Braun rośnie w sondażach. Korona wejdzie do rządu? "W końcu ktoś uzna, że władza jest tego warta"
Grzegorz Braun może liczyć na jeszcze więcej głosów, jeśli wojnę w Ukrainie będzie wygrywać Rosja. - Taki przekaz paradoksalnie będzie skuteczniejszy, bo ludzie będą się bardziej bali - tak popularność prorosyjskiego polityka komentował w TOK FM prof. Adam Leszczyński.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na jakie poparcie może liczyć Grzegorz Braun?
- Skąd wynika popularność Grzegorza Brauna?
- Czy Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało tworzyć koalicję z Grzegorzem Braunem?
- Czy Konfederacja Korony Polskiej może zostać zdelegalizowana?
Według ostatniego sondażu IBRiS dla Polsat News partia Grzegorza Brauna - Konfederacja Korony Polskiej - może liczyć na poparcie nawet 11,4 proc. badanych. - Jedną z najważniejszych rzeczy jest jego konsekwentny przekaz, przez jednych odbierany jako prorosyjski, przez drugich jako pokojowy. To taki komunikat: "po co będziemy się kłócić z Rosją, po co będziemy wydawać miliardy złotych na armię? Po co wspierać Ukraińców? Lepiej się pogodzić i żyć razem w zgodzie" - tak wysokie poparcie dla Brauna wyjaśnił w "Poranku" TOK FM prof. Adam Leszczyński, historyk i socjolog, dyrektor Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza.
Gość Tomasza Sekielskiego wskazał, że popularność Grzegorza Brauna to nie tylko kwestia ukraińsko-rosyjska, ale i np. poczucie niektórych wyborców, że jeśli ktoś mówi coś zupełnie innego niż wszyscy, to mówi "prawdę". - Wpisuje się to w teorie spiskowe, że "świat jest opanowany przez rodzaj konspiracji elit" - tłumaczył historyk.
- Niewątpliwe Grzegorz Braun ma swoisty talent do wyłapywania różnych teorii spiskowych - dodał prowadzący audycję Tomasz Sekielski. A - jak wyjaśnił prof. Leszczyński - wyborcom wystarczy, że jeden komunikat pasuje do ich światopoglądu. - Przeceniamy znaczenie spójności programów politycznych - komentował socjolog.
Czy prawica otworzy się na koalicję z Braunem?
W opinii prof. Adama Leszczyńskiego niewykluczone, że prawica - by odzyskać władzę - wejdzie we współpracę ze środowiskiem braunistów. - Widziałem wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego, który jest nadal najsilniejszym graczem na prawicy, który mówił, że nie widzi Grzegorza Brauna w żadnym polskim rządzie. Tu akurat wierzyłbym prezesowi Kaczyńskiemu - stwierdził historyk.
- Oczywiście politycy kierują się zasadą rzeczywistości i z reguły są pragmatyczni. Jest bardzo ciekawe, czy w momencie, w którym prawica nie będzie mogła sformować rządu bez Grzegorza Brauna, przełamie ten opór i jednak dopuści go do władzy - zastanawiał się gość "Poranka" TOK FM.
Jak podejrzewa prof. Leszczyński, nastąpią wtedy próby montowania koalicji bez samego Brauna, ale z niektórymi braunistami. - Myślę, że jednak w końcu ustąpią, uznając, że Paryż wart jest mszy. Władza będzie warta tego, żeby z pewnym dyskomfortem się jednak pogodzić - ocenił socjolog.
Konfederacja Korony Polskiej do zdelegalizowania?
Na pytanie Tomasza Sekielskiego, czy partia Grzegorza Brauna powinna zostać zdelegalizowana, prof. Adam Leszczyński odparł, że musiałby to być "absolutnie kuloodporny z punktu widzenia prawnego proces". - Istnieje ryzyko, że próbując jego partię zdelegalizować, można zrobić z tego polityka męczennika - stwierdził dyrektor Instytutu Myśli Politycznej. I dodał, że - jak obserwuje strategię Brauna - to tak właśnie to wygląda.
- Grzegorz Braun nie chce pójść do więzienia, ale chce być ścigany. Nie chce ponieść konsekwencji, ale chce pojawiać się w kontekście sądów i procesów jako osoba prześladowana. To rodzaj subtelnej gry z wymiarem sprawiedliwości - komentował prof. Leszczyński.
Delegalizacja partii Brauna miałaby - w ocenie gościa TOK FM - wymiar symboliczny. - Nie delegalizujemy ludzi. Można założyć nową partię, która będzie się nazwa Konfederacja Dwóch Koron Polskich albo Konfederacja Drugiej Korony Polskiej i zostaniemy w tym samym punkcie - skwitował historyk.
Źródło: TOK FM