Coraz więcej aktów przemocy przeciw Ukraińcom. "Codziennie mamy jedno albo dwa zgłoszenia"
- Sytuacje bywają różne. Od obraźliwych, poniżających słów do ataków fizycznych. Słowa obraźliwe związane najpierw z narodowością ukraińską, pochodzeniem albo obywatelstwem ukraińskim. Bywa to albo w pracy, albo na uczelni, albo w miejscach publicznych - mówiła w TOK FM Olena Murzanovska z Fundacji Stand With Ukraine.
Jak informowała "Rzeczpospolita", w pierwszym półroczu br. obywatele Ukrainy złożyli o 30 proc. więcej zawiadomień o przestępstwach z nienawiści, których mieli doświadczyć w Polsce, niż rok wcześniej. - Codziennie mamy najmniej jedno albo dwa zgłoszenia - mówiła w "Poranku TOK FM" Olena Murzanovska, ekspertka ds. prawnych i legalizacji w Fundacji Stand With Ukraine prowadzonej przez Euromaidan-Warszawa.
- Sytuacje bywają różne. Od obraźliwych, poniżających słów do ataków fizycznych. Słowa obraźliwe związane najpierw z narodowością ukraińską, pochodzeniem albo obywatelstwem ukraińskim. Bywa to albo w pracy, albo na uczelni, albo w miejscach publicznych - mówiła gościni Jacka Żakowskiego.
Tego typu zdarzenia można zgłaszać na adres help@standwukraine.org. - Był taki przypadek, opowiadany przez jednego pokrzywdzonego. W transporcie publicznym zaznał ataku agresywnego od kontrolera. Poszła skarga i wniosek na policję. Toczy się sprawa. Postępowanie służbowe jest też w jego pracy - mówiła Murzanovska. Jak dodała, tego typu sprawy toczą się obecnie ok. dwóch miesięcy.
Źródło: TOK FM, "Rzeczpospolita"