Tusk: "Nigdy nie będę Kaczyńskim. I Bogu dzięki"
Tusk przyznał, że najlepsza byłaby koalicja z PSL-em, ale wszystko będzie zależało od wyniku wyborów. Wyjaśnił studentom, że nie widzi koalicji z PiS-em. - Kaczyński powiedział, że debata z Tuskiem to jest absurd. Jeśli ktoś się odwraca plecami do swojego państwa, do - było nie było - wygranych w poprzednich wyborach, to prawdopodobnie nie jest zainteresowany współpracą z kimkolwiek - mówił Tusk.
Premier nie skończył na tym jednym zdaniu o liderze PiS-u. - Ja nigdy nie będę Kaczyńskim. I Bogu dzięki - stwierdził Tusk. Zaapelował, by chronić Polskę przed - gościem, który uważa, że każdy kto nie jest jemu podległy, kto nie jest wpatrzonym w ikonę Kaczyńskiego jak w Pana Boga, ten musi wiedzieć, że każdego ranka czy wieczora może ktoś przyjść i oskarżyć go o wszystko co najgorsze - takie mocne słowa premiera padły w Lublinie.
Co z Palikotem?
Premier nie wyklucza koalicji z Ruchem Palikota, jeśli ten wejdzie do sejmu. Ale jest ona mało prawdopodobna. - Ostatnia rzecz, jaką bym powiedział o Januszu Palikocie, to, że jest stabilny. Ale na pewno pomysłowy - mówił Tusk. Przyznał, że zastanawia się nad tym, czy Polska potrzebuje pomysłowego, ekstrawaganckiego skandalisty czy raczej odpowiedzialnego, spokojnego człowieka, który będzie dobrze pracował. - Ale być może nie będziemy mieli wyboru - oświadczył szef rządu.
Napieralski? 'SLD nie jest z mojej bajki'
Premier odniósł się też do możliwości koalicji z SLD. - Wydaje mi się, że stopień przygotowania Grzegorza Napieralskiego, ujawniony w tej kampanii z całą mocą, dzisiaj nie predestynuje go do roli, która gwarantowałaby mądre, bezpieczne rządzenie - mówił Tusk. Wyjaśnił, że jego zdaniem Napieralski nie przygotował się jeszcze do współrządzenia Polską.