,
Obserwuj
Świat

Sławosz Uznański kontra Rosjanie. Jak będzie wyglądało spotkanie w kosmosie?

Piotr Jaśkowiak, Jakub Baliński
3 min. czytania
25.06.2025 07:00
Polski astronauta dr Sławosz Uznański-Wiśniewski zetknie się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z Rosjanami. - Podczas szkolenia poznaliśmy rozmaitych ludzi z różnych krajów. Doświadczyłem od nich wyłącznie czystego profesjonalizmu i czystego entuzjazmu do nauki - przekonuje członek załogi Uznańskiego-Wiśniewskiego, Tibor Kapu z Węgier.
|
|
fot. Piotr Kamionka/REPORTER/East News

 

  • Dr Sławosz Uznański-Wiśniewski będzie drugim Polakiem w kosmosie;
  • Na stacji kosmicznej spotka Rosjan;
  • Co robią tam rodacy Władimira Putina?
  • Start misji Axiom 4 z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) planowany jest na środę o 8.31 czasu polskiego.

 

Misja Ax-4 będzie kolejną komercyjną załogową wyprawą realizowaną przez Axiom Space. Udział w niej Polaka to rezultat umowy podpisanej między Ministerstwem Rozwoju i Technologii a ESA na przygotowanie i przeprowadzenie polskiej misji technologiczno-naukowej IGNIS na ISS. W przygotowaniach bierze udział także Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) jako agencja wykonawcza MRiT. Dr Sławosz Uznański-Wiśniewski będzie drugim po Mirosławie Hermaszewskim Polakiem w kosmosie.

Sławosz Uznański-Wiśniewski leci w kosmos. Program specjalny w TOK FM i na tokfm.pl

Czy Polska jest gotowa na atak dronów? 'U nas decydenci się śmieją'

Sławosz Uznański-Wiśniewski leci w kosmos. To wtedy usłyszy ogromny huk. Kulisy misji Polaka

Rosjanie w Kosmosie

Na stacji Sławosz Uznański-Wiśniewski spotka się z Rosjanami. - Dziś mamy trudny czas. Wiodące mocarstwa kosmiczne ogłosiły wobec nas pewnego rodzaju bojkot i wycofały się z międzynarodowych projektów. Myślę, że nie powinno nas to przerażać - przekonuje były szef Roskosmosu, Jurij Borysow.

Jednak nie ma racji. Wprawdzie, po napaści na Ukrainę, kraje zachodu zerwały współpracę z Kremlem na wielu polach, ale na orbicie wszystko pozostało bez zmian. Kiedy załoga misji Ax-4 za kilka dni dotrze na stację, zastanie tam troje Amerykanów, Japończyka i trzech Rosjan. Pytałem o to węgierskiego astronautę, Tibora Kapu, który uda się w kosmos wraz z doktorem Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim. - Podczas szkolenia poznaliśmy rozmaitych ludzi z różnych krajów. Doświadczyłem od nich wyłącznie czystego profesjonalizmu i czystego entuzjazmu do nauki - mówi Węgier.

Zachowanie na polityczne zamówienie

Kiedy latem 2022 roku ukraińska armia po długiej bitwie musiała się wycofać ze zrujnowanego miasta Lisiczańsk, rosyjscy kosmonauci zrobili sobie na stacji zdjęcie z flagą tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej, czyli jednego z pseudopaństw stworzonych przez Kreml na wschodzie Ukrainy. Podpis pod fotografią brzmiał: 'Świętujemy zarówno na Ziemi, jak i w kosmosie'. Rozmawiałem o tym z niemieckim astronautą, Mathiasem Maurerem, który usprawiedliwiał Rosjan. - Jako astronauta jesteś przedstawicielem swojej organizacji. Jeśli twój rząd mówi ci: zrób zdjęcie - robisz zdjęcie. Też mi się to zdarzało. Napływa mnóstwo próśb: potrzebujemy fotografii tego, potrzebujemy fotografii tamtego. Więc fotografujesz i czasem nie wiesz, co się dzieje później z tym zdjęciem - wskazuje.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna składa się z dwóch segmentów. Są od siebie współzależne i w zasadzie nierozłączalne. Amerykańska część nie ma silników potrzebnych by pozostać na orbicie. Rosyjska znaczną część energii czerpie od Amerykanów. - Stacja orbituje nad nami od lat i jest najlepszym przykładem współpracy międzynarodowej - przekonuje Tibor Kapu. Zapewne tak, chociaż w tym przypadku chodzi o współpracę z narodem, który napada na inne.

Sławosz Uznański-Wiśniewski leci w kosmos. Wszystko, co warto wiedzieć o polskim astronaucie