advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Sędzia Juszczyszyn chce wejść do nowej KRS. "Kto inny, jeśli nie my?"

3 min. czytania
20.10.2023 17:11
- Aktualnie to Krajowa Rada Sądownictwa jest grzechem pierworodnym. Powołanie nowej - zgodnej z Konstytucją - Rady to jeden z najpilniejszych kroków - mówi nam Paweł Juszczyszyn. Sędzia z Olsztyna przyznaje też, że rozważa kandydowanie do takiego ciała.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Paweł Juszczyszyn nie ukrywa, że po wygranych przez demokratyczną opozycję wyborach poczuł ulgę. - Z pewnością dobrze, swobodniej się oddycha w tej chwili w Polsce. Oczywiście praworządność nie będzie przywrócona z dnia na dzień, ale mamy na to ogromną nadzieję i mamy szansę, której nie możemy zmarnować. Czeka nas dużo pracy - przyznaje w rozmowie z TOK FM.

Nie ma wątpliwości, że najważniejsze są zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa. Odpowiednia ustawa jest już przygotowana przez ekspertów i organizacje pozarządowe. Zakłada m.in., że członków do KRS wybierać będą sędziowie w wyborach powszechnych (a nie Sejm).

Juszczyszyn do KRS?

- Aktualnie, w obecnym kształcie, to KRS jest grzechem pierworodnym - źródłem stanu zapalnego, który toczy system sądownictwa w Polsce. Na pewno powołanie nowej, zgodnej z Konstytucją, Krajowej Rady Sądownictwa to jeden z najpilniejszych kroków, który należy wykonać - mówi sędzia. Przyznaje też, że rozważa kandydowanie do nowej KRS.

- Jeżeli będzie taka możliwość, by KRS została powołana na nowo, zgodnie z Konstytucją, rozważam ubieganie się o miejsce. Kto inny, jeśli nie my - sędziowie, którzy przez ostatnie lata opierali się bezprawiu - miałby dopilnować, żeby w rzetelnych konkursach powoływać na stanowiska sędziowskie osoby, które naprawdę na to zasługują? - pyta.

Przypomnijmy - jedną z funkcji KRS jest właśnie powoływanie sędziów. W opinii naszego gościa w ostatnich latach dokonano wiele nieodpowiednich powołań. - Chodzi o sytuacje, kiedy osoby, które nie zasługują na to merytorycznie i etycznie, są powoływane na stanowiska sędziów - mówi Juszczyszyn.

Sędzia Paweł Juszczyszyn oskarża prezesa sądu, w którym pracuje. 'Złośliwe i uporczywe niedopuszczanie do orzekania'

Sędziowie do ponownej weryfikacji

Zdaniem sędziego tzw. neosędziowie (powołani przez neo-KRS) powinni przejść procedurę awansową przed nową KRS, a wcześniej powinni wrócić do wydziałów, w których orzekali przed zmianami.

- Niestety, odchodząca władza bezczelnie i arogancko twierdziła, że przez dużą liczbę wadliwych powołań na stanowiska sędziów zabetonuje ten wadliwy system i pozbawi sądy wiarygodności i niezależności - mówi Juszczyszyn. I przypomina, że już po wyborach prezydent Andrzej Duda powołał kilkudziesięciu nowych neosędziów. - Nie może być tak, że jedna władza będzie powoływać swoich sędziów, a druga - swoich. Dlatego tak ważne są zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa i uniezależnienie jej całkowicie od polityków - twierdzi sędzia z Olsztyna.

'Skończyła się długa noc'. Sędziowie z Lublina apelują o pilne zmiany

Jak mówi, ma nadzieję, że będzie mógł szybko wrócić do orzekania i że w sądach nastąpią zmiany. - Ja już dawno wezwałem prezesa olsztyńskiego sądu do dopuszczenia mnie do orzekania. Do dziś właściwie nie dostałem odpowiedzi. Tymczasem postanowienie sądu było jasne. Mówiło o tym, że moje przeniesienie do Wydziału Rodzinnego stało się bezskuteczne, nie wywołało żadnych konsekwencji, a Wydziale Cywilnym wciąż nie jestem dopuszczany do orzekania. Sprawy nie są mi przydzielane. Trwa to już około ośmiu miesięcy. Znów jestem w stanie zawieszenia. Mam nadzieję, że to się szybko zmieni - mówi Paweł Juszczyszyn.

'Paweł Juszczyszyn powinien natychmiast wrócić do pracy'. Jest wyrok sądu w Bydgoszczy

Paweł Juszczyszyn jest sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie. Przez 685 dni nie orzekał, bo był zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego - czyli sąd, który wedle wyroków m.in. unijnych trybunałów nie jest sądem. Obecnie nie orzeka, bo prezes sądu w Olsztynie - Maciej Nawacki - przeniósł go z Wydziału Cywilnego, w którym przez kilkanaście lat pracował, do Wydziału Rodzinnego. Sędzia uznaje, że zrobił to bezprawnie. Potwierdził to zresztą sąd w Bydgoszczy, który się tym tematem zajmował. - Dlatego nie mogę orzekać w Wydziale Rodzinnym, bo sam bym zaprzeczył sobie, gdybym akceptował to bezprawne zachowanie prezesa Nawackiego - podsumowuje Juszczyszyn.

Sędzia z Olsztyna właśnie został laureatem nagrody imienia Edwarda Wende. Jak powiedział dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie mecenas Mikołaj Pietrzak - nazwisko Juszczyszyna to "symbol odwagi, niezależności sędziowskiej i rządów prawa".

A cała rozmowa z sędzią Pawłem Juszczyszynem w Radiu TOK FM w sobotę, 21 października o godz. 15.20.