,
Obserwuj
Świat

F-16 dla Ukrainy? Ekspert wskazuje na ważny problem. "Tego się nie da zrobić w dwa-trzy tygodnie"

2 min. czytania
18.05.2023 16:25
F-16 stanowiłyby potężne ramię ukraińskiego lotnictwa, które mogłoby zabezpieczyć całą przestrzeń powietrzną Ukrainy - ocenił w TOK FM instruktor pilotów wojskowych Arkadiusz Szczęsny. Ekspert zwrócił uwagę na to, że nawet jeżeli Zachód dostarczy Ukrainie samoloty, to do rozwiązania zostanie znaczący problem.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Temat myśliwców F-16 dla Ukrainy był jednym z najważniejszych tematów rozmów, jakie Wołodymyr Zełenski odbył ostatnio z przywódcami Zachodu. - Potrzebujemy więcej myśliwców, bez których żaden system obrony powietrznej nie będzie doskonały i jestem przekonany, że do tego dojdziemy. Naszym priorytetem powinno być 100 procent. Agresorowi powinniśmy dać zero procent - mówił. Krótko po poniedziałkowej wizycie Zełenskiego w Wielkiej Brytanii premier Rishi Sunak ogłosił nawet - wraz z szefem holenderskiego rządu Markiem Rutte - "budowę międzynarodowej koalicji w celu zakupu samolotów bojowych F-16 dla Ukrainy".

Na razie niewiele jest konkretów, poza tym, że kolejni sojusznicy Kijowa informują o tym, iż nie są gotowi przekazać Ukrainie własnych F-16. Takie deklaracje padły m.in. ze strony Polski, Niemiec i samej Wielkiej Brytanii.

Jak mówił w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" major rezerwy i instruktor pilotów wojskowych Arkadiusz Szczęsny, samoloty F-16 dla ukraińskiej armii - obecnie wyposażonej jedynie w poradzieckie SU-27 i MiG-39, "stanowiłyby potężne ramię ukraińskiego lotnictwa, które mogłoby zabezpieczyć całą przestrzeń powietrzną Ukrainy".

Mityczna superbroń Rosjan ustrzelona. 'Słowa Putina powtarzamy sobie teraz szyderczo'

Jednak nawet jeżeli Zachód - jeszcze przed ukraińską kontrofensywą - spełniłby prośby prezydenta Zełenskiego ws. F-16, pozostanie jeden znaczący problem.

- Pilotów, którzy by się przeszkalali na F-16, nie jest wielu. Proces szkolenia pilotów, którzy są już wyszkoleni na ukraińskich samolotach bojowych, byłby nieco skrócony - do pół roku, ale szkolenie młodych pilotów odbywałoby się dość długo. Do tego wyszkolenie całej ekipy, która obsługiwałaby te samoloty - techników, mechaników i innych fachowców - wymieniał Arkadiusz Szczęsny w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

Jak poinformował gość TOK FM, kilku ukraińskich pilotów zdążyli już wyszkolić Amerykanie. W Wielkiej Brytanii nauka ma się dopiero rozpocząć. - Brytyjczycy proponują, żeby szkolić od zera. Tylko, żeby od zera wyszkolić pilota do poziomu pełnowartościowego pilota bojowego, to jest kwestia dwóch lat, minimum półtora roku. Tego nie da się zrobić w dwa-trzy tygodnie - podkreślił Arkadiusz Szczęsny na antenie TOK FM.

Tymczasem w czwartek "New York Times" poinformował, że Stany Zjednoczone nie tylko nie zgadzają się na przekazanie Ukrainie samolotów wielozadaniowych F-16, ale są przeciwne, żeby państwa należące do NATO prowadziły tego typu szkolenia.