Bliżej stref wolnych od najmu krótkoterminowego. Choć ekspert jest ostrożny. "Jeden podstawowy problem"
Rząd przyjął autopoprawkę do projektu nowelizacji regulującej najem krótkoterminowy - poinformowało w środę Ministerstwo Sportu i Turystyki. Oznacza to, że do projektu wrócą przepisy uprawniające gminy, wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe do zakazywania najmu krótkoterminowego. - Jest jeden dość podstawowy problem - uczulał w TOK FM Mikołaj Paja, prawnik, ekspert stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.
"Rada Ministrów w środę przyjęła autopoprawkę do projektu ustawy o zmianie ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych, przedłożoną przez ministra sportu i turystyki. Autopoprawka przewiduje zwiększenie wpływu mieszkańców, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych na najem krótkoterminowy w ich najbliższym otoczeniu. Nowe przepisy mają pomóc lepiej chronić spokój, bezpieczeństwo i porządek publiczny, a jednocześnie zapewnić przedsiębiorcom oferującym najem czas na dostosowanie się do nowych zasad" - przekazał resort sportu i turystyki w komunikacie.
Ale projekt daleki jest od idealnego. - Jest jeden dość podstawowy problem. Wiele wspólnot bywa mocno niedecyzyjnych, z różnych względów. Tam, gdzie jest dużo lokali bywa czasami problem, bo trzeba to zrobić większością ponad połowy własności wszystkich lokali. Pojawia się zatem ryzyko, że takie uchwały nie będą przegłosowywane - wskazywał w "TOK 360" Mikołaj Paja, prawnik i ekspert stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.
>>> POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY <<<
Najem i konflikt w rządzie
Przyjęta przez rząd na środowym posiedzeniu autopoprawka przywróciła rozwiązania, które zawierał pierwotny projekt ustawy, ale w wyniku poprzedniej autopoprawki zaproponowanej przez resort sportu i turystyki, zostały z projektu wykreślone, a projekt noweli został w takim kształcie przyjęty w lipcu przez rząd. Stało się to przyczyną sporu w koalicji rządowej. Szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wskazywała, że przyjęty wówczas przez rząd projekt "daje zero praw samorządom w zakresie wyznaczania stref wolnych od Airbnb oraz zero możliwości mieszkańcom, żeby decydowali o tym, czy będą mieli za ścianą patohotel, który często się przekształca w jeszcze gorszą instytucję”.
Z kolei wiceszef MSiT Ireneusz Raś twierdził, że poprawka wykreślająca możliwość wprowadzenie stref wolnych od najmu krótkoterminowego została przyjęta, ponieważ takie rozwiązanie "nie jest konieczne". Jak przekonywał, przewidziane w przyjętym przez rząd projekcie ustawy rozwiązania zapewniały wystarczające uprawnienia mieszkańcom i samorządom.
Źródło: TOK FM, PAP