Zaskoczenie nad morzem. Już nie tylko Polacy okupują Bałtyk. "Odkryli nas"
Dla kogo wakacje nad Bałtykiem?
Polskie wybrzeże staje się coraz bardziej atrakcyjne dla zagranicznych urlopowiczów. - W sezonie na polskich plażach coraz częściej słychać szwedzki, norweski i czeski - potwierdza Maciej Nykiel z biura podróży Nekera. Wcześniej, jak dodaje, Czesi raczej nigdy nie jeździli masowo do Polski. - To raczej my jeździliśmy do Czech. Tymczasem teraz Czesi odkryli nas. Polska zaistniała w ich świadomości jako destynacja wakacyjna - mówi ekspert.
Wakacje w Polsce coraz częściej spędzają też Włosi i Hiszpanie. Dla części z nich w ojczyznach jest po prostu za gorąco. Co więcej, jak mowi Nykiel, Hiszpanie w naszym kraju zaczynają też coraz odważniej inwestować, m.in. w hotele all inclusive. - To wszystkie pokazuje, że Polska stała się atrakcyjnym miejscem w perspektywie kilku kolejnych lat - uważa przedstawiciel Nekery.
Atrakcyjnym, ale i drogim, bo kilkudniowy pobyt w hotelu nad morzem za mniej niż 2,5 tysiąca złotych od osoby łatwiej czasem znaleźć na Teneryfie niż w polskim kurorcie.
Mikołajki droższe niż Teneryfa. Czy wakacje w kraju się opłacają?
Wakacje nad Bałtykiem. Dobre nastroje
Na Teneryfie pewniejsza jest zresztą pogoda. W Trójmieście w ostatnich dniach temperatury odbiegają od typowo letnich. O tym, jak turyści nad morzem radzą sobie z taką zmienną aurą, pytał trójmiejski reporter Paweł Radzewicz.
Jak się okazało, 'pogodowa kratka' nie psuje nastroju. - Jesteśmy pozytywnie nastawione, właśnie jedziemy na Open’er Festiwal, a tam akurat zawsze pada, wiec tym razem się cieszymy, że tego deszczu nie ma - powiedziała jedna z festiwalowiczek.
- Nie przeszkadza mi już nic. Lepiej, kiedy jest taka chłodniejsza pogoda niż 30 stopni - dodał inny z turystów.
Drogowy koszmar w Gdyni. Rusza Open'er Festiwal. Na co uważać?