,
Obserwuj
Polityka

Policja powinna wyprowadzić prezesa Trybunału Konstytucyjnego? Żurek nie ma wątpliwości

Jacek Stawiany
4 min. czytania
18.09.2026 11:28
Obserwuj nas na Google

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek ocenił, że w najbliższych tygodniach możliwe są "ruchy prokuratury" w śledztwie dotyczącym niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek
fot. Jakub Adamczyk/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co się dzieje ze śledztwem ws. niedopuszczenia nowych sędziów TK do orzekania?
  • Czy może powstać drugi Trybunał Konstytucyjny?
  • O co w ogóle chodzi w sprawie?

O śledztwie minister sprawiedliwości mówił w piątkowej rozmowie w Radiu Zet. Żurek został zapytany, czy zarzuty w tym śledztwie może usłyszeć prezes TK Bogdan Święczkowski - w związku z niedopuszczeniem do orzekania czworga sędziów: Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Anny Korwin-Piotrowskiej.

- Toczy się postępowanie karne, ja nie chcę przesądzać, dlatego że jest zespół śledczy, który już bardzo intensywnie działa. Myślę, że w najbliższych tygodniach możemy się spodziewać jakichś ruchów ze strony prokuratury – powiedział Żurek.

Podkreślił, że postępowanie to jest na "bardzo intensywnym etapie” i dotyczy zarówno działań Kancelarii Prezydenta, jak i "działań pana Święczkowskiego i jego ludzi”. Jednocześnie poinformował, że prezydent Karol Nawrocki nie wskazał jeszcze terminu przesłuchania go w charakterze świadka w tym śledztwie, o co wnosiła na początku września prokuratura.

Redakcja poleca

Dopytywany o stanowisko Święczkowskiego, który ma twierdzić, że "nie można go odwołać ze stanowiska prezesa TK” i że "nawet gdyby był aresztowany, nie traci funkcji”, ocenił, że Święczkowski "jest bajkopisarzem” i on "może takie populistyczne wypowiedzi formułować”. Wskazał w tym miejscu, że "jeżeli prokuratura będzie działać, to wtedy wskaże podstawę prawną”. - Ja z państwem (z mediami – przyp. PAP) się spotkam i będziemy odczytywać przepisy i mówić, na jakiej podstawie konstytucyjnej, ustawowej Bogdan Święczkowski może przestać pełnić swoje obowiązki – powiedział szef MS.

Żurek został też zapytany, "czy policja powinna wejść do Trybunału Konstytucyjnego i wyprowadzić prezesa” Święczkowskiego. - Jeżeli będzie łamał prawo, tak. – odparł Żurek. Dopytywany, podkreślił, że policji "nikt nie musi wprowadzać”, gdyż ona "reaguje zawsze tam, gdzie jest naruszane prawo”.

Drugi TK?

Szef MS był też pytany o doniesienia medialne, wedle których w razie niedopuszczenia Macieja Berka (wybranego we wrześniu na sędziego Trybunału) do orzekania stworzony zostanie "drugi Trybunał Konstytucyjny”.

- Zaprzeczam. To są wyssane z palca plotki – podkreślił szef Żurek. Dodał też, że niektórzy wybrani za rządów PiS sędziowie TK „uważają, że ten Trybunał powinien zacząć działać i chcą współpracować z tymi sędziami, których wybrała ta koalicja”.

- Ja tam (w TK – przyp. PAP) widzę ludzi, których nazywam pułkownikami PiS-u i osobami, które są sędziami Trybunału, i wiem, że są takie osoby, które mówią: „Trybunał musi zacząć normalnie funkcjonować” i oni podchodzą z troską do tej reformy (...). Wierzę, że nastąpi ta współpraca i Trybunał zacznie działać – dodał.

O co chodzi w sprawie

Śledztwo w sprawie odnoszącej się do niedopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania zostało wszczęte 21 kwietnia w Prokuraturze Krajowej. W jego ramach jako świadek przesłuchany został m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki. Z kolei na początku września rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała, że prokurator zwrócił się do prezydenta Nawrockiego o wskazanie dogodnego terminu i miejsca, w którym możliwe będzie przeprowadzenie jego przesłuchania w charakterze świadka w tym śledztwie. Tego samego dnia prezydent zapowiedział, że podda się przesłuchaniu. - Jestem obywatelem, jak każdy inny obywatel RP - zaznaczył wówczas prezydent.

Sejm obecnej kadencji przez ponad dwa lata nie obsadzał wakatów powstających w Trybunale. Dopiero w marcu br. wybrał sześcioro sędziów TK - Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Dotychczas jednak do orzekania dopuszczonych zostało dwoje z nich - sędziowie Bentkowska i Szostek, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie. Pozostałych czworo sędziów nie zostało dopuszczonych do orzekania; 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Następnie przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski wskazał, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.

W czerwcu na sędziego TK został wybrany Sławomir Patyra, od którego prezydent odebrał pod koniec lipca ślubowanie. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.

Niedawno na kolejnego, ósmego wybranego w tej kadencji Sejmu, sędziego Trybunału wybrany został Maciej Berek - niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Wybranie nowego sędziego TK było związane z upływającą w ten piątek, 18 września, kadencją sędziego TK Justyna Piskorskiego. Zgłoszenie kandydatury Berka wywołało wiele kontrowersji - m.in. ze względu na dotychczas pełnioną przez niego funkcję oraz podnoszone przez opozycje i KPRP wątpliwości natury formalnej - czy Berek przez dziesięć lat wykonywał zawód radcy prawnego.

W środę 16 września Berek zapowiedział, że zwróci się do prezydenta Karola Nawrockiego z jasnym stanowiskiem prawnym, że jego powinnością jest złożenie ślubowania.

Źródło: PAP