43-latka zapisała się dziś i już się zaszczepiła. Ogromny chaos w związku z porannym uwolnieniem zapisów

Części osób udało się zapisać w czwartek rano na terminy kwietniowe na szczepienie przeciwko COVID-19. Niedługo potem minister Michał Dworczyk ogłosił, że to wynik usterki. I że osoby te będą przepisywane na maj. Tyle, że niektórzy już się zaszczepili. Dzisiaj.
Zobacz wideo

Słuchaczka TOK FM, pani Anna w czwartek przed godz. 8 rano zadzwoniła na infolinię z pytaniem, czy byłaby szansa na szczepienie. Jak mówi, zrobiła to zupełnie przypadkowo - nie zdążyła nawet przeczytać w internecie żadnej informacji, że nagle pojawiła się taka możliwość. - Po prostu rozmawiałam wcześniej z koleżanką, która jest wykładowcą akademickim i ona mi powiedziała, by zadzwonić, zapytać, bo na pewno zostają codziennie jakieś szczepionki - mówi pani Anna.

Moja rozmówczyni ma 43 lata. Na infolinii usłyszała, że owszem - ma już wystawione skierowanie, więc... od ręki może się zapisać. Okazało się, że jest termin od razu na dziś.

- Zapytałam, czy mogę też zapisać męża, bo on jest w moim wieku. Też miał już w systemie wystawione skierowanie. Konsultantka zapisała więc i mnie, i męża. Już jesteśmy po pierwszej dawce - mówi nasza rozmówczyni. - Rozmawiając z tą panią na infolinii nie mogłam uwierzyć - trzy razy dopytywałam, czy to nie Prima Aprilis. Ale jednak nie - cieszy się pani Ania.

Jej się udało - inni, którzy zapisali się na szczepienie wciąż czekają. Nie wiedzą, czy terminy wyznaczone im na 9 czy 15 kwietnia będą realne, czy jednak zostaną zmienione. - Bałagan okropny. Sami nie wiedzą, co robią. To się w głowie nie mieści - mówi pan Jacek, 40-latek, któremu też udało się rano zapisać, przez internetowe konto pacjenta.

DOSTĘP PREMIUM