Odparto atak na szpital wojskowy w Charkowie. Miasto pod rosyjskim ostrzałem

Siły ukraińskie odparły atak na szpital wojskowy w Charkowie - poinformowała w środę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), dodajc, że nie potwierdziły się doniesienia o wysadzeniu rosyjskiego desantu. Rakiety znowu spadły na centrum miasta. m.in. na siedzibę policji.
Zobacz wideo

Siódmy dzień inwazji Rosji na Ukrainę [RELACJA NA ŻYWO]

Rano rosyjska rakieta uderzyła w budynek policji.

Dowódca policji obwodu charkowskiego Wołodymyr Tymoszko powiedział portalowi Suspilne, że wokół szpitala trwały w nocy walki, ale nie ma strat wśród ukraińskich żołnierzy. - Na razie sytuacja wokół szpitala jest pod kontrolą, wzmocniono ochronę – dodał.

Wcześniej deputowany Rady Najwyższej (parlamentu) Ołeksij Honczarenko podał na Telegramie, że w nocy w Charkowie "Rosjanie wysadzili desant", ale SBU podała, że informacja ta się nie potwierdziła.

Atak miał miejsce w czasie, gdy miasto i region ogłosiły alarm powietrzny - poinformowała agencja UNIAN.

Charków pod rosyjskim ostrzałem

We wtorek wojsko rosyjskie przeprowadziło atak rakietowy na budynek Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazał, że Kijów i Charków to główne cele rosyjskich działań wojennych.

We wtorek w wyniku rosyjskich ataków zginęło w Charkowie 21 osób, a 112 zostało rannych.

Charków jest obok Kijowa najczęściej ostrzeliwanym i atakowanym miastem Ukrainy. We wtorek rano rosyjskie rakiety uderzyły w reprezentacyjny plac miasta. Byli zabici i ranni. Prezydent Ukrainy stwierdził, że "ataki na Charków to państwowy terroryzm popełniony przez Rosję".

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM