Idzie potężna fala upałów. Oni już mają dość. "Zamiast chłodzić, grzeją. Dramat!"
Pani Ewa pracuje w jednym z lubelskich szpitali, jest pielęgniarką. Jak mówi, w pracy - przy takich upałach, jakie były w ostatnich tygodniach i jakie są zapowiadane na kolejny tydzień - nie daje się wytrzymać. - Nie mamy klimatyzacji. Otwieramy okna, ale jak powietrze jest bardzo gorące i nie ma wiatru, to niewiele to zmienia. Bardzo ciężko się w takich warunkach pracuje - rozkłada ręce nasza rozmówczyni.
Urzędy, które mieszczą się w nowo wybudowanych biurowcach, mają klimatyzację i tu problemu nie ma, gorzej w starych obiektach, które dawno nie przechodziły remontu. Podobnie jest w części małych sklepów, placówkach ochrony zdrowia i innych instytucjach. Jeśli nie można włączyć chłodzenia, pracownicy męczą się w pomieszczeniach, w których temperatury powietrza przekraczają nawet 30-35 stopni. - U nas niby jest klimatyzacja, ale zepsuta. Zamiast chłodzić, grzeje. Dramat - opowiada pracownica jednej z instytucji kultury.
Upał w miejscu pracy. O czym pamiętać?
Katarzyna Fałek-Kurzyna z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie podkreśla, że Kodeks pracy przewiduje najniższą temperaturę, w której możemy pracować, ale najwyższej - już nie.
- Prawo nie określa maksymalnej temperatury w miejscu pracy. Trzeba jednak podkreślić, że po przekroczeniu określonych wartości temperatury, pracodawca ma pewne obowiązki. Chodzi o sytuacje, gdy pracownicy wykonują pracę na otwartej przestrzeni przy temperaturze przekraczającej 25 stopni Celsjusza lub w pomieszczeniu - przy temperaturze wyższej niż 28 stopni. Po pierwsze - pracodawca powinien wtedy zapewnić pracownikom wodę do picia. Po drugie - wszelkie okna muszą być wyposażone w urządzenia, które dają możliwość ich otwarcia. Ponadto okna powinny mieć rolety lub żaluzje - tłumaczy inspektorka.
Jak dodaje, woda powinna być ogólnodostępna i zapewniona w każdym miejscu pracy - zarówno gdy pracujemy w biurze, jak i na budowie. Mogą to być butelki z wodą albo baniak, który wymienia się raz na jakiś czas. Jest jednak wyjątek - okazuje się, że jeśli pracujemy w pomieszczeniu klimatyzowanym, w którym upał nam na co dzień nie doskwiera, zapewnienie nam wody to tylko dobra wola naszych przełożonych.
Polka spędziła wakacje z Rosjanami. Nie mogła uwierzyć, co jej powiedzieli
Prawo - przynajmniej na razie - nie przewiduje obowiązku zwolnienia pracownika do domu, gdy np. w pomieszczeniu biurowym jest ponad 30 stopni. Kodeks pracy daje pracodawcy jedynie taką możliwość.
W czasie upałów pracodawca może - ale nie musi - wprowadzić dodatkowe przerwy w pracy czy skrócić czas pracy pracowników, w konkretnych upalnych dniach. Tak zrobił kilkanaście dni temu prezydent Chełma - pracownicy w upały kończyli pracę wcześniej. - Ważne jest i trzeba to podkreślić, że jeśli pracodawca rzeczywiście puści pracowników wcześniej do domu, nie może im za to obniżyć wynagrodzenia - tłumaczy Fałek-Kurzyna.
Upał w miejscu pracy. Będą zmiany w przepisach?
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce te zapisy zmienić. Walczą o to m.in. przedstawiciele Lewicy. - Chodzi o takie rozwiązania, żeby ze względu na wysokie temperatury pracownicy mogli mieć skrócony czas pracy albo dodatkowe wsparcie - mówiła na konferencji prasowej w Lublinie jedna z liderek partii Razem, wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat. Trwają prace nad tymi przepisami - ministerstwo analizuje, jak jest to rozwiązane w innych krajach, gdzie niemal tropikalne lata są już od wielu lat.
Upał i skargi pracowników
Lubelska Inspekcja Pracy w upalne dni odbiera skargi na temperaturę powietrza w miejscu pracy czy na brak wody. Nie jest ich dużo, ale się zdarzają. - W tym sezonie, do 23 lipca, wpłynęło osiem skarg dotyczących wykonywania pracy w wysokich temperaturach, w tym niezapewnienia pracownikom wody do picia - informuje Fałek-Kurzyna
- Kontrole przeprowadzone przez inspektorów pracy, w związku z tymi skargami, w kilku przypadkach potwierdziły naruszenia. Były np. sytuacje, gdy klimatyzacja u danego pracodawcy była niesprawna, niemniej jednak w tych przypadkach okazało się, że pracodawcy zapewniali pracownikom wodę - dodaje.