"Nikt nas o rekomendacje nie pytał". Rząd zapowiada IV falę pandemii, ale Rady Medycznej nie zwołuje

Polskie media obiegła informacja, że Rada Medyczna wydała premierowi rekomendacje dotyczące działań, które mogłyby ograniczyć rozmiary czwartej fali. - RM nie wydała żadnych rekomendacji. Dzisiaj to czytałam i byłam zdumiona - powiedziała w rozmowie z TOK FM prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, krajowa konsultantka w dziedzinie medycyny rodzinnej. - Nikt nas o rekomendacje nie pytał - dodała.
Zobacz wideo

Tydzień temu pisaliśmy, że choć premier Mateusz Morawiecki ostrzega przed nadchodzącą czwartą falą COVID-19, to nie zwołuje posiedzenia Rady Medycznej, którą sam powołał. Eksperci wchodzący w jej skład to najbardziej kompetentne gremium do tego, by analizować skuteczność środków w walce z pandemią. Pytaliśmy Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, dlaczego premier nie zwołuje posiedzenia RM, dlaczego nie jej pyta, jak przygotować się na nadchodzącą czwartą falę. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Tymczasem polskie media obiegła informacja, że RM wydała premierowi rekomendacje dotyczące działań, które mogłyby ograniczyć rozmiary czwartej fali. - RM nie wydała żadnych rekomendacji. Dzisiaj to czytałam i byłam zdumiona - powiedziała w rozmowie z nami prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, krajowa konsultantka w dziedzinie medycyny rodzinnej i członkini Rady Medycznej.

Potwierdza to, co tydzień temu mówił nam inny członek Rady Medycznej przy premierze, prof. Krzysztof Tomasiewicz, że członkowie tego gremium wymieniają pomysły wyłącznie mailowo, bo nikt nie zwołuje ich posiedzenia. - Nic się nie zmieniło w tej kwestii, między członkami Rady nadal trwa wymiana myśli w mailach. Każdy na razie pisze, co sądzi o konkretnych pomysłach, ale to absolutnie nie przybrało formy rekomendacji. Zresztą nikt o te rekomendacje nie pytał - wyjaśnia ekspertka.

Konsensus ws. obowiązku szczepień dla medyków

Prof. Mastalerz-Migas dodaje, że członkowie RM doszli do konsensusu w sprawie obowiązkowego szczepienia dla personelu medycznego. - Większość z nas wypowiedziała się, że powinien być taki obowiązek. Chodzi o zabezpieczenie funkcjonalności ochrony zdrowia jesienią. Zdajemy sobie sprawę, że poziom wyszczepienia w tym środowisku jest bardzo wysoki, bo gdy popatrzymy na personel pielęgniarski czy ratowników medycznych, to tam jest już ok. 80 proc. zaszczepionych. Ale ten wskaźnik to średnia dla całego kraju. Czyli są pewnie miejsca, gdzie zaszczepiony jest cały personel szpitala, ale gdzie indziej jest to tylko 50 proc. albo 30. - przekonuje eskpertka.

A co z obowiązkiem szczepień dla nauczycieli? - W tej naszej wymianie maili pojawiały się różne argumenty za i przeciw temu pomysłowi, ale to dalej taka "nieuczesana dyskusja". Konkluzji jeszcze nie ma - zaznacza. I sugeruje, że jeśli otoczenie premiera poprosi o rekomendacje w tej sprawie, członkowie RM ustalą stanowisko. - Ale nie wiemy, kiedy otoczenie premiera będzie chciało zwołać posiedzenie RM i poprosić o rekomendacje - dodaje.

Przypomnijmy, ostatnie rekomendacje RM - jak mówił w rozmowie z nami jej członek prof. Krzysztof Tomasiewicz - wydała premierowi pod koniec czerwca. Chodziło o obowiązek odbycia kwarantanny przez osoby przylatujące z Wielkiej Brytanii do Polski.

Tymczasem w Polsce dynamika szczepień nadal gwałtownie maleje. 3 czerwca było ich 651 tys., 8 lipca - 339 tys., a 14 lipca - 212 tys., 23 lipca - 171 tys. Są dni, w których utylizuje się mniej więcej tyle samo szczepionek, ile podaje się pacjentom.

"Wszystko są to zagadnienia otwarte"

W piątek minister zdrowia Adam Niedzielski znów przestrzegał przed nadejściem czwartej fali zachorowań na COVID-19, ale wyraził przekonanie, że będzie ona zupełnie inna niż dotychczasowe. - Najgorszy scenariusz, jaki w tej chwili analizowaliśmy, to zachorowania w przedziale 10-15 tys., czyli o połowę mniej niż było w szczytach w apogeum drugiej i trzeciej fali - powiedział szef MZ.

Enigmatycznie odniósł się do francuskich pomysłów na walkę z epidemią. Przypomnijmy, od sierpnia do galerii handlowych czy kawiarni będą mogli wejść tylko zaszczepieni Francuzi. Po zapowiedzi wprowadzenia tych obostrzeń Francuzi tłumnie ruszyli do zapisywania się na szczepienia. Minister Niedzielski - zapytany, czy podobne rozwiązania mogą zostać wprowadzone w Polsce - stwierdził, że "wszystko są to zagadnienia otwarte". - Musimy trzymać rękę na pulsie, co się dzieje z epidemią i tę rękę trzymamy - dodał.

Polska więc na razie nie korzysta z pomysłów Emmanuela Macrona, ma za to swoje. Szef Kancelarii Rady Ministrów Michał Dworczyk poinformował, że od piątku wnioski o dofinansowanie na organizację wydarzeń promujących szczepienia mogą składać... Koła Gospodyń Wiejskich. - Najlepsze z nich, za udane akcje promocyjne otrzymają nagrody - zapowiedział pełnomocnik polskiego rządu ds. szczepień.

DOSTĘP PREMIUM