Całe miasto szuka roweru Oskara. "Jestem w szoku, że ktoś mógł mi to zrobić"
Oskar to społecznik i działacz Grupy Wolontarystycznej 'Agrafka' z Pabianic. Rower był jego jedynym środkiem transportu. Młody mężczyzna jeździł nim m.in. do seniorów, którym robił zakupy czy do ośrodka, gdzie pomagał dzieciom w odrabianiu lekcji.
Jednoślad został skradziony w ubiegły wtorek. - Poszedłem na badania. Nie było mnie 15-20 minut. Po wyjściu od lekarza zauważyłem, że roweru nie ma. Przez chwilę pomyślałem, że zapiąłem go w innym miejscu. Ale szybko zdałem sobie sprawę, że jednak tutaj zaparkowałem rower i że ktoś mnie okradł. Potem zadzwoniłem po rodziców, aby przyjechali. Powiedziałem im, co się stało - opowiada 20-letni Oskar Kacprzyk.
O sprawie poinformował również koordynatorkę swojej wolontariackiej grupy. 'Powiedział, że chce zawiesić udział w akcjach na jakiś czas. Okazało się, że nie ma na ten moment ochoty pomagać (...), odczuwa rozczarowanie i poczucie niesprawiedliwości' - opisują wolontariuszki 'Agrafki' w mediach społecznościowych. Koleżanki i koledzy Oskara postanowili chłopakowi pomóc. Zgłosili sprawę Straży Miejskiej w Pabianicach.
Uczeń zgłosił kradzież roweru pod szkoły. Złodziejem okazała się dobrze znana osoba
Nietypowy pomysł
Strażnicy postanowili nagłośnić kradzież swoimi kanałami. Opublikowali w mediach społecznościowych apel o zwrot roweru. Zapewnili, że jeśli złodziej to zrobi - nie poniesie konsekwencji. 'Amatorze 'Agrafkowego' pojazdu. Do młodej osoby, która chwilowo zbłądziła i przywłaszczyła rower wolontariusza Oskara. Dajemy czas do końca weekendu i po temacie. W przeciwnym razie w poniedziałek pokazujemy Twój wizerunek w bardzo dobrej jakości i staniesz się negatywnym bohaterem Pabianic' - napisali w mediach społecznościowych strażnicy.
- Na nagraniach [monitoringu] widać dokładnie, że był to złodziej profesjonalista, doskonale przygotowany do wykonania zadania. W plecaku miał szczypce oburęczne. Na nagraniu jest zapis, jak przez chwilę obserwuje teren, a potem przecina zabezpieczenie i odjeżdża skradzionym rowerem - opowiada Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach.
Pabianiccy strażnicy liczyli, że uda się odzyskać skradzione mienie. - Pomyśleliśmy, że jeśli ktoś ma stać się negatywnym bohaterem w mieście, to na pewno rower odda. Opublikowanie wizerunku dla mieszkańca byłoby zapewne czymś bardzo niekomfortowym. Niestety, nie zgłosił się - dodaje Makrocki.
Zgodnie z zapowiedzią, w poniedziałek opublikowano w mediach społecznościowych dwa filmy z nagrania monitoringu. Na pierwszym z nich znajduje się zapis całego zdarzenia. Na drugim postać osoby, która zabiera rower - w możliwie najlepszej rozdzielczości.
- Wierzymy, że ktoś z kręgu tej osoby, gdy zobaczy to nagranie, zadzwoni na policję i poinformuje, gdzie przebywa złodziej - mówią wolontariusze z Agrafki. Filmy opublikowane przez Straż Miejską są dostępne TUTAJ.
'Ogromne emocje'
Sprawą zajmuje się też policja. - Mężczyzna, któremu skradziono rower, zdecydował się dopiero teraz złożyć zawiadomienie. Z naszej strony będzie prowadzone śledztwo w tej sprawie i będą przesłuchania - mówi sierż. sztab. Agnieszka Jachimek, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Pabianicach.
- Dla mnie to cały czas są ogromne emocje. Jeszcze nie jestem w stanie za bardzo o tym mówić. Jestem w szoku, że ktoś mógł mi to zrobić. Że ktoś był na tyle odważny, żeby w biały dzień mnie okraść - dziwi się Oskar.
Wszelkie informacje, które mogą przyczynić się do ujęcia sprawcy i znalezienia roweru, należy kierować do KPP Pabianice - tel. 478424301 lub alarmowy 997.
Jak informuje nas policja, w ostatnim czasie w powiecie pabianickim - podczas kradzieży z włamaniem - odnotowano sześć kradzieży rowerów. W dwóch sprawach wykryto sprawcę, w jednej z nich odnalazł się rower. Było również 13 kradzieży samych rowerów i dwa ich przywłaszczenia. Jeśli chodzi o kradzież - wykryto dwóch sprawców, natomiast z przywłaszczenia - jednego sprawcę. - Na razie trwają śledztwa, więc być może uda się odzyskać więcej rowerów - mówi Jachimek.
20-latek ma nadzieję, że odzyska skradziony rower. Jak mówi, przegląda pod tym kątem popularne portale i zamierza szukać swojego mienia w lombardach.
Coraz młodsze dzieci kradną. Ich łupem padły słodycze i sushi