"Rosja gra wysoko, Ławrow cytuje Biblię". Czy Donald Trump ma plan B?
- W stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, doszło do pierwszego od rozpoczęcia wojny w Ukrainie spotkania delegacji Stanów Zjednoczonych i Rosji. Rozmowom przewodniczyli szefowie dyplomacji obu krajów, Sergiej Ławrow i Marco Rubio;
- Ławrow powtórzył m.in. że dla Rosji niedopuszczalne jest członkostwo Ukrainy w NATO. Rosja nie zaakceptuje też wojsk państw NATO na terenie Ukrainy;
- "Rosja gra bardzo wysoko. Oni mogą ustąpić w pewnym zakresie, tylko pytanie - co będzie, jeżeli nie ustąpią?" - komentował w TOK FM dr Marcin Fatalski.
Spotkanie w Rijadzie, czyli "Rosja wraca do gry"
We wtorek w Rijadzie - stolicy Arabii Saudyjskiej odbyło się pierwsze spotkanie przedstawicieli Białego Domu i Kremla. Do rozmów nie została zaproszona ani Ukraina ani Europa, a główne ustalenia dotyczą powołania zespołów, które mają wypracować warunki zakończenia wojny w Ukrainie oraz unormowania stosunków obu krajów i rozpoczęcia rozmów o współpracy geopolitycznej i gospodarczej.
- Nie ma się co oszukiwać, nie jest dobrze, a w zasadzie jest źle. Rosja wraca do gry. Można odnieść wrażenie, że Amerykanie rozwinęli przed nią czerwony dywan - powiedziała w "Wywiadzie Politycznym" Karolina Lewicka.
- To, że Stany Zjednoczone negocjują z Rosją, to nie jest dramat sam w sobie. Negocjowano z każdym, kogo nie można było pokonać albo nie chciano pokonać. Nie można było pokonać w tej sytuacji Putina, nie chciano pokonać swego czasu Saddama Husajna [prezydenta Iraku-red.]. W tym wypadku także negocjacje były nieuchronne. Problem polega na tym, jak się negocjuje. I tutaj Amerykanie jasno demonstrują, że ich celem jest szybkie zakończenie wojny - skomentował jej gość - dr Marcin Fatalski z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jak tłumaczył, jest takie sformułowanie "trwały i sprawiedliwy pokój". - A w wypowiedziach amerykańskich urzędników wysokiego szczebla wybrzmiewa słowo "trwały". Nie ma mowy o pokoju sprawiedliwym - powiedział Fatalski.
"Rosja gra bardzo wysoko"
Po spotkaniu szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow zdecydowanie odniósł się do pomysłu zabezpieczenia granicy ukraińskiej przez wojska krajów Europy. - Pojawienie się wojsk, sił zbrojnych z krajów NATO, ale pod obcą flagą - pod flagą Unii Europejskiej lub pod flagami narodowymi, bez znaczenia - jest dla nas oczywiście nie do przyjęcia - stwierdził.
- Kiedy poznałem tę wypowiedź Ławrowa, który wrócił zdaje się do swojej najlepszej formy, bo cytuje nawet Biblię, mówiąc o karze, która spadnie na Europę, pomyślałem sobie, że ciekawe jak z tego teraz wybrną Amerykanie. Bo jeżeli to porozumienie ma być trwałe i zabezpieczać Ukrainę przed agresją ze strony rosyjskiej i nawet Amerykanie uważają, że tam muszą być jakieś wojska, a Ławrow to wyklucza, to o czym rozmawiamy? - spytał retorycznie Fatalski.
'Trump wyciągnął Rosję z niebytu'. Co dalej? Ekspert o 'marzeniu Putina'
I dodał, że doradca prezydenta Putina Jurij Uszakow, który jest jedną z kluczowych postaci tej delegacji rosyjskiej powiedział, że ich celem jest przywrócenie właściwych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. -Słowa nie powiedział o pokoju. Innymi słowy Rosja gra bardzo wysoko. Oni mogą ustąpić w pewnym zakresie, tylko pytanie - co będzie, jeżeli nie ustąpią? Czy wtedy Trump wybierze ten plan B, o którym mówił, a który w tej chwili jakby zniknął z agendy, że wtedy Ukraina dostanie co chce od Stanów Zjednoczonych? - zastanawiał się ekspert.
"Trump patrzy na wszystko biznesowo"
W ocenie dr. Fatalskiego celem Donalda Trumpa jest normalizacja stosunków z Rosją. - Temu służą wszystkie podjęte w tej chwili kroki, czyli zaproszenie do G7. W grę mogą wchodzić kwestie związane np. z inwestycjami, do których zaprasza w tej chwili Rosja, np. przemyśle naftowym. Trump jak patrzy na wszystko biznesowo, tak biznesowo patrzy też na Rosję, także w kontekście Chin i bliskiego Wschodu. Nie wiem, jaką widzi rolę Rosji w kontekście Chin, czy chodzi mu tylko odciągnięcie Rosji od Chin czy także o to, żeby Rosja go wsparła w jakiś sposób. Dla Trumpa nie ma sojuszy niemożliwych - wskazał.
Spotkanie USA-Rosja. Chodzi o coś więcej niż Ukrainę? 'Próba globalnego resetu'
A szef dyplomacji USA Marco Rubio we wtorek mówił nawet o możliwości zniesienia sankcji nałożonych na Rosję. - Problem polega na tym, że intencją administracji amerykańskiej jest powrót do sytuacji, w której Rosja będzie współarchitektem porządku - powiedział Fatalski. I zwrócił uwagę na pamiętne szokujące słowa Trumpa o Kanale Panamskim czy przejęciu Grenlandii. - Nie chodzi o to, czy on cokolwiek w tej mierze zrobi, na razie nie zrobił. Chodzi o fakt, że on uważa, że to jest normalny instrument polityki międzynarodowej - że może być tak, że mocarstwo po prostu przejmuje terytorium, które leży w jego zakresie interesów - podsumował rozmówca Karoliny Lewickiej.