advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Lubelskie

Podwyżki dla nauczycieli. Chwalą się, że są pierwsi w Polsce, ale jest haczyk

4 min. czytania
29.02.2024 11:20
Lublin chwali się, że jako pierwsze miasto w Polsce wypłaci nauczycielom podwyżki związane ze wzrostem minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego. To wynik zmiany ministerialnego rozporządzenia. - Od dawna na to czekaliśmy - mówią nam nauczyciele. Obawiają się jednak utraty wyrównania.
|
|
fot. Robert Krzanowski / Agencja Wyborcza.pl

Pani Anna* uczy języka polskiego w jednej z lubelskich szkół podstawowych. Przekonuje, że zawsze chciała to robić. - To był mój wymarzony zawód. Dobrze dogaduję się z młodzieżą, lubię uczyć - mówi nam. Przyznaje jednocześnie, że nauczycielskie pensje do tej pory były głodowe. - Nie ukrywajmy, nauczyciele żyli od pierwszego do pierwszego, duża część na kredytach i pożyczkach, dlatego te obecnie wprowadzane podwyżki bardzo nas cieszą - twierdzi.

Inna z nauczycielek, pani Ewa, czeka z niecierpliwością na pierwszy "pasek z wynagrodzeniem", by przekonać się, jaka dokładnie kwota - ze wszystkimi dodatkami - wyjdzie jej po podwyżce. Jak mówi, wśród części nauczycieli - tych, którzy zarabiali najmniej - jest w tej chwili mnóstwo obaw, czy samorząd nie będzie chciał uciąć tego, co dostali - jako wyrównanie - w styczniu i w lutym.

Nauczyciele stracą wyrównanie?

Chodzi o to, że od stycznia pensja minimalna wynosi 4242 złote. Ci pedagodzy, którzy do końca roku zarabiali poniżej tej kwoty, za styczeń i luty dostali dodatek wyrównawczy do kwoty minimalnej. - Pytanie, czy teraz, przyznając nam już te podwyżki, nie każą nam zwrócić tych wyrównań - zastanawia się nauczycielka.

Jak przekazała nam Monika Głazik z Urzędu Miasta w Lublinie, urzędnicy czekają na opinię w tej sprawie od radców prawnych. - Dopiero po jej otrzymaniu zapadnie decyzja - słyszymy.

Sygnały o tym, że część samorządowców zastanawia się nad odebraniem nauczycielom wyrównań za pierwsze dwa miesiące tego roku dotarły już do Związku Nauczycielstwa Polskiego. ZNP przestrzegło lokalnych włodarzy przed obniżaniem nauczycielskich pensji. Zgodnie z przygotowaną przez związek opinią potrącenie z wynagrodzenia pracownika może nastąpić tylko za jego zgodą wyrażoną na piśmie.

Dlaczego nauczyciele są wściekli na Nowacką? 'To absurdalne'

Związkowcy podkreślają, że "dodatek wyrównawczy ustalany jest w określonym miesiącu, w odniesieniu do wynagrodzenia osiągniętego w tymże miesiącu, a także w związku z nieosiągnięciem w tym miesiącu kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę". Dlatego nie może być mowy o tym, by nauczycielom go potrącić.

"Z przepisu wynika więc norma, że brak zgody pracownika na potrącenie innych należności powoduje wystąpienie skutecznie prawnej przeszkody dokonania przez pracodawcę takiego potrącenia. W takiej sytuacji pracodawca może dochodzić swego żądania tylko przed sądem, który dokona oceny, czy w sprawie występuje podstawa do uznania wypłaty dodatku wyrównawczego jako świadczenia nienależnego" - wskazuje Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Podwyżki dla nauczycieli. Lublin już działa

Sprawa dodatków wyrównawczych jest obecnie w Lublinie wyjaśniana. Miasto czeka na opinię prawną, ale nie czeka z wypłatą podwyżek dla nauczycieli.

- 19 lutego ukazało się rozporządzenie ministra edukacji dotyczące wzrostu płac nauczycieli. Nauczyciele na te podwyżki bardzo czekają, dlatego prezydent Lublina zobowiązał nas do tego, żeby w takim krótkim czasie przygotować już wypłatę tych większych pensji. I zrobimy to już 1 marca. Wydaje nam się, że jesteśmy pierwszym dużym miastem w Polsce, które już te podwyżki przygotowało - powiedział na konferencji prasowej wiceprezydent Lublina Mariusz Banach (odpowiada w mieście za edukację).

Wyższe pensje otrzyma 7251 nauczycieli, którzy pracują w miejskich szkołach i przedszkolach. Podwyżki dla poszczególnych grup są zależne od stopnia awansu zawodowego. Od 1 stycznia 2024 roku wysokość minimalnego wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli wynosi: dla nauczyciela początkującego - 4908 zł (wzrost o 1218 zł, tj. 33 proc.), nauczyciela mianowanego - 5057 zł i nauczyciela dyplomowanego - 5915 zł. Do tego dochodzą dodatki funkcyjne, np. stażowy, wiejski, motywacyjny czy za trudne warunki pracy.

Wzrośnie dodatek dla dyrektorów

- Wierzę, że ten 30-procentowy wzrost wynagrodzenia spowoduje, że nauczyciele nie będą się wreszcie tych swoich pensji wstydzili. Chcę przypomnieć, że w styczniu musieliśmy zapłacić części pedagogom dodatek wyrównawczy. Wszystko dlatego, że pensja nauczycieli - już nie tylko początkujących, ale i mianowanych - była niższa niż pensja minimalna obowiązująca w Polsce - powiedział wiceprezydent Mariusz Banach.

Miasto zdecydowało, że w związku z podwyżkami pensji, wzrośnie też o 20 procent dodatek funkcyjny dla dyrektorów szkół i przedszkoli. - Chodzi o symboliczne pokazanie tego, jak nam zależy na pracy dyrektorów jednostek oświatowych. Zależy nam również, by na konkursach na dyrektorów szkół pojawiali się naprawdę najlepsi - dodał Banach.

Burza wokół nowego pomysłu Barbary Nowackiej. 'Jazda na lodzie bez trzymanki'

Jak powiedziała skarbnik Lublina Lucyna Sternik, zgodnie z informacją z MEN, kwota subwencji oświatowej dla Lublina - w związku z podwyżkami - została zwiększona o ponad 112 milionów złotych. - Kwota ta zabezpiecza przewidziane prawem podwyżki wynagrodzeń. Ponadto - założono też wzrost Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych - wyjaśniła Sternik. Lublin - w marcu - przeznaczy na wypłaty nauczycieli o około 25 milionów złotych więcej w stosunku do poprzednich miesięcy.

*niektóre imiona nauczycieli, na ich prośbę, zostały zmienione