,
Obserwuj
Wielkopolskie

Siedem godzin i dwie zmiany. Nowy prezydent wprowadza rewolucję w urzędzie

3 min. czytania
18.06.2024 12:29
Od 1 lipca urzędnicy miejscy w Lesznie (woj. wielkopolskie) będą pracować nie 40, a 35 godzin tygodniowo. Taką decyzję podjął nowy prezydent miasta Grzegorz Rusiecki. - Z punktu widzenia obsługi klienta urzędu miasta nie jest istotne to jak długo pracuje urzędnik, ale jak szybko załatwiane są jego sprawy - wyjaśniał w TOK FM.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Pół wieku temu Polacy walczyli o wolne soboty. Teraz coraz bardziej realną perspektywą staje się jeszcze krótszy tydzień pracy. Prekursorem w tej kwestii jest Leszno w Wielkopolsce. Od 1 lipca tamtejsi urzędnicy miejscy będą pracować 35 zamiast 40 godzin tygodniowo, przy zachowaniu dotychczasowej wysokości wynagrodzenia, a także wymiaru urlopu wypoczynkowego.

Do tej pory leszczyński magistrat był czynny w godzinach 7:30-15:30. Po zmianach, w lipcu i sierpniu,  będzie przyjmował klientów w poniedziałki od godziny 7 do 18, a w pozostałe dni od godziny 7 do 14. Po wakacjach natomiast, w poniedziałki urzędnicy pracować będą w systemie dwuzmianowym w godz. 7-14 i 11-18, a w pozostałe dni od 8 do 15.

Absurdalny spór o boisko. Prezydent pójdzie siedzieć? 'Jestem gotowy'

Prezydent Leszna zwalnia urzędników. I skraca czas pracy urzędu

Decyzja o skróceniu tygodnia pracy w ratuszu w Lesznie była jedną z pierwszych, jakie podjął nowy prezydent miasta Grzegorz Rusiecki. - Od samego początku uważałem, że zatrudnienie w urzędzie musi być efektywne i racjonalne. Stąd w maju podjąłem trudne decyzje o rozwiązaniu umów o pracę mniej więcej z 10 proc. pracowników - to były likwidacje stanowisk pracy, ale również deklaracje przejścia na emeryturę. Natomiast drugim etapem jest właśnie ta efektywność - z punktu widzenia obsługi klienta urzędu miasta nie jest istotne to, jak długo pracuje urzędnik, ale jak szybko załatwiane są jego sprawy - tłumaczył włodarz Leszna w "Pierwszym Programie" w TOK FM.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Niedziele handlowe powrócą? 'Obawa przed tym, co przedstawia pan Petru'

Urzędnicy w Lesznie będą pracować krócej, ale nie mniej

Jak przekonywał Rusiecki, "zmniejszenie godzin pracy to nie zmniejszenie pracy urzędnika". - Pracy nagle nie ubędzie, natomiast urzędnik będzie musiał wykonać ją w krótszym czasie. To sprawi, że praca będzie bardziej efektywna, że urzędnik będzie miał do niej lepsze podejście, bo dzięki temu zyska godzinę wolnego, chociażby po to, żeby poświęcić ją rodzinie czy swoim pasjom. Dzięki temu przyjdzie do pracy bardziej wypoczęty, a jego praca będzie wydajniejsza - argumentował gość Wojciecha Muzala.

Jak skrócić tydzień pracy i nie stracić? 'Przecież kierowca nie będzie jeździł szybciej'

Co warto podkreślić, planowane zmiany mają charakter pilotażowy. O tym, czy krótszy tydzień pracy zagości w leszczyńskim magistracie na stałe, przekonamy się po trzech miesiącach próbnych, czyli na początku października.

- Chcemy zobaczyć, czy to się sprawdza, czy ta praca rzeczywiście jest wykonywana w sposób efektywny i czy kolejki do wydawania np. praw jazdy czy dowodów osobistych nam się nie wydłużają (...). Bardzo się cieszę, że Leszno może być prekursorem 35-godzinnego tygodnia pracy w Polsce, bo jestem głęboko przekonany, że takie zmiany legislacyjne niedługo nastąpią w odniesieniu do wszystkich pracowników - zaznaczył Grzegorz Rusiecki w TOK FM.