Specjalistka pracująca nad projektem wspierającym osoby LGBT: Najagresywniej atakują osoby z mojego Kościoła

Nie gasną emocje wokół modelu na rzecz równego traktowania w Gdańsku. Największe kontrowersje wzbudzają rekomendacje dot. osób LGBT. - Przepraszam za pełne pogardy i nienawiści słowa - komentuje jedna ze specjalistek pracująca nad projektem.

W Gdańsku trwają prace nad Modelem na rzecz Równego Traktowania. Jest do projekt zakładający m.in. walkę z dyskryminacją oraz przeszkolenie służb miejskich w zakresie identyfikowania mowy nienawiści. Dokument zawiera 178 rekomendacji. 

"Złe duchy przypalają im tyłek"

Fakt, że miasto zajmuje się problemami osób LGBTQ (lesbijek, gejów, bi, trans i queer) wywołuje krytykę ze strony konserwatywnych środowisk. Portal tokfm.pl opublikował dokumenty pokazujące, w jaki sposób próbują oni zaszkodzić projektowi. Dokument zatytułowany “Motywowanie nas” zawiera fragmenty korespondencji pomiędzy osobami zaangażowanymi w protest, w tym obszerną instrukcję dotyczącą samoorganizacji grup protestujących. Zachęcają m.in. do współpracy z biskupami. Doradzają też modlitwy, przed którymi "demony bezradnie czmychają".

- Niemała część społeczności LGBTQ jest bardzo aktywna, nerwowa i nienawistna [...]. Złe duchy nieustannie przypalają im tyłek płomieniem niepokoju i żądzy cielesnej, chęci dominowania oraz chęci zaszczepienia deprawujących myśli u wszystkich na około. Szczególnie ulgę im daje deprawowanie dzieci i młodzieży choćby w formie dyskretnej prowokacji homoseksualnej” - pisze Grzegorz i radzi, by “każde spotkanie w kręgu organizatorów [zaczynać] modlitwą szczególnie do Matki Bożej, przed którą demony bezradnie czmychają”.

Piotr Olech, zastępca dyrektora gdańskiego wydziału rozwoju społecznego, który koordynuje prace nad projektem przyznaje, że nie nie spodziewał się, że wzbudzi on aż tyle emocji. - Według tych środowisk cały model jest koniem trojańskim, którym chcemy wprowadzić “ideologię gender” tylnymi drzwiami i “seksualizować” czy “deprawować” dzieci - mówi Olech. 

"Przepraszam"

Głos w tej sprawie zabrała również Zofia Lisiecka, która w powstanie Modelu jest zaangażowana od początku. Ekspertka prowadziła prace nad wzbudzającą najwięcej kontrowersji częścią rekomendacji dotyczącą edukacji.

- Szczególnie boli, że najagresywniej atakują Model osoby z mojego Kościoła, którego częścią jestem. Jest mi bardzo smutno i zwyczajnie wstyd. Przepraszam też wszystkie osoby homoseksualne i ich bliskich za pełne pogardy i nienawiści słowa, które słyszą w trakcie prac nad Modelem od moich sióstr i braci w wierze - napisała. 

Trzaskowski idzie na Paradę Równości. Czy w ślad za nim ruszy PO?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM