,
Obserwuj
Polityka

Sąd zdecydował w sprawie "Jaszczura". Zaskakujący komentarz Olszańskiego

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
03.09.2026 11:02
Obserwuj nas na Google

Wojciech Olszański przez 1,5 roku będzie nieodpłatnie wykonywał kontrolowane prace na cele społeczne - taki jest prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który zapadł we środę. Sam lider "Rodaków Kamratów", który przed ogłoszeniem wyroku wypowiadał się w charakterystycznym dla siebie wulgarno-agresywnym stylu, po wyjściu z sali rozpraw wykazał się wyjątkową wstrzemięźliwością.

Wojciech Olszański, ps. Jaszczur
Wojciech Olszański, ps. Jaszczur
fot. Martyna Niećko / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jaki wyrok usłyszał Wojciech Olszański, ps. Jaszczur;
  • za co został skazany;
  • dlaczego Sąd Apelacyjny złagodził wyrok pierwszej instancji;
  • jak Olszański skomentował decyzję sądu.

Olszański został uznany za winnego publicznego nawoływania do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej podczas zgromadzenia w Grudziądzu w 2022 r. - Publicznie nawoływał do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej z powodu ich przynależności narodowej, przypisując im negatywne cechy, wrogie i podstępne intencje oraz podejmowanie działań ukierunkowanych na istotne pogorszenie sytuacji ekonomicznej obywateli polskich, przedstawiając te osoby jako wrogów Polski zasługujących na śmierć - uzasadniał przewodniczący składu sędziowskiego Rafał Ryś.

Sąd odwoławczy złagodził wyrok pierwszej instancji, obniżając karę do półtora roku ograniczenia wolności. W trakcie odczytywania wyroku na sali sądowej obecny był oskarżony. Nie było obrońcy oskarżonego i prokuratora.

Sędzia wskazał, że polskie prawo nie przewiduje penalizacji poglądów nacjonalistycznych, rozumianych jako umiłowanie ojczyzny i uznanie narodu za najwyższą wartość. Podkreślił jednak, że metody propagowania takich poglądów muszą mieścić się w granicach prawa, a wolność słowa nie ma charakteru bezwzględnego. - Chodzi o formę, narzędzia używane do propagowania tych poglądów, o stosowane metody działania, które zawsze muszą mieścić się w granicach porządku prawnego. Jeżeli się nie mieszczą i dojdzie do przekroczenia granicy, to wówczas odpowiedzialność karna się pojawia i to ma dokładnie miejsce w tej sprawie - powiedział sędzia Ryś.

Sąd uznał, że oskarżony przekroczył te granice dla zyskania poklasku i rozgłosu.

Redakcja poleca

Sąd: Wypowiedzi Olszańskiego o Ukraińcach nie były przestępstwem

Sąd nie dopatrzył się natomiast znamion przestępstwa w wypowiedziach Olszańskiego dotyczących osób narodowości ukraińskiej. - Te wątki były stosunkowo nieliczne w tej wypowiedzi w stosunku do tych, które dotyczyły osób narodowości żydowskiej. I w ocenie sądu oskarżony nie nie przekroczył granic, na które na niego nakładają przepisy karne - stwierdził sędzia w uzasadnieniu.

Uznał, że słowa oskarżonego krytykujące obecność ukraińskich flag w przestrzeni publicznej, status języka ukraińskiego oraz dostęp imigrantów do studiów za dopuszczalną, choć ostrą opinię. - W ocenie sądu, jest to pewnego rodzaju stwierdzenie, ostra krytyka, ale dotycząca faktów, które siłą rzeczy istnieją w przestrzeni publicznej - uzasadniał sąd i dodał, że "jest sprawą oczywistą, że na skutek wydarzeń, które miały miejsce za wschodnią granicą i wskutek napływu imigrantów również z tamtej części Europy do Polski przybyły osoby, które będą tutaj pracować, będą studiować".

Dodał, że oskarżony nie zarzucał, że te osoby dostają się na studia gdzieś poza kolejnością, po znajomości, w jakiś sposób nieuprawniony, tylko zdobywają te miejsca. - Sąd widzi takie podejście, że oskarżony krytykuje zastany stan rzeczy - podał sędzia.

Z tego względu wątek ten został wyeliminowany z opisu czynu, co skutkowało złagodzeniem wyroku.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku obrony o umorzenie postępowania ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu.

Sędzia Ryś zaznaczył, że agresywne wypowiedzi rozpowszechniane w internecie niosą realne niebezpieczeństwo, gdyż mogą zainspirować fizyczne ataki na polityków, dziennikarzy czy biura poselskie. Jako przykład realnego zagrożenia sąd wskazał wypowiedź oskarżonego, w której nawoływał uczestników wiecu, by "ręka im nie drżała", co sędzia ocenił jako próbę usprawiedliwiania przemocy.

Redakcja poleca

Olszański nie zamierza kłócić się z wyrokiem sądu

Wymierzona kara polega na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Sąd Okręgowy w Toruniu w maju 2025 roku skazał go za ten czyn na dwa lata takiego ograniczenia wolności.

Olszański jest zobowiązany także do podania wyroku do publicznej wiadomości poprzez umieszczenie wyciągu z sentencji wyroku na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Sądu Okręgowego w Toruniu na okres 3 miesięcy.

Ponadto sąd zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych postępowania odwoławczego, w tym od opłaty za obie instancje, zaś wydatkami tego postępowania obciążył Skarb Państwa.

Po wyroku Olszański powiedział dziennikarzom m.in. że "dostał wyrok i go wykona". - To jest polski sędzia pod polskim godłem. Ja przyjmuję te warunki. Kto wychodzi na wojnę musi się liczyć, że mu łeb odstrzelą - stwierdził.

Posłuchaj:

O hejcie, czym jest, skąd się bierze, czym się objawia, czy funkcjonuje tylko w internecie, komunikacji destruktywnej oraz czym jest sama mowa nienawiści i jakie są różnice między tymi dwoma zjawiskami mówiła dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska, Uniwersytet Warszawski.

Źródło: PAP, TOK FM