Berek krok bliżej TK. Ale to jeszcze nie koniec. "Głosowanie w Sejmie pod napięciem"
Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Głosowanie nie obyło się bez zaskoczeń - ważni politycy obozu władzy nie poparli tej kandydatury. Głosowanie Sejmu w tej sprawie odbędzie się w piątek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto zgłosił Macieja Berka jako kandydata do Trybunału Konstytucyjnego?
- Dlaczego jego kandydatura budzi kontrowersje?
- Kto sprzeciwił się jego kandydaturze na głosowaniu w komisji sprawiedliwości?
Macieja Berka jako kandydata do Trybunału Konstytucyjnego zgłosił premier Donald Tusk. Berek był jego bliskim współpracownikiem, jeszcze w sierpniu piastował stanowisko ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Kandydatura Berka jest o tyle kontrowersyjna, że - choć sędziowie TK z zasady powinni być apolityczni - sam Tusk nazwał go swoją "prawą ręką". Na fakt, że Berek dopiero co zasiadał w rządzie, wskazują politycy samej koalicji.
Przeciw tej kandydaturze głosował szef komisji, poseł Polski 2050, Paweł Śliz, z którym rozmawiał reporter TOK FM Maciej Kluczka. - Ustawa, którą jeszcze półtora roku temu procedowaliśmy na komisji sprawiedliwości, wprowadzała pewien cenzus po to, żeby zablokować politycznych działaczy - tłumaczył swoją decyzję polityk. - W tej ustawie była pewna przesłanka: cztery lata od pracy w rządzie. Przez cztery lata od bycia ministrem nie powinno się iść do TK - zaznaczył Śliz, przyznając, że jest mu "bardzo przykro", iż musiał tak zagłosować.
Szefowa klubu Lewicy, Anna Maria Żukowska, wstrzymała się od głosu. Jak przypomniał Maciej Kluczka, koalicja rządząca twierdzi, że Maciej Berek - ceniony polityk - nie jest politycznym nominantem. A to sprawia, że głosowanie Sejmu w sprawie jego kandydatury będzie dość nieprzewidywalne.
Głosowanie Sejmu odbędzie się w piątek rano. "W koalicji słyszę, że głosy są policzone i kandydatura Berka - mimo niektórych głosów przeciwko - nie jest zagrożona. Mimo wszystko piątkowe głosowanie będzie ‘pod napięciem’" - ocenił reporter TOK FM Maciej Kluczka.
Źródło: TOK FM