Przełomowe wybory w Serbii. "'Lista Studencka" jest fenomenem nie tylko na skalę europejską"
Studencki ruch pokonał Alexandra Vucicia, który nieprzerwanie od 14 lat rządził w Serbii. Frekwencja była najwyższa od czasu rozpadu Jugosławii. - Lista studencka stanęła przed zadaniem utworzenia samodzielnego rządu - mówił w TOK FM Michał Kucharski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto wygrał w wyborach parlamentarnych w Serbii?
- Jakie zmiany powinien wprowadzić nowy rząd w Serbii?
- Co stoi na przeszkodzie Serbii na drodze do Unii Europejskiej?
"Studenci zwyciężyli" - skandował w nocy z niedzieli na poniedziałek tłum na ulicach Belgradu po tym, jak rządzący krajem, balansujący pomiędzy Unią Europejską a Rosją Aleksander Vucić uznał, że przegrał przedterminowe wybory. Lista "Studenci Zwyciężają" zdobyła niemal 53 proc. głosów, dających 140 mandatów w 250-osobowym parlamencie.
- Niewątpliwie "Lista Studencka" jest fenomenem nie tylko na skalę europejską. To całkowicie oddolny ruch, który przejął władzę - stwierdził w "TOK360" Michał Kucharski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich. Ludzie tworzący "Listę Studencką" - jak wyjaśnił ekspert - nie mają doświadczenia w rządzeniu krajem, a będą tworzyć samodzielny rząd.
- Na fali entuzjazmu społecznego "Lista" ma szansę na przeprowadzenie niezbędnych zmian - mówił gość Filipa Kekusza, wskazując na np. usuwanie tzw. złogów po poprzednim rządzie oraz walkę z korupcją, która jest jedną z głównych bolączek w Serbii. - Klientelistyczny system, który został stworzony przez partię Aleksandra Vucicia w ostatnich kilkunastu latach, przejęcia mediów zarówno przez spółki Skarbu Państwa, jak i przez oligarchów związanych z tym rządem: to są elementy, z którymi nowo wybrani posłowie będą się musieli mierzyć. I nie będzie to łatwe - komentował analityk OSW.
Co dalej z Serbią pod wodzą studentów?
"Lista Studencka" - jak dowodzi rekordowa frekwencja w wyborach - będzie musiała zmierzyć się również z wielkimi oczekiwaniami społecznymi. - Jest potrzeba zmiany, aczkolwiek trzeba podkreślić, że nie jest pewne, czy prorosyjski kierunek polityki ustępującego rządu będzie zmieniony tak jednoznacznie - mówił Michał Kucharski. Gość TOK FM dodał, że sam Vucić prowadził politykę zagraniczną "w rozkroku" między Rosją a Unią Europejską.
W programie ruchu studenckiego - jak wyjaśnił analityk - znalazły się ewentualne delikatne zmiany dotyczące polityki zagranicznej. Jednak zwrócono uwagę na problem migracji młodych ludzi i drenażu mózgów, który jest problemem na całych Bałkanach.
Co z relacjami Belgradu i Kosowa? - Studenci nie zamierzają wprowadzać rewolucji. W ich programie wyborczym pojawiła się deklaracja, że Kosowo jest Serbią, ale niewątpliwie w dłuższej perspektywie ruch będzie musiał szukać porozumienia - ocenił Kucharski. - Nawet Aleksander Vucić był świadomy, że bez jakiejś formy porozumienia z niepodległym państwem kosowskim nie ma możliwości wstąpienia do Unii Europejskiej - komentował rozmówca Filipa Kekusza.
- Reformy, które studenci proponują, i których przeprowadzenie jest konieczne dla usprawnienia i oczyszczenia atmosfery w strukturach państwowych, są reformami, które są też niezbędne na drodze do Unii Europejskiej - skwitował gość TOK FM.
Źródło: TOK FM