"Stary, solówa". Elon Musk i Mark Zuckerberg naprawdę zawalczą w oktagonie? "Pokraczna rozrywka"
Meta - konglomerat technologiczny Marka Zuckerberga, odpowiedzialny za Facebooka, Messengera, Instagrama oraz WhatsAppa, planuje uruchomienie jeszcze jednego portalu społecznościowego. Serwis, który - póki co - ma dwie robocze nazwy - Project 91 i Threads, ma być odpowiedzią Meta na istniejącego od 2006 roku Twittera. Screenshoty, na których możemy podejrzeć, jak będzie prezentował się serwis, już obiegły sieć.
Na wieść o nowym pomyśle Marka Zuckerberga szybko zareagował właściciel Twittera Elon Musk. "Mogę bić się z nim w klatce, jeśli jest chętny, lol" - napisał we wtorek na swoim profilu. Zuckerberg odpowiedział mu relacją na Instagramie, opatrzoną napisem: "Wyślij mi lokalizację". Jak się okazało, właściciel Twittera preferuje Las Vegas. Reporter, poświęconego nowym technologiom magazynu "The Verge", podchwycił temat i potwierdził z zespołem prasowym Marka Zuckerberga, że ten jest faktycznie chętny na pojedynek z Elonem Muskiem.
O szykującym się freak fighcie dwóch tech-gigantów w "A teraz na poważnie" mówił Alek Tarkowski. Dyrektor Open Future Foundation stwierdził, że "nawet w najśmielszych snach nie spodziewał się, że będzie wypowiadał się jako komentator sportowy". - Kiedyś królowie wystawiali do walki swoich rycerzy, ale rzadko kiedy to królowie wychodzili się bić - żartował rozmówca Mikołaja Lizuta.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Może ten pojedynek odbędzie się na orbicie"
Gość TOK FM podkreślił, że wątpi w to, że walka w Las Vegas dojdzie do skutku. Jednak, jeżeli dojdzie, lepiej by była to walka na argumenty, nie na pięści. - Chciałbym, żeby zapowiadający pojedynek powiedział: "W prawym rogu stoi Elon Musk, który, opierając się na bardzo radykalnej wizji wolności słowa, przywraca na Twittera skrajnie prawicowe postacie i niszczy debatę publiczną. A w drugim rogu stoi Mark Zuckerberg, który też ma wiele za uszami". Byłoby fajnie, gdyby o tym była ta dyskusja. Oczywiście to się nigdy nie wydarzy. To będzie taka pokraczna globalna rozrywka, którą obejrzy pewnie tyle samo osób, co niedawną koronację Króla Karola III. I to już będzie kompletnie absurdalne - ocenił Alek Tarkowski.
Prowadzący audycję Mikołaj Lizut podsunął pomysł, że skoro walka toczy się pomiędzy postaciami takimi jak Musk i Zuckerberg, to powinna odbyć się nie w Las Vegas, a w rozszerzonej wirtualnej rzeczywistości Metaverse. - Może ten pojedynek odbędzie się na orbicie - odpowiedział jego gość i dodał: - To wszystko brzmi jak twitterowy żart. Twitter jest dobrym miejscem, szczególnie dla Muska, żeby napisać: "Stary, solówa". Bardziej zaskakujące jest to, że Mark Zuckerberg mu odpisuje. Podobno ćwiczy sztuki walki. Odnajduje dyscyplinę, którą wolałbym, żeby odnalazł w zebraniach swojego zarządu - ironizował dyrektor Open Future Foundation w rozmowie w TOK FM.