,
Obserwuj
Lubelskie

Pracownicy popularnej sieci sklepów mają dość. "Nie wykluczamy strajku"

zsz
4 min. czytania
23.01.2025 15:59
Pracownicy powstałej w Lublinie sieci sklepów Stokrotka zaapelowali do zarządu firmy o poprawę warunków pracy i płacy, nie wykluczają referendum i strajku. Spółka poinformowała, że w styczniu wynagrodzenie pracowników wrosło o ok. 8 proc. a w planach jest zwiększenie środków na fundusz socjalny.
|
|
fot. East News/Polska Press/Łukasz Kaczanowski

Ponad 1,2 tys. osób podpisało się od 12 stycznia br. pod internetową petycją do zarządu Stokrotki. Pracownicy skarżą się w piśmie na wydłużanie godzin pracy, obcinanie etatów, pracę ponad siły, wynagrodzenie nieadekwatne do wysiłku i uznaniowe kształtowanie premii.

"W logistyce wymaga się coraz szybszej pracy i coraz większej wydajności. Jak szybciej pracujemy - podnoszone są progi wydajności, coraz trudniej jest wypracować premie" - napisali autorzy petycji. Domagają się zwiększenia liczby etatów w sklepach dla zapewnienia odpowiedniej obsady na zmianach, podwyżki wynagrodzeń adekwatnej do ciężaru pracy oraz sprawiedliwych zasad premiowania.

Stokrotka odpowiada na oskarżenia pracowników. "Nieprawdziwy i szkodliwy obraz"

Odpowiedzialna za kontakty z mediami w Stokrotce Daria Raganowicz poinformowała PAP, że firma "przykłada bardzo dużą wagę do opinii mających na celu dobro pracowników", ale sprzeciwia się "kreowaniu nieprawdziwego i szkodliwego obrazu dotyczącego pracy".

Raganowicz przekazała, że w styczniu br. firma podniosła wynagrodzenie pracowników sklepów i magazynów o ok. 8 proc. Wynagrodzenia w Stokrotce - podkreśliła - są wyższe niż ustalone wynagrodzenia minimalne, a przyznawane systematycznie podwyżki nie są skutkiem wzrostu wynagrodzenia minimalnego.

Co się dzieje wokó? WOŚP? Prokurator przyznaje, że czegoś takiego nigdy nie widział

Z początkiem roku spółka zaplanowała zwiększenie środków przeznaczanych na fundusz socjalny o ok. 20 proc. Z funduszu finansowane są obowiązujące w firmie benefity (np. świadczenia z okazji Bożego Narodzenia i Wielkanocy, wakacji, a w przypadku dzieci pracowników - mikołajek). Raganowicz uzupełniła, że z dodatkowego wsparcia w formie m.in. dofinansowania szkolnej wyprawki i wypoczynku dzieci mogą korzystać także osoby najbardziej potrzebujące.

Zastrzegła, że Stokrotka na bieżąco weryfikuje poziom zatrudnienia we wszystkich sklepach i dopasowuje go do istniejących potrzeb, inwestuje w rozwiązania wpływające na komfort, optymalizację i bezpieczeństwo pracy. "Tylko w 2024 roku dokonaliśmy całościowych lub częściowych modernizacji w ponad 160 sklepach" - podała Raganowicz.

Jak poinformowała przedstawicielka sieci, w trosce o bezpieczeństwo pracowników i standardy pracy w firmie regularnie prowadzone są audyty i rozmowy z pracownikami oraz stroną społeczną.

'Podnosi ciśnienie'. Po pracy w Biedronce idą na kozetki do 'zetek'. Wiemy, co słyszę

Szefowa związku zawodowego zagroziła strajkiem

Przewodnicząca NSZZ "Solidarność" w Stokrotce Alicja Symbor przekazała PAP, że z powodu niespełnienia przez zarząd postulatów strony społecznej z czerwca 2022 r. i grudnia 2024 r. związek pozostaje w sporze zbiorowym z pracodawcą.

Jak wskazała, od trzech lat "Solidarność" domaga się m.in. zapewnienia pracownikom warunków i sprawnych narzędzi do wykonywania pracy zgodnie z obowiązującym prawem i przepisami BHP, utworzenia jasnych i przejrzystych zasad wynagradzania, zaprzestania uzależnienia wysokości premii od czynników niezależnych od pracownika (np. kosztów transportu), dostosowania poziomu zatrudnienia do zadań, wydawania urlopów wypoczynkowych z poszanowaniem prawa oraz przestrzegania przepisów w kwestiach planowania i rozliczania czasu pracy.

Przewodnicząca dodała, że w grudniu 2024 r. związkowcy postulowali ponadto o: zwiększenie liczby pracowników o co najmniej dwa etaty w każdym sklepie, podwyżkę miesięcznej płacy zasadniczej o 800 zł brutto i zwiększenie miesięcznej premii absencyjnej wszystkich pracowników o 200 zł brutto od 1 stycznia 2025 r.

Zdaniem Symbor zaproponowana przez pracodawcę średnia podwyżka od stycznia br. nie przekracza kwoty wzrostu ustawowej płacy minimalnej licząc od lipca 2024 r. Utrzymuje, że w firmie postępuje redukcja etatów.

'Czuję się bita'. Ujawniają, jak Polacy przed świętami robią zakupy

Przewodnicząca zakładowej "Solidarności" przekazała, że 20 stycznia br. strony spotkały się na rokowaniach, podczas których dwa działające w firmie związki zawodowe podtrzymały żądania. Kolejne spotkanie zaplanowano na 10 lutego. - W razie braku porozumienia postępować będziemy zgodnie z procedurą sporu zbiorowego, nie wykluczamy referendum i strajku - dodała.

Przewodnicząca zastrzegła, że internetowa petycja jest inicjatywą pracowników.

Stokrotka powstała w 1994 r. w Lublinie. Właścicielem sieci sklepów był holding Emperia. W 2018 r. Stokrotkę kupiła litewska grupa handlowa Maxima, która już wcześniej prowadziła sklepy Aldik i Sano. Zgodę na koncentrację wyraził UOKiK.

Ze sprawozdania z działalności spółki za 2023 r. wynika, że przychody ze sprzedaży wzrosły z 6,5 mld w 2022 r. do blisko 7,9 mld zł. Natomiast zysk netto spadł z 24,3 mln do prawie 15,2 mln zł.

Według aktualnych danych firmy, w całej Polsce działa blisko 1000 Stokrotek. Sieć dysponuje także sklepem internetowym, centrami dystrybucji, własnym zapleczem logistycznym i siecią magazynów regionalnych. Spółka zatrudnia ponad 12 tys. osób.

Posłuchaj: