Rozpad Rady Medycznej. "Swoje dołożyli posłowie, którzy figurką zasłaniali Polskę przed pandemią"

Większość członków Rady Medycznej przy premierze złożyła rezygnacje z zasiadaniu w tym gremium. - Trwanie ekspertów w radzie tylko legitymizowało bylejakość władzy w kontekście pandemii. Dlatego należy to traktować jako wotum nieufności w stosunku do rządu - oceniła w TOK FM Małgorzata Solecka.
Zobacz wideo

Trzynastu z siedemnastu członków Rady Medycznej zrezygnowało z udziału w tym gremium. Eksperci twierdzą, że ich wpływ na działania rządu w kwestii strategii walki z pandemią COVID-19 w ostatnich miesiącach był praktycznie żaden. – Nie jest to żadna sensacja – oceniła w TOK FM Małgorzata Solecka, dziennikarka portalu Medycyna Praktyczna i miesięcznika "Służba Zdrowia".

Jej zdaniem już od wielu tygodni politycy lekceważyli opinie ekspertów dotyczące pandemii. – Można to wszystko skwitować stwierdzeniem: dobrze, że tak się stało, ale szkoda, że tak późno. Już dwa-trzy miesiące temu było jasne, że rząd nie zamierza robić niczego, że nie ma pomysłu i odrzuca rady ekspertów w zakresie choćby programu szczepień. Lekceważył też propozycje rozwiązań, które w mocny sposób motywowałyby do szczepień. Choćby certyfikaty covidowe na użytek wewnętrzny, czyli sprawdzenie ich przy wejściu do kin czy restauracji – wyliczała Solecka.

Podkreślała, że trwanie ekspertów w radzie tylko legitymizowało "bylejakość" władzy w kontekście pandemii. – Dlatego należy to traktować jako wotum nieufności w stosunku do rządu – dodała ekspertka.

Jakub Janiszewski, prowadzący audycję, przypomniał, że ostatnio Rada Medyczna ostro krytykowała choćby małopolską kurator oświaty. Barbara Nowak nazwała szczepienie "eksperymentem". Jednak kuratorkę nie spotkały z tego tytułu żadne konsekwencje. – To była jedna z kropli, która przelała czarę goryczy. Swoje dołożyli też pewnie posłowie Solidarnej Polski, którzy przyszli na spotkanie z premierem i szefem PiS z figurką świętego Andrzeja Boboli. Próbowali nią zasłonić Polskę przed pandemią. Relacje, które wyciekły z tego spotkania, musiały wstrząsnąć ekspertami – mówiła Solecka.

Podkreślała, że władza "klęka przed grupą posłów, którzy nie chcą zgodzić się z rozumem" i negują szczepienia. – Jeśli ważniejsze od zdrowia i życia Polaków jest utrzymanie władzy, to wtedy przelicza się potrzebnych posłów, których nie się stracić. To jest 20-30 osób z Solidarnej Polski, ale też z wewnątrz PiS, które występują przeciwko nauce. To mniej przeszkadza Kaczyńskiemu i Morawieckiemu, niż to, że może umrzeć w kolejnej fali kolejne kilkadziesiąt tysięcy osób – wskazała gościni TOK FM.

"Zmiana formuły"

Centrum Informacyjne Rządu wskazało w oświadczeniu, że głos Rady Medycznej działającej od listopada 2020 roku, a także porady i sugestie ekspertów z innych dziedzin są merytorycznym wsparciem dla decyzji Rady Ministrów i Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

"Poszczególne decyzje były konsultowane z wieloma środowiskami – w tym z medykami, przedsiębiorcami, ekspertami od edukacji i psychologami. Trzeba jednak podkreślić, że opinie poszczególnych gremiów były często odmienne. Pokazywano w ten sposób wiele dróg na radzenie sobie z pandemią oraz jej skutkami społeczno-gospodarczymi. To rolą rządu jest podejmowanie decyzji na bazie zróżnicowanych stanowisk ekspertów – Rady Medycznej, ekonomistów, ekspertów z innych obszarów, na które wpływa epidemia" – podkreślono.

CIR przekazało, że premier podziękował za współpracę odchodzącym członkom Rady, w tym szczególnie za przygotowanie założeń Narodowego Programu Szczepień. Centrum poinformowało też, że rezygnujący z funkcji doradcy zadeklarowali gotowość do pozostawania w stałym kontakcie z rządem, ale w innej formule niż dotychczas.

"W związku z decyzją części członków Rady Medycznej, formuła doradcza tego gremium zostanie zmieniona. Zadanie wypracowania nowej formuły zostało przekazane przez Prezesa Rady Ministrów Ministrowi Zdrowia" – podało CIR.

DOSTĘP PREMIUM