,
Obserwuj
Małopolskie

Była w tramwaju, gdy doszło do strzelaniny w Krakowie . "Ludzie kładli się i osłaniali dzieci"

2 min. czytania
07.11.2026 19:19

Nagle do tramwaju wbiegli przerażeni ludzie. Kładli się na podłodze, osłaniali dzieci. Była rodzina z trójką maluchów. Ojciec osłaniał dwójkę i mówił: nie podnoś głowy, nie podnoś głowy - relacjonowała w TOK FM Magdalena Młodawska, świadek strzelaniny w Krakowie. 

Strzelanina w Krakowie
Strzelanina w Krakowie
fot. Jakub Porzycki / Reuters / Forum

W sobotę po południu na Rynku Głównym w Krakowie mężczyzna jadący samochodem zaczął strzelać do przypadkowych osób. Według informacji małopolskiej policji w wyniku zdarzenia śmierć poniosło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym policjanci. Sprawca został postrzelony i zatrzymany. W "Programie specjalnym" w TOK FM zdarzenie ze swojej perspektywy relacjonowała Magdalena Młodawska, która była świadkiem strzelaniny. - W momencie ataku byłam w tramwaju na Placu Wszystkich Świętych. Kompletnie nieświadoma tego, co się dzieje. Nagle do tramwaju wbiegli przerażeni ludzie. Kładli się na podłodze, osłaniali dzieci. Była rodzina z trójką maluchów. Ojciec osłaniał dwójkę i mówił: nie podnoś głowy, nie podnoś głowy - opowiadała wyraźnie poruszona Młodowska. 

Kobieta podkreślała, że motorniczy tramwaju był niezwykle profesjonalny. - Wyszedł i poinformował, że nie pojedziemy dalej, bo pojazd ma uszkodzone szyby - relacjonowała. 

Dodała również, że "widać było, że służby za samochodem, z którego padały strzały". - Działali, miasto funkcjonowało. Nie było tak, że ktoś przejechał, strzelał i nikt nie reagował. (...) Chociaż to były sceny, których nigdy nie chciałabym doświadczać w moim Krakowie. Nam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz - zakończyła gościni Wojciecha Muzala. 

Żałoba w Krakowie 

Prezydent Krakowa Łukasz Gibała podpisał zarządzenie o ogłoszeniu w mieście żałoby do 11 listopada. Po strzelaninie został zwołany sztab kryzysowy w urzędzie miasta.
" W magistracie działa sztab kryzysowy. Trwają działania służb. Proszę o spokój i odpowiedzialność. Nasze myśli są przy bliskich ofiar" - poinformował prezydent Gibała, cytowany w komunikacie urzędu miasta.
Według ostatnich informacji strzelaninie w Krakowie zginęło 6 osób, 15 zostało rannych. Magistrat przekazał, że ostrzelany został też tramwaj linii nr 1 przez osobę z przejeżdżającego samochodu. Rozbita została szyba w kabinie prowadzącego. Nikt z pasażerów ani motorniczy nie odnieśli obrażeń.

Małopolska policja zaprzeczyła pojawiającym się doniesieniom o śmierci jednego z funkcjonariuszy. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że stan jednego z rannych jest bardzo ciężki, trwa operacja.

Na miejsce zdarzenia udaje się m.in. premier Donald Tusk i szef MSWiA.

Sprawca strzelaniny jest w rękach policji, to Polak.

Źródło: TOK FM/PAP