracje też popełniają zbrodnie - zaznaczyła rozmówczyni Jakuba Janiszewskiego.

Dziennikarka "DGP" przyznała w "Połączeniu", że w wojnie, która toczy się od 7 października 2023 roku, to palestyński Hamas rozpoczął "rundę przemocy". - Więc tutaj mamy dwie strony sporu, które w tej chwili popełniają bardzo podobne zbrodnie. 7 października oczywiście Hamas dopuścił się gwałtów, przemocy seksualnej i innych nieludzkich czynów. Ale od tego czasu kampania wojskowa w Strefie Gazy doprowadziła wręcz do oskarżeń o ludobójstwo, które wysuwają nie tylko aktywiści, ale też znani badacze ludobójstwa. Więc myślę, że na ten moment już te argumenty, że nie można zrównywać Hamasu z Izraelem mogą być nietrafione - oceniła Wójcicka.

'Hamas odradzający się jak Feniks z popiołów'. Co osiągnął Izrael przez rok wojny?

Gościni TOK FM przypomniała, że sytuacja humanitarna w Gazie jest tragiczna. - Pomoc humanitarna nadal jest bardzo ograniczona. A liczba ofiar śmiertelnych jest ogromna; na ten moment zginęło ponad 40 tys. osób. Nawet jeśli wyłączymy z tego przedstawicieli czy bojowników Hamasu, to nawet 20 tys. ofiar cywilnych, to wciąż bardzo dużo - podsumowała rozmówczyni Jakuba Janiszewskiego.