,
Obserwuj
Polityka

Ryszard Kalisz nie jest już prawnikiem Dworczyka. "Partia kazała panu zrezygnować?"

3 min. czytania
20.01.2025 10:46
Mateusz Morawiecki powiedział, że "chętnie zrzeknie się immunitetu". Przykładu z byłego premiera nie zamierza brać europoseł PiS-u Michał Dworczyk. Dominika Wielowieyska pytała w TOK FM polityka, dlaczego zrezygnował ze współpracy z mec. Ryszardem Kaliszem.
|
|
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER / East News
  • Michał Dworczyk europoseł PiS uważa, że Ukraina powinna być wspierana, bo to jest w interesie Polski
  • Jego zdaniem obecnie 'nie ma tematu' wstąpienia Ukrainy do NATO. - Mam nadzieję, że to się zmieni - podkreślił w 'Poranku Radia TOK FM'
  • Dworczyk odrzucił sugestie, że to PiS kazało mu zrezygnować z obrońcy Ryszarda Kalisza

- Prawo i Sprawiedliwość uważa, że Ukraina powinna mieć wsparcie, bo jest to również w interesie Polski. Jesteśmy jako kraj frontowy zainteresowani budowaniem systemu bezpieczeństwa w tej części Europy i dlatego m.in. wspieraliśmy jako rząd Prawa i Sprawiedliwości i obecnie wspieramy Ukrainę, ale chcemy, żeby odbywało się to na zasadach partnerskich - mówił w "Poranku Radia TOK FM" europoseł PiS Michał Dworczyk. Dodał, że obecnie 'nie ma tematu' wstąpienia Ukrainy do NATO. - Mam nadzieję, że to się zmieni. Ukraina dzisiaj jest w stanie wojny, to jest dramatyczna sytuacja dla Ukrainy, w związku z tym kraj pozostający w stanie wojny nie może zostać przyjęty do NATO - podkreślił.

Pytany o słowa Rafał Trzaskowskiego dotyczące 800 plus dla Ukraińców, w których polityk KO ocenił, że świadczenia socjalne powinny otrzymywać tylko ci, którzy pracują, płacą składki i podatki.

- Rafał Trzaskowski zmienia w wielu sprawach zdanie i chyba w tej sprawie również wielu polityków Platformy Obywatelskiej, zmieniało zdanie. Jego wypowiedzi przyznam się, nie znam, natomiast uważam, że to jest wzbudzanie złych emocji. Inaczej ta sytuacja wyglądała na początku wojny, inaczej wygląda dzisiaj. Uważam, że dzisiaj rzeczywiście uzasadnione jest, aby te świadczenia otrzymywały osoby pracujące. Natomiast sytuacja z początku 2022 roku, była zupełnie inna i tam takie zależności byłyby niezasadne - powiedział Dworczyk.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Immunitet Michała Dworczyka. Ryszard Kalisz nie jest już adwokatem europosła PiS

 

W piątek do Sejmu trafił wniosek prokuratury ws. uchylenia immunitetu Mateuszowi Morawieckiemu. Dominika Wielowieyska pytała Dworczyka, czy były premier sam zrezygnuje z immunitetu. Polityk PiS przyznał, że nie rozmawiał z Morawieckim w tej sprawie. - Słyszałem wypowiedź, czy wpis jakiś w mediach społecznościowych, w których taka zapowiedź się pojawiła, ale nie rozmawiałem osobiście o tym z panem premierem, więc trudno mi odpowiedzieć na to pytanie - powiedział.

Sam Dworczyk jest wśród tych, którym według prokuratury powinien zostać uchylony immunitet. Gość TOK FM podkreślił, że sam nie zrezygnuje z immunitetu. - Praca nad uchyleniem zaczyna się w tym tygodniu. Nie mam w tym doświadczenia, to nie są długotrwałe procedury - powiedział.

Jeszcze niedawno Dworczyka reprezentował mec. Ryszard Kalisz (zasiadający także w Państwowej Komisji Wyborczej). W weekend Kalisz poinformował, że prawnikiem europosła PiS-u już nie jest.

- Partia kazała panu zrezygnować z Ryszarda Kalisza? On tak twierdzi - pytała Dominika Wielowieyska.

- Nawet gdyby partia albo ktoś z partii kazał mi coś w takiej sprawie zrobić, to myślę, że nie wziąłbym sobie tego do serca. Dlatego, że kieruje się przede wszystkim swoim interesem procesowym. W związku z tym tego rodzaju insynuacje są bezpodstawne - odpowiedział Dworczyk, dodając, że Kalisz wrócił na "pierwszą linię politycznego frontu".

- Ryszard Kalisz, jaki jest, to wiedzieliśmy, a mimo to zatrudnił pan go jako obrońcę i potem nagle z niego zrezygnował - wtrąciła dziennikarka, przypominając, że Ryszard Kalisz był już członkiem Państwowej Komisji Wyborczej, kiedy został adwokatem Dworczyka.

- Podpisałem umowę o współpracy z panem Kaliszem, kiedy nie był czynnym politykiem. Tak się historia potoczyła, że wrócił na pierwszą linię frontu. Uważam go za dobrego adwokata - przekonywał europoseł PiS-u.