,
Obserwuj
Gospodarka

Tyle złota ma Polska. Glapiński się chwali, że jesteśmy w eskluzywnym klubie

Marcin Krzemiński, TOK FM
3 min. czytania
17.01.2025 16:25
Rezerwy w złocie w posiadaniu banku centralnego sięgnęły 450 ton - poinformował w piątek na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Pod koniec listopada 2024 r. bank centralny informował, że ma 448,2 ton złota.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- W tej chwili doszliśmy do 450 ton złota, o czym uroczyście informujemy. Dochodzimy do klubu 13 krajów największych posiadaczy złota – powiedział w piątek na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.

Złoto stanowi część rezerw walutowych Narodowego Banku Polskiego. NBP posiada także waluty i papiery dłużne denominowane w złotych. - Na samym złocie jest wykreowany ogromny zysk, kilkadziesiąt miliardów, ale tym się nie należy ekscytować, bo my nie kupujemy złota, aby go z zyskiem sprzedawać. To stanowi zabezpieczenie Polaków na wypadek nadzwyczajnych okoliczności, wojny, zagrożenia wojną, pandemii – powiedział prezes banku centralnego.

Na koniec listopada 2024 r. stan oficjalnych aktywów rezerwowych NBP wyniósł 890,3 mld zł. W samym listopadzie 2024 r. NBP zakupił 21 ton złota i na koniec tamtego miesiąca rezerwy NBP w złocie wyniosły 448,2 tony, a ich wartość na koniec listopada wyniosła 156,5 mld zł. Udział rezerw w złocie w całości w oficjalnych aktywach rezerwowych wyniósł na koniec listopada ub.r. ponad 17,6 proc.

'Każdy wybiera lewą albo prawą nogą'. Burza po komunikacie ministerstwa

Glapiński o inflacji 

Inflacja pod koniec tego roku będzie znajdowała się na poziomie zbliżonym do obecnego, może być o 0,2 pkt proc. niższa - ocenił w piątek na konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. - Dzisiaj można oczekiwać, że w trzecim kwartale dynamika cen przejściowo się obniży pod wpływem statystycznych efektów bazy, jednak w czwartym kwartale może ponownie znacząco przyspieszyć. (...) Pod koniec tego roku inflacja będzie mniej więcej taka jak obecnie, może 0,2 pkt proc. niższa - powiedział prezes NBP.

Jak podał w środę Główny Urząd Statystyczny, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu wzrosły rdr o 4,7 proc. Według szefa banku centralnego inflacja w najbliższych miesiącach najprawdopodobniej przekroczy 5 proc. - Inflacja od lipca wyraźnie wzrosła. W grudniu inflacja prawie dwukrotnie przekraczała cel inflacyjny. W najbliższych miesiącach prawdopodobnie jeszcze wzrośnie i znajdzie się powyżej 5 proc. - powiedział Glapiński.

Doda, że inflację podbija wzrost cen energii oraz inne decyzje regulacyjno-podatkowe, w tym wyższa stawka podatku VAT na żywność, podwyższenie akcyzy na alkohol i papierosy, wzrost cen zaopatrywania w zimną wodę, oraz ceny usług kanalizacyjnych. Według szefa NBP prognozy wskazują, że inflacja w najbliższych kwartałach nie będzie spadać w kierunku celu inflacyjnego NBP. Jak mówił, przywrócenie opłaty mocowej podniesie inflację o 0,4 pkt proc., a wygaśnięcie mechanizmu mrożenia cen podbije inflację o 0,7 pkt proc.

Glapiński wskazał też, że wprawdzie ustawa przewiduje możliwość obniżenia taryf na sprzedaż energii elektrycznej, jednak w tej chwili nie wiadomo, czy taryfy zostaną obniżone i w jakim stopniu. Podkreślił, że dalsze odmrożenie cen energii może nie tylko doprowadzić do ponownego wzrostu inflacji, ale będzie prowadzić do dalszego odsuwania momentu powrotu inflacji do celu w 2026 r. Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. z przedziałem odchyleń +/- 1 pkt proc.

Posłuchaj podcastu!