Dlaczego nie można ponownie przeliczyć wszystkich głosów? Rzecznik SN wyjaśnia
- W 11 z 13 komisji zamieniono głosy na niekorzyść Rafała Trzaskowskiego;
- Sąd Najwyższy nie ma podstawy, by zarządzić ponowne przeliczenie głosów we wszystkich komisjach - ocenił dr hab. Aleksander Stępkowski;
- Do Sądu Najwyższego wpłynęło około 50 tys. protestów wyborczych;
- Dziś ma dotrzeć jeszcze 600 protestów, jednak zapewne będą wysłane po terminie.
W 11 z 13 komisji zamieniono głosy na niekorzyść Rafała Trzaskowskiego. Jego głosy przypisano Karolowi Nawrockiemu. Kandydat KO na prezydenta stracił w ten sposób 2609 głosów. To Sąd Najwyższy zlecił ponowne przeliczenie głosów w tych komisjach.
- Sąd Najwyższy nie ma podstawy prawnej do tego, żeby coś takiego zarządzić - tak pomysł ponownego przeliczenia głosów we wszystkich komisjach skomentował w 'Poranku TOK FM' rzecznik prasowy Sądu Najwyższego, sędzia dr hab. Aleksander Stępkowski. - Chyba, że pojawiłyby się protesty umotywowane względem każdej z 32 tys. komisji. Wówczas, teoretycznie, byłoby to możliwe - dodał gość Dominiki Wielowieyskiej.
Jak powiedział rzecznik Sądy Najwyższego, 13 sprawdzonych komisji to "nie jest żadna próba reprezentatywna".
Protesty wyborcze w Sądzie Najwyższym
Dotąd do Sądu Najwyższego wpłynęło około 50 tys. protestów wyborczych. Jak wspomniał dr hab. Stępkowski, dziś ma dotrzeć pocztą kolejne 600, jednak według gościa TOK FM będą to protesty prawdopodobnie złożone już po terminie.
Statystyk o wyborczych anomaliach. Podał swoje szacunki
Prowadząca 'Poranek TOK FM' przypomniała, że według sondażu ponad połowa Polaków wskazała, że należy ponownie przeliczyć głosy w wyborach prezydenckich.