,
Obserwuj
Polityka

Dlaczego Polska nie wydaliła rosyjskiego ambasadora? Sikorski mówi wprost

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
03.04.2024 13:15
Wydalając ambasadora Rosji w Polsce, zapewne stracilibyśmy także swojego ambasadora w Rosji - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski. Zdaniem szefa naszej dyplomacji Siergiej Andriejew "jest w pewnym sensie użyteczny".
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl /

Tydzień temu ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew, który został wezwany do MSZ w celu złożenia wyjaśnień w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk manewrujący, nie zjawił się w ministerstwie. Tłumaczył swoją decyzję brakiem przedstawienia mu dowodów, dlatego uznał spotkanie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych za bezprzedmiotowe.

Ambasador nie będzie wydalony, Sikorski tłumaczy

Sikorski został zapytany w środę w radiowej Trójce, czy ambasador Rosji powinien zostać wydalony z naszego kraju. Szef MSZ zauważył, że w takim przypadku Polska zapewne również straciłaby swojego ambasadora w Moskwie. Dodał, że ambasador Andriejew 'jest w pewnym sensie użyteczny'. - Prezentując tu taką twardą wersję putinowskiej demagogii, przypomina nam wszystkim, jak wyglądała rosyjska i niemiecka okupacja w Polsce. Przypomina nam, z czym walczą Ukraińcy i czego już nigdy w Polsce nie chcemy - tłumaczył minister.

Nowy dekret Putina. Wielka mobilizacja w Rosji

Szef MSZ ocenił, że "neoimperialne klimaty" w wypowiedziach ambasadora budzą w Polakach wspomnienia i działają mobilizująco, "żeby zwiększać nasze zdolności obronne i możliwości odstraszania". - Po to, aby ktoś taki jak pan Andriejew już nigdy nie był tu gubernatorem - podkreślił.

24 marca Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało, że tego dnia o godz. 4.23 doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez jedną z rakiet manewrujących wystrzelonych w nocy przez lotnictwo dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej. Miało to związek z rosyjskim atakiem, przeprowadzonym w nocy na obwód lwowski na Ukrainie. "Obiekt wleciał w polską przestrzeń na wysokości miejscowości Oserdów (woj. lubelskie) i przebywał w niej przez 39 sekund" - podano w komunikacie DO RSZ na X. Podkreślono, że w trakcie całego przelotu obiekt był obserwowany przez wojskowe systemy radiolokacyjne.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>