,
Obserwuj
Polityka

Premier Donald Tusk ogłosił zmiany w rządzie

Dorota Kalinowska-Bartosewicz, Paweł Soszyński
6 min. czytania
23.07.2025 10:32
Znamy już efekty rekonstrukcji w rządzie. Premier Donald Tusk ogłosił zmiany. Co się zmieniło?
|
|
fot. Źródło: Anita Walczewska/ East News

Premier Donald Tusk podkreślił, że w wyniku rekonstrukcji dojdzie do "odchudzenia" rządu i zamiast 26, będzie 21 ministrów konstytucyjnych, członków Rady Ministrów. Zapowiedział, że za tym pójdą także decyzje o zmniejszeniu składu rządu na poziomie sekretarzy i podsekretarzy stanu.

Waldemar Żurek zastąpi Adama Bodnara w resorcie sprawiedliwości. Na stanowisko szefa MSWiA wraca Marcin Kierwiński. Jak stwierdził Tusk, to symboliczne zmiany.

- Niech nikt nie myśli, że zrezygnowałem, czy koalicja zrezygnowała z przywracania ładu moralnego w polskiej polityce sprawiedliwości, odpowiedzialności i rozliczalności poprzedniej władzy i przestrzegania i egzekucji prawa. Nie będzie świętych krów - powiedział premier.

Dodał, że nowy minister sprawiedliwości wykazał się heroizmem za rządów PiS. - Nie chcę też przypominać działań, które podjął w pierwszych dniach swojego urzędowania po wyborach minister Kierwiński. Ale ci, którzy wiedzą, że czynili złe rzeczy i do tej pory nie spotkała ich odpowiedzialność, niech wiedzą, że naprawdę nie będzie ani świętych krów, ani jakichś nieformalnych immunitetów, ani bezprawnych działań - oświadczył Donald Tusk.

Tomasz Siemoniak zostanie ministrem odpowiedzialnym za koordynację służb specjalnych, a także za walkę z nielegalną migracją. 

Szef MSZ Radosław Sikorski będzie wicepremierem rządu. - Potrzebujemy tutaj, jako rząd, bardzo mocnej figury politycznej w relacjach międzynarodowych. Dlatego poprosiłem naszych koalicjantów i wszyscy uznali to za oczywiste, żeby wicepremierem odpowiedzialnym za te obszary zagraniczne, europejskie, i te trudne kwestie wschodnie był Radosław Sikorski - przekazał szef rządu.

Premier zapowiedział powstanie Ministerstwo Energii, na którego czele stanie Miłosz Motyka.

Nowym ministrem aktywów państwowych będzie Wojciech Balczun. Dotychczasowy minister finansów Andrzej Domański obejmie stanowisko szefa resortu finansów i gospodarki. Ministerstwem rolnictwa i rozwoju wsi będzie od teraz kierował Stefan Krajewski

Jolanta Sobierańska-Grenda zastąpi Izabelę Leszczynę na stanowisku szefowej resortu zdrowia. Premier powiedział, że ministerstwo zdrowia "przechodzi w ręce fachowców od zarządzania". Dodał, że "celem jest poprawa sytuacji pacjentów, a nie lekarzy".

Nową ministrą kultury i dziedzictwa narodowego będzie Marta Cienkowska. Na stanowisku ministra sportu Jakub Rutnicki zastąpi Sławomira Nitrasa.

Premier ogłosił, że "szczególną rolę w rządzie będzie odgrywał Maciej Berek". Zostanie on ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

Dodał też, że scalana jest polityka zagraniczna i jej wymiar europejski, więc Adam Szłapka odchodzi z funkcji ministra ds. europejskich i będzie z nim współpracował jako rzecznik rządu.

- Uwierzcie na nowo w Polskę, jeśli czasami dopada was zwątpienie. Uwierzcie w tych ludzi. To trochę jak zespół komandosów. Oni naprawdę wiedzą, jakiego zadania się podjęli i bez wahania te ryzyka podjęli. Nikt się nie zastanawiał dłużej niż minutę - powiedział Tusk. - Na pewno stworzymy taki zespół, którzy pokaże, że tylko drużynowa gra spowoduje większe zaufania. (...) Zdziwicie się jeszcze, ile dobrych rzeczy można zrobić, jeśli się ma wiarę we własne siły, ludzi i przekonanie, że robi się dobre rzeczy - dodał.

Koalicjant ostro o Hołowni. W TOK FM oskarżył go o 'kolaborację'

Tusk: Trzeba się ogarnąć

- Są takie momenty w historii każdego kraju, że trzeba ogarnąć się po zdarzeniach, które wstrząsają scenami politycznymi, i stanąć twardo na ziemi, powstrzymać emocje i na nowo z impetem i wiarą we własne siły ruszyć do roboty. Temu często towarzyszą konieczne zmiany także personalne - powiedział szef rządu na wstępie oświadczenia. - Porządek, bezpieczeństwo i przyszłość to kryteria, które dziś powinny rozstrzygać o pracach rządu. Czas na nowo podjąć wyzwania, przed którymi stanęliśmy przed 15 października i ruszyć z dodatkową energią do realizacji naszego marzenia o Polsce przyszłości. Te marzenia się nie zmieniły - mówił Donald Tusk.

- Ten rząd będzie się koncentrował na zapewnieniu bezpieczeństwa w sposób odważny, kreatywny, we współpracy z sojusznikami - zarówno jeśli chodzi o naszą granicę wschodnią, o przygotowanie do ewentualnych agresywnych poczynań naszych wschodnich sąsiadów - stwierdził szef rządu. - Będziemy też bezwzględnie działali na rzecz ładu i porządku w naszych granicach, w Polsce - dodawał.

Jak stwierdził Tusk, "musimy mieć świadomość, że nie ma czasu i miejsca na miękką politykę". -Chcemy zaprowadzić porządek na granicach, zapewnić bezpieczeństwo militarne, energetyczne, materialne, żeby budować lepszą przyszłość Polski - oświadczył. - Wierzę, że to, co robimy, ma sens i służy Polsce. Dobry finał jest przed nami - powiedział.

Premier przedstawiając informacje o rekonstrukcji rządu wyraził w środę nadzieję, że - zgodnie z ustaleniami z prezydentem Andrzejem Dudą - do zaprzysiężenia nowych ministrów dojdzie w czwartek. - W piątek odbędzie się pierwsze posiedzenie gabinetu w nowym składzie - zapowiedział Tusk. Zapewnił dziennikarzy że "będą mieli do dyspozycji" nowych członków Rady Ministrów od poniedziałku.

Nim premier ogłosił oficjalnie, jak zmieni się rząd, Sławomir Nitras ogłosił, że żegna się ze stanowiskiem ministra sportu. "Wszystkim, z którymi współpracowałem, z którymi los mnie zetknął, szczególnie sportowcom - niskie ukłony i podziękowania. To był zaszczyt i ogromna przyjemność" - napisał na X dotychczasowy minister sportu i turystyki. 

Rekonstrukcja rządu. Plany i zapowiedzi 

Rekonstrukcja - według wcześniejszych zapowiedzi - miała oznaczać odchudzenie rządu i usprawnienie jego prac. Im bliżej jednak było jej ogłoszenia, tym zapowiedzi zmian zaczęły być tonowane. - Radykalnej redukcji resortów bym się jednak nie spodziewał (...). Zakładam, że liczba ministrów dosyć znacząco się nie zmniejszy. Mógłbym obstawiać, że zamknie się pewnie w okolicach dwudziestki - mówił w poniedziałek TOK FM wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Marek Sowa. Dotychczas rząd tworzyło 19 resortów i siedmioro ministrów bez teki.  

Nowy resort dla Polski 2050. Posłanka w TOK FM: Nasza pani od kultury

Dopytywany o szczegóły, wskazał, że "sprawa redukcji ministra do spraw europejskich już została de facto ogłoszona, przejdzie on do Ministerstwa Spraw Zagranicznych". Z dotychczasowych informacji, w tym uzyskanych przez PAP, wynikało przy tym, że rząd miał zostać "odchudzony" o wszystkich ministrów bez teki.  RMF FM, także w poniedziałek, ustalił z kolei, że w ramach rekonstrukcji stanowisko stracić miałby minister rolnictwa Czesław Siekierski. 

Z kuluarowych, ale też oficjalnych wypowiedzi liderów koalicji rządzącej wynikało też, że w jednym resorcie mają być połączone kompetencje dotyczące energetyki, dziś rozsiane w kilku resortach. W Radiu ZET wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski - również w poniedziałek - powiedział wprost, że powstaną dwa nowe resorty: gospodarki i energetyki. Tym pierwszym, jak nieoficjalnie podawano, miałby pokierować obecny szef resortu finansów Andrzej Domański.

Z doniesień "Gazety Wyborczej", OKO.press i "Faktów" TVN wynikało z kolei, że tekę wicepremiera, w wyniku mającej miejsce rekonstrukcji rządu, miałby otrzymać szef resortu dyplomacji - Radosław Sikorski. We wtorek Szymon Hołownia potwierdził, że taka propozycja padła ze strony premiera Donalda Tuska. 

Trwa 'przebudzanie' drużyny Brauna. 'Teraz to ja si ę pośmiej'

Rekonstrukcja rządu. Zmiany w kalendarzu 

Równie dużo emocji, co zmiany na stanowiskach i zmiana liczby resortów, wzbudzała sama data rekonstrukcji. 

Najpierw miała się ona odbyć w połowie lipca, ale termin ten został  przesunięty na wniosek marszałka Sejmu, lidera Polski 2050 Szymona Hołowni. Miało to związek z "koniecznością uporządkowania różnych spraw, które ma w swoim środowisku" po nocnej wizycie w prywatnym mieszkaniu jednego z europosłów Prawa i Sprawiedliwości - Adama Bielana.

Potem mowa była o najbliższym posiedzeniu Sejmu, który na czterodniowe posiedzenie zebrał się od 22 do 25 lipca. Jak doprecyzował wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, miało do niej dojść dokładnie 22 lipca. Donald Tusk odciął się jednak od tego terminu. - Może marszałka Czarzastego ucieszyłaby taka data, ale mnie niespecjalnie - ocenił premier i podkreślił przy tym, że "marszałek Czarzasty ma poczucie humoru". 

Ostatecznie zdecydowano - o czym poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka - że "premier Donald Tusk przedstawi skład rządu po rekonstrukcji w środę o godzinie 10".

Druga rekonstrukcja? "Siłą rzeczy w listopadzie"

Tyle, że rekonstrukcja rządu, o której 23 lipca poinformował premier Tusk, nie kończy sprawy. Jak poinformował Szymon Hołownia, w listopadzie rząd czekają kolejne zmiany.

- Jest rzeczą oczywistą, potwierdzoną przez liderów i wielokrotnie powiedzianą w różnych formatach, przy różnych stołach, przy których siedzieliśmy, że w momencie, w którym odchodzę z funkcji marszałka Sejmu w listopadzie tego roku, żeby zachować balans odpowiedzialności za państwo pomiędzy partiami koalicyjnymi, Polska 2050 będzie miała stanowisko wicepremiera w rządzie i wicemarszałka Sejmu, którym nie będę ja - powiedział w odpowiedzi na pytanie dziennikarzy. Lider Polski 2050 dodał przy tym, że nie obejmie funkcji wicepremiera.

O tym, że w listopadzie może dojść do kolejnych zmian w rządzie, na antenie Radia TOK FM mówił w poniedziałek Ryszard Petru z Polski 2050. - Druga rekonstrukcja siłą rzeczy nastąpi w listopadzie, kiedy nastąpi wygaśnięcie mandatu Hołowni jako marszałka Sejmu. Będzie musiała nastąpić kolejna, głębsza rekonstrukcja - tłumaczył poseł. 

Szymon Hołownia ma odejść ze stanowiska marszałka Sejmu zgodnie z podpisaną w 2023 roku umową koalicyjną. Nowym marszałkiem zostanie Włodzimierz Czarzasty. 

Gorzka prawda o pracy w sądach. '3 700 zł na rękę'. To o czym my mówimy?

Posłuchaj: