Incydent na Paradzie Równości w Warszawie. "Nie ma wolności bez wolnej Palestyny"
W sobotę ulicami Warszawy przeszła Parada Równości. W pewnym momencie została zakłócona przez demonstrację antyizraelską.
Demonstraci zablokowali przejazd uczestniczącej w wydarzeniu ciężarówki Maersk. Oblali ją czerwoną farbą i weszli na kontener. Maersk to duńska firma logistyczna, która była oskarżana o dostarczanie broni Izraelowi. Armator zaprzeczył tym doniesieniom.
Demonstrujące osoby krzyczały "nie ma wolności bez wolnej Palestyny". Mieli też ze sobą transparenty, m.in z hasłem "Maersk dostarcza broń dla ludobójców".
Parada Równości w Warszawie
Hasło tegorocznej parady to: "Odpowiedzią jest miłość!". Jak mówili organizatorzy, miłość jest odpowiedzią na nienawiść i hejt, której codziennie doświadczają osoby LGBT+.
Parada rozpoczęła się o godz. 14 pod Pałacem Kultury i Nauki. Przeszła obok Zamku Królewskiego i kolumny Zygmunta, skąd 24 lata temu ruszyła pierwsza parada w historii Polski. Następnie uczestnicy przemaszerowali Krakowskim Przedmieściem obok Pałacu Prezydenckiego, aby tam powiedzieć politykom o swoich postulatach, prawach, o tym, dlaczego maszerują. Później uczestnicy wrócili w okolice PKiN do zorganizowanego tam Miasteczka Równości.