Przedświąteczny szczyt. 100 tysięcy paczek dziennie i blisko milion listów
- Rocznie trafia tu ok. 18 mln paczek i 460 mln listów - wylicza dyrektor Regionu Logistyki Południe Poczty Polskiej Robert Szpinda. - Taśma sortera ma długość ponad 320 metrów. To jest tak naprawdę serce naszej firmy - dodaje.
"Kartek świątecznych wysyłamy coraz mniej"
Paczki są automatycznie ważone, skanowane i kierowane w odpowiednie miejsce. Tylko przesyłki o charakterze 'ostrożnie' są wydzielanie ręcznie. Sortownia zatrudnienia ponad pół tysiąca osób i pracuje 24 godziny na dobę. Przed świętami ruch jest tu wyższy o 30-40 proc.
- Wczoraj wydzieliliśmy na tym sorterze ponad 100 tys. paczek, a jeśli chodzi o listy, to blisko milion - informuje dyrektor.
W hali znajdują się dwa sortery listów. Ich wydajność to w sumie 100 tys. listów na godzinę, głównie urzędowych. Kartek świątecznych wysyłamy coraz mniej.
W Węźle Ekspedycyjno-Rozdzielczym Poczty Polskiej w Zabrzu - bo taka jest oficjalna nazwa sortowni - trzeba było ułożyć odpowiedni, dostosowany do świąt harmonogram pracy, by przesyłki dotarły na czas. Jest też więcej kursów.
Z poczty znikną ręczniki i książki religijne? Prezes kluczy: To zależy
- Tu codziennie przyjeżdża i odjeżdża ponad 100 dużych tirów oraz ponad 100 mniejszych samochodów, które lokalnie zabierają przesyłki - opowiada Szpinda.
"Dług technologiczny"
Zapytałem dyrektora, o to jak walczą z konkurencją, firmami kurierskimi, które działają przecież dość prężnie. Odpowiedział, że firma wdraża plan transformacji. - Chcemy bardzo zawalczyć o rynek KEP (Kurier, Express, Paczka), bo wiadomo, że to rynek wzrostowy. W ciągu dwóch, trzech lat chcemy znacznie umocnić swoją pozycję. Chcemy zainwestować w mniejsze sortownie, żeby szybciej wydzielać przesyłki oraz w naszą flotę - podkreśla dyrektor. - Chodzi o zlikwidowanie długu technologicznego, którego mamy świadomość – przyznaje.
Region Logistyki Południe Poczty Polskiej obsługuje pięć województw: małopolskie, opolskie, podkarpackie, śląskie i świętokrzyskie.