advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Krzysztof Bosak przyznał, na kogo zagłosuje. "Instynktownie budzi moją sympatię"

MSZ-M
3 min. czytania
27.05.2025 12:19
- Nie mam zamiaru łykać jak pelikan wszystkiego, co napisze Onet na trzy dni przed wyborami, bo wiem, jak potrafią kłamać takie media - mówił w TOK FM Krzysztof Bosak. Lider Ruchu Narodowego przyznał, że w II turze odda głos na "mniejsze zło", czyli Karola Nawrockiego.
|
|
fot. Źródło: STACH ANTKOWIAK/REPORTER

 

  • 1 czerwca rozstrzygną się wybory prezydenckie. O prezydenturę walczą Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki;
  • Krzysztof Bosak mówił w TOK FM, że w II turze wyborów prezydenckich odda głos na Karola Nawrockiego. A zarzuty pod adresem kandydata popieranego przez PIS nazwał "operacją socjotechniczną";
  • Polityk Konfederacji zagłosuje na Nawrockiego, ale równocześnie deklarował, że jego ugrupowanie nie wejdzie w układ z PiS-em;
  • Bosak krytykował też słowa Andrzeja Dudy o "wykiwaniu" Sławomira Mentzena przez polityków KO.

 

 

Zarzuty wobec Nawrockiego to "operacja socjotechniczna"

 

Dziennikarze Onetu w poniedziałek opublikowali nowe informacje na temat przeszłości Karola Nawrockiego. Krzysztof Bosak w "Poranku Radia TOK FM" stwierdził, że ta publikacja jest "elementem brudnej kampanii i czarnego PR-u".

- Nie mam zamiaru łykać jak pelikan wszystkiego, co napisze Onet, bo wiem, jak potrafią kłamać takie media - stwierdził wicemarszałek Sejmu z Konfederacji. I dodał, że "cokolwiek tam było, są to sprawy z dalekiej przeszłości".

Na Bosaku wrażenia nie robiły też poprzednie sprawy, które dotyczyły przeszłości Nawrockiego. Pytany o kawalerkę, jaka stała się własnością małżeństwa Nawrockich, mówił: "Zgodnie z zasadą, że chcącemu nie dzieje się krzywda, uważam, że jeżeli obie strony umówiły się dobrowolnie i żadna z nich przez lat kilkanaście nie poskarżyła się na to, że doszło do nadużycia, to jest to sprawa między tymi dwoma panami".

Czarna seria Karola Nawrockiego? 'Nie potrafi powiedzieć prawdy'

Krzysztof Bosak powiedział, że Platforma Obywatelska miała dwa lata, by przekazać do Sejmu wątpliwości na temat Karola Nawrockiego w roli prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. - Nic takiego nie zrobili. Te informacje zaczęły być dystrybuowane dopiero na finiszu kampanii wyborczej. To jest oczywista operacja socjotechniczna, mająca charakter goebbelsowskiej propagandy, to znaczy "pluć, pluć i zobaczyć, co przyschnie". Ja tego nie kupuję - podkreślił rozmówca Macieja Kluczki.

Jak stwierdził Bosak, zarzuty te "bardziej świadczą o wrogach Karola Nawrockiego niż o nim samym". - Rafał Trzaskowski jest kandydatem zagranicy i dużych mediów, natomiast Karol Nawrocki jest kandydatem zwalczanym przez ośrodki związane z zagranicą i z dużymi mediami. Instynktownie budzi to moją sympatię i zaufanie - powiedział.

 

Bosak głosuje na "mniejsze zło"

 

Polityk zapowiedział w "TOK FM, że w II turze odda głos na Karola Nawrockiego. Dodał jednak, że Konfederacja, którą jego ugrupowanie współtworzy, nie zamierza wchodzić z PiS-em w żadne układy.

- Będę głosował przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu - podkreślił Bosak, tłumacząc, że wybór Karola Nawrockiego to "mniejsze zło". - Nie popiera tego, co do nas przychodzi z Unii Europejskiej, nie popiera lewicowych i tzw. progresywnych trendów, których bardzo aktywnym zwolennikiem i mecenasem jest Rafał Trzaskowski - ocenił.

 

Konfederacja i PiS. "Nie ma i nie będzie układu"

 

Krzysztof Bosak zaznaczył, że jeśli Karol Nawrocki wygra i dojdzie do przyspieszonych wyborów, to Konfederacja zamierza "rywalizować z PiS-em" i innymi partiami, a następnie "asertywnie negocjować". Na pytania prowadzącego "Poranek Radia TOK FM" Macieja Kluczki o ewentualne koalicje, wicemarszałek odparł, by "nie wciągnać go w analizowanie propozycji, które nie padły". - To jest pułapka, próbuje mnie pan wmanewrować w układy z PiS-em, których nie mamy i mieć nie chcemy - podkreślił Bosak.

- Nie ma i nie będzie układów z PiS-em. To jest partia, która źle rządziła Polską, z którą nie zgadzamy się w masy rzeczy - deklarował.

 

Andrzej Duda popełnił błąd. "Niepoważne traktowanie"

 

Gość TOK FM skrytykował prezydenta Andrzeja Dudę, który stwierdził, że lider Konfederacji, Sławomir Mentzen, został "wykiwany" przez polityków KO, którzy pojawili się w jego pubie. - Panowie bardzo sprytnie, instrumentalnie potraktowali swojego młodszego kolegę, byłego kontrkandydata w wyborach prezydenckich i - krótko mówiąc - trochę go wykiwali (?) - ocenił prezydent.

Krzysztof Bosak przyznał, że krytycznie ocenia wspólne piwo Sławomira Mentzena z Radosławem Sikorskim i Rafałem Trzaskowskim, jednak zaznaczył, że "nie było to wykiwanie, to było spotkanie". Uznał również, że słowa Andrzeja Dudy to "błąd" i "niepoważne traktowanie" lidera Konfederacji.