Inflacja w Polsce. Znamy najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego
Prof. Przemysław Litwiniuk pytany w TOK FM - przed podaniem przez GUS - danych dotyczących inflacji, stwierdził, że nie spodziewa się "istotnych zmian". - Myślę, że odczyt rok do roku może być na podobnym poziomie, jak w październiku, czyli 6,6 proc. - może 6,7 proc. Istotniejsza dla mnie informacją dla mnie będzie to, jak się kształtuje wzrost cen miesiąc do miesiąca - mówił członek Rady Polityki Pieniężnej w rozmowie z Maciejem Głogowskim.
Jak wyjaśnił, "odnoszenie się do bazy z poprzedniego roku ma swoje istotne wady, gdy chodzi o analizę procesu zmian cen".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Inflacja. "Pokonaliśmy hydrę"
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w październiku inflacja w Polsce wyniosła 6,6 proc. - Pokonaliśmy hydrę wysokiej inflacji - oznajmił wówczas prezes NBP.
Ekonomiści zgodnie prognozowali jednak, że to już koniec spektakularnych spadków inflacji. Hamujące dotąd tempo wzrostu cen, teraz - w ich ocenie - miało zatrzymać się w okolicach 6-7 procent. A to wciąż kilka razy więcej, niż wynosi cel inflacyjny NBP. - Mocny spadek inflacji w październiku to był efekt przedwyborczych cudów nad dystrybutorem. Które zniknęły i paliwa zaczęły drożeć - mówił TOK FM Mariusz Zielonka, ekonomista Konfederacji Lewiatan.
Z końcem roku wygaśnie tarcza antyinflacyjna, a wraz z nią zerowy VAT na żywność. To oznacza podwyżki w sklepach. Ustępujący rząd Zjednoczonej Prawicy w przyszłorocznym budżecie nie uwzględnił zerowej, a 5-procentową stawkę podatku.
Bieda w Polsce. Tak wygląda naprawdę. Pani Marii musi wystarczyć 2,60 zł na dzień
Inflacja w Polsce
Wrzesień był pierwszym miesiącem od lutego 2022 roku, kiedy w Polsce odnotowano jednocyfrową inflację (8,2 proc.). Najwyższy poziom inflacji odnotowano w lutym 2023 roku. Przypomnijmy, było to 18,4 proc. Dwucyfrowej inflacji nie było w Polsce (do 2022 roku) przez ponad 20 lat.
Prezes NBP nadal utrzymuje, że wysoka inflacja była spowodowana "czynnikami zewnętrznymi", tj. pandemią COVID-19 i wojną w Ukrainie. - Inflacji nie spowodowała polityka NBP, polityka rządu ani czary i mary i jacyś szamani. Inflację spowodowała pandemia, a dokładnie niespodziewany bardzo wysoki wybuch konsumpcji po pandemii przy zblokowanych sieciach dorywczych a później szok energetyczny - tłumaczył Adam Glapiński. Według jego zapowiedzi cel inflacyjny w wysokości 2,5 proc. zostanie osiągnięty pod koniec 2025 r.
Chętniej robimy zakupy. Inflacja nam niestraszna? Konsekwencje mogą być bolesne