Rzecznik Praw Obywatelskich idzie do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie uchwał anty LBGT

Zdaniem rzecznika uchwały są dyskryminujące i niezgodne z prawem. Adam Bodnar zaskarżył dziewięć z nich do wojewódzkich sądów administracyjnych. W dwóch przypadkach sądy już skargi odrzuciły, stąd decyzja o NSA.
Zobacz wideo

Skarg Rzecznika Praw Obywatelskich jest dziewięć. Co ważne, są złożone do sądów w różnych województwach. Chodzi o to, by sprawdzić, jak poszczególne składy sędziowskie podejdą do tego tematu.

Są już dwa pierwsze rozstrzygnięcia - oba w Krakowie - gdzie skargi rzecznika zostały odrzucone. Jak mówi dr Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu do spraw Równego Traktowania w Biurze RPO, poszło o względy formalne. - Problemem jest to, czy w tego typu sprawach przysługuje coś, co prawnicy nazywają drogą sądową, czyli czy sąd może w ogóle się taką sprawą zajmować. I w tych dwóch sprawach WSA w Krakowie uznał, że nie jest to sprawa dla sądu - tłumaczy Błaszczak-Banasiak. Jak dodaje, rzecznik się z tą argumentacją nie zgadza i dlatego już szykowana jest skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Tymczasem przed nami, już w przyszłym tygodniu, kolejne procesy przed wojewódzkimi sądami administracyjnymi - w Radomiu i w Gliwicach. W tych przypadkach odbędą się normalne rozprawy, na których obecni będą przedstawiciele RPO. W przypadku obu spraw krakowskich takiej możliwości nie było - posiedzenie było bowiem niejawne. - W naszym głębokim przekonaniu jest to tematyka na tyle istotna i wrażliwa społecznie, że należałoby w tej sprawie wyznaczyć rozprawę tak, aby wysłuchać wszystkich stron postępowania. Wiążemy z tymi rozprawami pewne nadzieje, ale oczywiście będziemy podejmować kolejne decyzje po uzyskaniu orzeczeń - mówi mecenas Anna Błaszczak-Banasiak.

Nie jest tak, że uchwały to tylko intencja. Wywołują skutki prawne

Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że dziś już widać, że uchwały anty LGBT - wbrew temu, co utrzymują samorządowcy - wywołują skutki prawne. - Komisja Europejska kilka tygodni temu skierowała do polskich organów publicznych pismo z prośbą o wyjaśnienia dotyczące sposobu wydatkowania funduszy unijnych i tego, czy środki te są wydatkowane zgodnie z zasadą równego traktowania, właśnie w związku z uchwałami. Tego rodzaju reakcja Komisji, oparta o konkretne przepisy prawa unijnego, jest w naszym przekonaniu skutkiem prawnym - tłumaczy dyrektor z biura RPO.

"Słowo wraca kamieniem"

Rzecznik Praw Obywatelskich cały czas dostaje skargi i listy od osób ze społeczności LGBT z tych gmin czy powiatów, które takie uchwały przyjęły. - Są to skargi niezwykle emocjonalne. Osoby ze społeczności LGBT czują się wykluczone, dyskryminowane, poważnie myślą o emigracji. I wydaje się, że nastąpiła jeszcze jedna istotna zmiana. Ta sytuacja, którą obecnie obserwujemy, jest ilustracją dla powiedzenia, że "słowo wraca kamieniem". Obserwujemy bardzo istotny wzrost skarg dotyczących przemocy wobec osób LGBT, czy to słownej czy fizycznej - mówi nasza rozmówczyni. Są takie a nie inne napisy na murach, są skandaliczne wpisy w internecie, zdarza się przemoc na ulicy.

Uchwały anty LGBT przyjęto już w ponad 100 samorządach w Polsce

W sprawie uchwał rezolucję przyjął też Parlament Europejski, wzywając Polskę do zaprzestania działań, które dyskryminują dwumilionową część polskiego społeczeństwa, czyli mniejszość LGBT. PE zażądał m.in. uchylenia przyjętych uchwał.

RPO, który część uchwał zaskarżył do sądów administracyjnych, stwierdził, że uchwały mające przeciwdziałać "ideologii LGBT" są sprzeczne z obowiązującym prawem, dyskryminują osoby nieheteronormatywne i transpłciowe, wykluczają je ze wspólnoty samorządowej, a także ograniczają prawa i wolności mieszkańców gminy, w tym ich prawo do życia prywatnego i rodzinnego, wolność wypowiedzi czy prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM