Sprawca "miał doprowadzić do śmierci jak największej liczby osób". "Niestety był do tego przygotowany"
Strzelanina w centrum Krakowa. - Takiego rodzaju zdarzeń mieliśmy bardzo mało. Jeden czyn był podobny. To było kilkanaście lat temu w Sieradzu. Strażnik więzienny zaczął strzelać do policjantów, którzy konwojowali więźnia - mówił w "Programie Specjalnym" w TOK FM dr Michał Piekarski z Instytutu Studiów Międzynarodowych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Wrocławskiego.
Strzelanina w Krakowie. "Sprawca miał doprowadzić do śmierci jak największej liczby osób"
W sobotę po południu doszło do strzelaniny w okolicach Rynku Głównego w Krakowie. W zdarzeniu śmierć poniosło sześć osób, rannych jest 15 osób. Jedyny znany sprawca zdarzenia jest w rękach policji.
- Takiego rodzaju zdarzeń mieliśmy bardzo mało. Jeden czyn był podobny. To było kilkanaście lat temu w Sieradzu. Strażnik więzienny zaczął strzelać do policjantów, którzy konwojowali więźnia. Mieliśmy zabójstwa z użyciem broni palnej, ale najczęściej to były albo porachunki przestępcze, albo zabójstwa konkretnych osób. Tutaj mamy sytuację, w której strzelano do osób przypadkowych - skomentował w "Programie Specjalnym" w TOK FM dr Michał Piekarski z Instytutu Studiów Międzynarodowych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Wrocławskiego.
Przypomniał w tym kontekście zdarzenie we Wrocławiu sprzed kilku lat temu, kiedy "bandyci strzeli się w centrum handlowym". - Ale to też były porachunki bandyckie. Do tej pory Polska uchodziła za kraj względne bezpieczny - podkreślił w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Quiz: Ile wiesz o wydarzeniach ostatnich dni? Quiz TOK FM tylko dla odważnych
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
- Pan patrzy na to, jak na jednostkowy akt szaleństwa czy przejaw zagrożenia w ogóle? - dopytywał prowadzący.
- Na razie nic nie wiemy o motywach sprawcy. Można w tym momencie tylko spekulować, czy to była osoba działająca z pobudek politycznych, czy też zaburzona psychicznie, czy też motywy były jeszcze inne. Na razie też nic nie wiadomo, by sprawca został jakikolwiek komunikat, przekaz, manifest - odpowiedział dr Michał Piekarski.
Podkreślił, że na ten moment wiadomo tylko, że sprawca działał "w sposób, który miał doprowadzić do śmierci jak największej liczby osób". - Niestety był do tego przygotowany. I to bardzo dobrze przygotowany - podsumował w TOK FM.
O 21.45 w Krakowie odbędzie się odprawa premiera z ministrami i przedstawicielami służb.
Źródło: TOK FM, PAP