,
Obserwuj
Lubelskie

"Historyczny moment" w Bogdance? "Stawiamy tę sprawę bardzo jasno"

Anna Sapieha, TOK FM
3 min. czytania
12.02.2025 15:39
Związkowcy z kopalni Lubelski Węgiel Bogdanka rozmawiali z przedstawicielami trzech ministerstw: klimatu, aktywów państwowych i przemysłu. Jak mówią w TOK FM, wyszli z tych rozmów zadowoleni. - Czujemy, że w końcu ktoś nas słucha i chce z nami rozmawiać - przyznają.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Skąd spotkanie ze związkowcami? Efekt protestu w Bogdance

Rozmowy z przedstawicielami ministerstw to pokłosie napiętej sytuacji w Bogdance, która trwa już od kilku tygodni. Sprawę na bieżąco relacjonowaliśmy na naszym portalu. Związkowcy w kopalni przestraszyli się, że większościowy udziałowiec zakładu - czyli Grupa Enea - będzie dążył do ograniczenia działania kopalni. Kilku pracowników prowadziło nawet protest głodowy, który został przerwany po tym, jak pojawiła się konkretna data spotkania z przedstawicielami rządu.

Do spotkania doszło we wtorek (11 lutego). Do późnego wieczora związkowcy z Bogdanki (z czterech działających w kopalni związków) rozmawiali z przedstawicielami ministerstw: przemysłu, klimatu i aktywów państwowych. W spotkaniu wzięli też udział prezesi z zarządu Bogdanki i z Grupy Enea.

- Wydaje nam się, że te rozmowy to historyczny moment, gdzie wszystkie strony w końcu zasiadły do wspólnego stołu. Bo od sierpnia mieliśmy do czynienia tylko z dialogiem pozorowanym - mówi TOK FM Jacek Świrszcz ze Związku Zawodowego Górników w Polsce z Bogdanki. - A my chcemy rozmawiać na temat naszych regionów - chodzi też o Połaniec i Kozienice, na temat odtwarzania miejsc pracy. I we wtorek podjęto z nami takie rozmowy. Była to głównie pani minister przemysłu Marzena Czarnecka, która przyznała, że trzeba w końcu siadać, rozmawiać i ustalać pewne rzeczy - dodaje nasz rozmówca.

Czego domagają się górnicy?

Górnicy chcą, by rząd zawczasu przygotował się do wygaszania kopalń i by związkowcy jak najszybciej dowiedzieli się, na czym stoją ich firmy. - W Bogdance pracuje w sumie około ośmiu tysięcy ludzi. Chcemy wiedzieć, co dalej z ich pracą. Bogdanka to główne źródło dochodu mieszkańców całego naszego regionu. Nie możemy się zgodzić na likwidację tylu miejsc pracy i takie bezrobocie, dlatego nasze rozmowy są tak potrzebne - przekonuje Świrszcz.

Gorąco w kopalni węgla kamiennego Bogdanka. 'Jeśli będzie trzeba, pojedziemy do Warszawy'

- Jak na nasze pierwsze spotkanie, to wyjechaliśmy z niego z efektem wystarczającym. Przedstawiciele rządu przystali na zaproponowane przez nas terminy kolejnych rozmów, a to jest krok w bardzo dobrą stronę - uważa z kolei Jarosław Niemiec ze związku zawodowego "Przeróbka". - Wiemy oczywiście, że to początek i że dopiero na kolejnych spotkaniach, już bardziej merytorycznych, zaczną się prawdziwe negocjacje i ustalenie konkretnych rozwiązań - dodaje. Podkreśla, że dla górników kluczowe jest stworzenie planu na zabezpieczenie miejsc pracy i przyszłości dla regionu.

Co dalej w sprawie Bogdanki? "Dla nas to być albo nie być"

- Na dziś zażądaliśmy zapewnień, że Bogdance nic nie grozi i że ten poziom wydobycia, który mamy, będzie utrzymany. Jest to racjonalne ekonomicznie i dla kraju, i regionu, a dla nas jest to być albo nie być. I stawiamy to bardzo jasno. Czas jest taki, że trzeba rozmawiać i druga strona chyba to zrozumiała - dodaje Niemiec.

- Wiemy, że transformacja energetyczna i odchodzenie od węgla to rzecz nieunikniona. I mamy świadomość, że totalnie tej decyzji cofnąć się nie da. Ale chcemy, by transformacja Bogdanki była przykładem dla pokoleń takiej naprawdę sprawiedliwej transformacji, a nie takiej, która będzie tylko pięknym sloganem. Chodzi nam o transformację długofalową, zaplanowaną, przemyślaną - dodaje Jacek Świrszcz.

Do końca lutego ma się odbyć posiedzenie zespołu, który zostanie powołany w najbliższych dniach i który ma wypracowywać plan transformacji. "Zostanie powołany decyzyjny zespół w składzie: Związki Zawodowe LW Bogdanka i GK Enea przedstawiciele ministerstw, samorządowcy. Zespół, który rozpocznie pracę nad planem zabezpieczenia miejsc pracy i rozwoju regionów. Planowane rozpoczęcie prac, do końca lutego" - czytamy na stronie Związku Zawodowego Górników.

Bogdanka to jedyna w Polsce rentowna kopalnia węgla kamiennego, która od lat przynosi zyski i ma duże wydobycie (8-9 milionów ton rocznie). Państwo do niej nie dokłada - zupełnie inaczej niż do kopalni na Śląsku. Większościowym udziałowcem Bogdanki jest Grupa Kapitałowa Enea.