Zwrot akcji w Żywcu. Szpital się odmraża, jest porozumienie z medykami
Karolina Kocięcka - rzeczniczka szpitala w Żywcu - poinformowała, że placówka wznowiła działalność oddziałów: chorób wewnętrznych z pododdziałem nefrologii oraz chirurgii ogólnej i onkologicznej oraz izby przyjęć. Ale - uwaga - na izbie przyjęć nie zostały zabezpieczone wszystkie dyżury, więc wydłużony może być czas przejmowania pacjentów od zespołów ratownictwa medycznego.
"Wznowienie pracy Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej I oraz Oddziału Chorób Wewnętrznych z pododdziałem nefrologii było możliwe dzięki podpisaniu tymczasowych porozumień z personelem medycznym, na podstawie których w najbliższym czasie wynagrodzenia będą wypłacane z opóźnieniem. Porozumienia obowiązują do początku stycznia 2025 roku i dalsze funkcjonowanie placówki będzie zależało od aktualnie toczących się rozmów ze śląskim oddziałem NFZ" - wyjaśniła w komunikacie Małgorzata Świątkiewicz, dyrektorka szpitala w Żywcu.
"Deklarujemy gotowość do dalszych rozmów z Ministerstwem Zdrowia, Narodowym Funduszem Zdrowia i innymi zainteresowanymi stronami, aby wypracować trwałe rozwiązania, które zabezpieczą ciągłość opieki zdrowotnej dla mieszkańców powiatu żywieckiego" - zaznaczyła dyrektorka.
Szpital w Żywcu podziękował też mieszkańcom powiatu za okazaną solidarność. "Dziękujemy za liczny udział w podpisywaniu apelu skierowanego do Prezesa Rady Ministrów i Minister Zdrowia oraz za wyrozumiałość dla naszych problemów" - czytamy w komunikacie placówki.
'Na cito? Zapraszamy w połowie kwietnia'. Ogromne kolejki na rehabilitację
Problemy szpitala w Żywcu. "To jest głupota!"
Przypomnijmy krótko - 7 października szpital powiatowy w Żywcu zawiesił - na trzy miesiące - pracę izby przyjęć, trzech oddziałów oraz dwóch poradni. Chodziło o oddziały chorób wewnętrznych z pododdziałem nefrologii oraz chirurgii ogólnej i internistycznej. Powodem była trudna sytuacja finansowa i - w związku z tym - odejścia z pracy ok. 20 lekarzy. Dyrekcja szpitala tłumaczyła, że kłopoty wynikają z braku uzyskania pełnego pokrycia kosztów zrealizowanych świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Całą sprawę odczuli najboleśniej mieszkańcy powiatu żywieckiego i okolic. "To jest głupota! Żeby w tak dużym powiecie nie działała izba przyjęć", "Jestem w trakcie leczenia, a z powodu zawieszenia oddziałów teraz muszę płacić za wizyty" - komentowali w rozmowie z nami.
Szpital w Żywcu powstał na peryferiach miasta w formule partnerstwa publiczno-prywatnego miejscowego starostwa z firmą InterHealth Canada. Był to pierwszy taki projekt w Polsce. Lecznica jest obecnie jedyną tego typu placówką współpracującą z NFZ, na terenie powiatu żywieckiego, który liczy ponad 150 tys. mieszkańców.