,
Obserwuj
Świat

Rosja rozdaje karty. "Trump wywrócił się już na pierwszym zakręcie"

Jacek Stawiany, oprac. AS tokfm.pl
3 min. czytania
19.03.2025 11:14
Rozmowa Trumpa z Putinem zakończyła się wygraną rosyjskiego dyktatora. - Prezydent Trump po prostu sądził, że jego rzekome wielkie zdolności negocjacyjne spowodują, że nakłoni prezydenta Putina do ustępstw. Teraz widzi, że to się nie stało - mówił w TOK FM Adam Eberhardt.
|
|
fot. DREW ANGERER/Getty AFP/East News

 

  • Już po zakończeniu telefonicznej rozmowy Donalda Trumpa z Władimirem Putinem, Rosja przeprowadziła zmasowany atak na cele w Ukrainie. Wcześniej prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji rozmawiali m.in. o zawieszeniu broni;
  • Zdaniem dra Adama Eberhardta 'Rosja nie jest zainteresowana pokojem, bo czuje, że jest silniejsza';
  • Jak mówił ekspert w "Poranku Radia TOK FM", rozmowa z Putinem to nie jest sukces Trumpa.

 

Czym zakończyły się rozmowa telefoniczna Donalda Trumpa z Władimirem Putinem? Z przekazanych komunikatów wynika, że Trump i Putin zgodzili się, że droga w kierunku pokoju w Ukrainie zacznie się od zawieszenia broni w dziedzinie energii i infrastruktury. A już po zakończeniu rozmowy Rosja przeprowadziła zmasowany atak na cele w Ukrainie.

- Władimir Putin odmówił Donaldowi Trumpowi 30-dniowego zawieszenia ognia. Trump, który liczył, że przymusi Putina do pokoju, tak naprawdę wywrócił się już na pierwszym zakręcie - ocenił w "Poranku Radia TOK FM" dr Adam Eberhardt. - Mamy do czynienia z sytuacją, w której asertywność Rosji jest taka, jak wielu zapowiadało, Rosja nie jest zainteresowana pokojem. Rosja nie jest zainteresowana zakończeniem wojny, bo czuje, że jest silniejsza - podkreślił wicedyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.

Kreml zainteresowany jest ograniczeniem ataków na infrastrukturę energetyczną, bo Ukraina odnosi na tym polu spore sukcesy, celując m.in. w rosyjskie rafinerie. - Co jest najlepszym dowodem, że jeżeli chcemy pokoju, to powinniśmy czynić Ukrainę silniejszą, bo to jest wyraźny obszar, gdzie Ukraina zadaje naprawdę bardzo bolesne straty stronie rosyjskiej - ocenił gość Macieja Głogowskiego.

Rozmowa Trumpa z Putinem. "Dobry sygnał"

Zdaniem gościa TOK FM "prezydent Trump sądził, że jego rzekome wielkie zdolności negocjacyjne spowodują, że nakłoni prezydenta Putina do ustępstw". - Teraz widzi, że to się nie stało - podkreślił Eberhardt. Jak dodał, Rosjanie formułują kolejne warunki pokojowe, m.in. faktyczne rozbrojenie Ukrainy i wstrzymanie zachodniej pomocy dla niej. Ale Trump zaprzeczył, by rozmawiał z Putinem o wstrzymaniu pomocy, jak twierdził w swoim komunikacie Kreml.

- To akurat dobry sygnał. Nie jest tak, że Putin zdołał narzucić Trumpowi swoją linię dojścia do ewentualnego zawieszenia broni w postaci żądań związanych z rozbrojeniem Ukrainy. To dobry wniosek, jeżeli amerykański prezydent zrozumiał, że ma do czynienia tak naprawdę z pozorowaniem chęci dogadywania się - komentował ekspert z UW.

Prezydent USA stoi teraz przed dylematem. - Jak w perspektywie najbliższych tygodni, kiedy nie będzie się przybliżał nie tylko koniec wojny, ale również zawieszenie broni na Ukrainie, pokazywać swoją sprawczość? Na kogo się obrazić, kogo obwinić za to, że nie posuwamy się do przodu? - pytał Eberhardt. I ocenił, że łatwiej będzie mu winę zrzucić na Ukrainę niż na Rosję.

Kiedy koniec wojny w Ukrainie? "Nie ma pola wspólnego porozumienia"

Ekspert uważa, że kolejne dni pełne będą wzajemnych oskarżeń Ukrainy i Rosji o naruszanie zawieszenia broni, które ograniczone jest do infrastruktury energetycznej. - Pytanie, kto to lepiej rozegra i będzie w stanie przed Trumpem udawać stronę pokrzywdzoną, gotową do rozmów z wiarołomnym przeciwnikiem - stwierdził.

Eberhardt nie ma wątpliwości, że "nie ma pola wspólnego porozumienia między Rosją a Ukrainą na tym etapie wojny".- Rosyjskie dążenie do zniszczenia Ukrainy jest w oczywisty sposób sprzeczne z ukraińskim dążeniem do niebycia zniszczoną - wyjaśnił.

- Czyli rozmowy prezydenta Trumpa z Putinem to wszystko teatr i nie ma żadnego znaczenia, ponieważ Putin chce unicestwić Ukrainę? - pytał Maciej Głogowski.

- Trochę teatr, a z drugiej strony nie. Bo w cieniu mamy rywalizację między Rosją a Ukrainą, kto wypadnie lepiej, a właściwie kto nie wypadnie gorzej w oczach prezydenta Trumpa - odpowiedział gość "Poranka Radia TOK FM". Stąd też propozycja Putina zawieszenia broni w sferze energetyki. - Trudno jednoznacznie stwierdzić, w jakim stopniu Trump ma poczucie bycia oszukanym albo co najmniej niewysłuchanym, a w jakim stopniu przyjął to z dobrodziejstwem inwentarza. I uważa, że osiągnął pierwszy sukces. A teraz w Arabii Saudyjskiej będą toczyły się dalsze rozmowy i będziemy przybliżać się do obiecywanego pokoju - podsumował ekspert.