Charków. Rosyjski atak rakietowy. Są ranni i zabici. "Państwowy terroryzm popełniony przez Rosję"

Rosjanie ostrzelali Charków akietami Grad i pociskami manewrującymi - poinformował szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow. Dotychczas są doniesienia o dwóch zabitych i ok. 20 rannych. Prezydent Ukrainy stwierdził, że "ataki na Charków to państwowy terroryzm popełniony przez Rosję".
Zobacz wideo

Szósty dzień rosyjskiego ataku na Ukrainę [RELACJA NA ŻYWO]

- Dziś nasz wróg podstępnie rozpoczął ostrzały centrum Charkowa i osiedli mieszkaniowych z systemów Grad i z pocisków manewrujących - powiedział szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow. Rosjanie uderzyli w centralny plac miasta przed siedzibą władz obwodowych.

Według wiceszefa charkowskiej administracji obwodowej Romana Semenuchy, cytowanego przez portal Ukrainska Prawda, co najmniej dwie osoby zginęły.

Trwa akcja ratunkowa, pod gruzami zrujnowanych budynków są ludzie - przekazały służby ds. sytuacji nadzwyczajnych Ukrainy.

Charków, czyli drugie co do wielkości miasto Ukrainy, także w poniedziałek było celem zmasowanego ostrzału rakietowego. - To, co teraz dzieje się w Charkowie, to zbrodnia wojenna! To ludobójstwo ukraińskiego narodu - ocenił szef charkowskich władz obwodowych Ołeh Syniehubow.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM