,
Obserwuj
Świat

Prigożyn nie żyje? W katastrofie mógł zginąć sobowtór, a szef Grupy Wagnera jest w Afryce. "To bardzo przebiegły człowiek"

Anna Siek
3 min. czytania
23.08.2023 21:33
Prigożyn pozostaje żywy, dopóki jest potrzebny Putinowi. Jeżeli przestał być potrzebny, to Putin mógł zlecić zabójstwo - mówiła w TOK FM Masza Makarowa. Rosyjska dziennikarka związana z Biełsatem przypomniała, że szef Grupy Wagnera miał kilku sobowtórów, więc nie jest wykluczone, że w katastrofie mógł zginąć jeden z nich. - A Prigożyn znajduje się w Afryce, próbując uciec od mordu, który na nim zaplanowano. Prigożyn jest bardzo przebiegły - podkreśliła.
|
|
fot. Sergei Ilnitsky / AP / AP

Rosawiacja, czyli rosyjska agencja transportu lotniczego, poinformowała w środę, że na liście pasażerów samolotu, który rozbił się w obwodzie twerskim, był Jewgienij Prigożyn - szef najemniczej Grupy Wagnera. Na miejscu środowej katastrofy znaleziono osiem ciał - napisał Reuters, powołując się na rosyjskie media. Cały czas trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Portal Meduza poinformował, że Jewgienij Prigożyn najprawdopodobniej zginął.

Masza Makarowa mówiła w TOK FM, że zwróciła uwagę, że do katastrofy samolotu, którym podróżować mieli liderzy Grupy Wagnera dochodzi dwa miesiące od puczu wagnerowców. 23 czerwca wieczorem Prigożyn i jego żołnierze rozpoczęli marsz na Moskwę. - Prokremlowskie kanały piszą, że w samolocie, który się rozbił były dwa wybuchy. Jest też wersja druga, że możliwe, iż zestrzeliły ten samolot siły obrony przeciwlotniczej Rosji - mówiła rosyjska dziennikarka związana z Biełsatem, podkreślając, że liderzy wagnerowców mieli lecieć dwoma samolotami.

- Czy one latały w parze, żeby zmylić tych, którzy chcieliby je zestrzelić? - pytał Wojciech Muzal, gospodarz audycji "TOK360". - To bardzo możliwe - przyznała Makarowa. Dziennikarka przypomniała, że od nieudanego marszu wagnerowców na Moskwę wiemy, że Jewgienij Prigżyn "miał wielu sobowtórów". - Nie jest więc wykluczone, że np. Prigożyn był na liście, ale samolotem leciał jego sobowtór. A Prigożyn znajduje się w Afryce, próbując uciec od mordu, który na nim zaplanowano. W Rosji może zdarzyć się wszystko. Prigożyn to bardzo przebiegły człowiek - podkreśliła.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jewgienij Prigożyn nie żyje? Wagnerowcy mówią o nowym marszu na Moskwę

Jak na informacje o możliwej śmierci Prigożyna zareagowali wagnerowcy? Gościni TOK FM mówiła, że w mediach społecznościowych pojawiły się zapowiedzi dotyczące nowego marszu na Moskwę, jeżeli informacje o śmierci Prigożyna się potwierdzą. - Gniew wagnerowców może być. Tym bardziej że wielu z nich wróciło do Rosji, są w różnych miejscach. Przez ostatnie tygodnie obserwowaliśmy przestępstwa przez nich dokonywane: gwałty, bójki, zabójstwa. Właściwie codziennie było coś o zdarzeniach z udziałem wagnerowców i byłych więźniów zwerbowanych przez Prigożyna - wyjaśniła rosyjska dziennikarka związana z Biełsatem.

Więźniowie stanowili znaczącą część grup wagnerowców, które walczyły w Ukrainie. Jak stwierdziła Makarowa, "Prigożyn wykonał bardzo brudną pracę w Ukrainie" - Prowadząc tzw. "mięsne szturmy" na ukraińskie miasta. Między innymi na Bachmut, gdzie zginęło, nie wiadomo ilu więźniów. Prigożyn pozostaje żywy, dopóki jest potrzebny Putinowi. Jeżeli przestał być potrzebny, to Putin mógł zlecić zabójstwo - stwierdziła.

Jeżeli Prigożyn nie żyje, to prezydent Rosji - jak dodała dziennikarka - może zyskać w oczach tych, którzy widzą w Putinie "mocnego i stanowczego lidera". - Ale Władimir Putin jest cały umoczony we krwi, więc nie ma się co dziwić, że takie morderstwo w Rosji jest możliwe - podsumowała rozmówczyni Wojciecha Muzala.

Różne hipotezy wokół śmierci Prigożyna. 'Rosja ma dobrą historię jako kraj żywych trupów'