,
Obserwuj
Świat

Izrael nie powstrzyma Iranu. "Nawet najprostszy ajatollah rozumie różnicę"

MSZ-M, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
13.06.2025 11:06
W wyniku izraelskiego ataku zginęło co najmniej czterech ekspertów nuklearnych. - Irańskiego programu atomowego nie da się zlikwidować militarnie - mówił w TOK FM Konstanty Gebert. Jak ocenił, atak Izraela oznacza też, że kolejne kraje będą inwestować w budowę broni atomowej.
|
|
fot. Źródło: Associated Press/East News
  • Izraelskie siły powietrzne zaatakowały w piątek nad ranem Iran. W ataku zginęli m.in. naukowcy zaangażowani w irański program nuklearny;
  • 'Irańska bomba atomowa jest obecnie bardziej prawdopodobna niż przed atakiem' - mówił w TOK FM Konstanty Gebert;
  • Zdaniem dziennikarza irańskiego programu atomowego nie da się zlikwidować militarnie. 'Wszyscy eksperci militarni, z którymi rozmawiałem, potwierdzili tę intuicję' - podkreślił.

Izrael zaatakował cele w Iranie. Premier Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił, że celem ataków jest uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni atomowej, która zagrażałaby istnieniu państwa izraelskiego. Irańskie media poinformowały o eksplozjach m.in. w Teheranie. Zginął szef sztabu generalnego oraz dowódca Korpusu Strażników Rewolucji. Według irańskich mediów zginęło też co najmniej czterech ekspertów nuklearnych. Iran w odwecie wysłał drony w kierunku Izraela.

Irańczycy nie zrezygnują ze wzbogacania uranu

- Irańczycy potwierdzali, że absolutnie nie wyrzekną się możliwości wzbogacania uranu, czyli tego, co stanowi kość niezgody - komentował w 'Poranku Radia TOK FM' Konstanty Gebert. Dziennikarz, współpracownik Kultury Liberalnej podkreślił, irańskiego programu atomowego nie da się zlikwidować militarnie.

- Wszyscy eksperci militarni, z którymi rozmawiałem przed tym atakiem, potwierdzili tę intuicję - dodał. Według komentatora irański program atomowy może zostać uszkodzony lub opóźniony, ale na pewno nie zostanie zlikwidowany w sposób militarny.

Donald Trump rosyjskim agentem? 'Manipulując nim bardzo skutecznie'

- To nie jest Irak i jeden reaktor atomowy, ale ogromnie rozbudowany program i nieporównanie potężniejszy kraj - stwierdził Gebert w TOK FM. I dodał, że izraelski atak sprawił, że w Iranie zapanuje zgoda co do rozwijania programu atomowego.

'Najprostszy ajatollah rozumie różnicę'

Gość TOK FM przypomniał, że Mu'ammar al-Kaddafi, gdy rządził Libią, też miał program atomowy. Po libijskim zamachu terrorystycznym na amerykański samolot pasażerski (21 grudnia 1988 rok - red.) musiał się z niego wycofać, by zostać u władzy.

- Zrezygnował z programu atomowego i skończył zabity pod Trypolisem. Kim Dzong Il nie zrezygnował z programu atomowego i dynastii Kimów nic nie grozi. Nawet najprostszy ajatollah rozumie różnicę - stwierdził Konstanty Gebert.

Będzie wojna Izraela z Iranem? 'To tylko początek'

- Irańska bomba atomowa jest obecnie bardziej prawdopodobna niż przed atakiem - uważa dziennikarz. Jak wyjaśnił, taki scenariusz oznacza również, że inne kraje będą konstruowały kolejne bomby atomowe: Arabia Saudyjska, Turcja itd. - Świat, w którym broń atomowa się właśnie demokratyzuje, nie będzie bezpieczniejszy - podsumował.